Tomipantera
Początkujący
Mam problem z autem jak w tytule a mianowicie . Dwa miesiące temu dostarczyli man (Azja Serwis Sopot nie autoryzowany serwis samochodów azjatyckich) na lawecie ww samochód. Ponoć zgasł podczas jazdy i nie dało się odpalić aż wychechłali akumulator. Po naładowaniu baterii i podjęcia próby bezskutecznego uruchomienia podłączyłem kompa (FORscan) wyszło mnóstwo byków. Po ich skasowaniu bla bla bla to samo. Nie odpala ale zostaje błąd P0341 oraz P1174.
Górny czujnik wymieniony i nic. Na drugi dzień próba sprawdzenia dolnego chodź nic na niego nie wskazywało. ale to dalej. Przypomniałem sobie Twój filmik na YT o wysokiej temp za katem 300* co powoduje w tym aucie blokadę rozruchu. Okazało się być w porządku ale że miałem już podłączonego kompa w czasie rzeczywistym to zauważyłem że parametr obrotów silnika raz pokazuje coś ale częściej 0 . Więc rzuciłem się pod autko żeby zweryfikować czujnik, a gdy chciałem go wyjąć to została mi w ręce tylko jego część. także czujnik wymieniony i nic. Dalej nie odpala. Do brzegu; zdecydowałem się wyjąć skrzynię i ,no właśnie. Moim oczom ukazało się uszkodzone koło 2masowe a konkretnie poszarpana fonia (ja to tak nazywam) przez wykręconą śrubkę od uchwytu czujnika którą znalazłem w koszu sprzęgłowym. 2masa nowa poszła,złożone i nic .dalej nie odpala ale już widzi obroty silnika . Oczywiście dalej błąd czujnika wałka ,nawet na nowym,a że wiemy jak z nimi to wzięliśmy z innego transita jeżdżącego na podmiankę i to samo. nie pali i te same błędy. Instalacja przedzwoniona. Kilka dni przerwy i w wolnej chwili kolej na ciąg dalszy . Coś mnie podkusiło i zrobiłem reset PCM i blaszak odpalił od strzału ale.... No właśnie,zawsze jest jakieś ale. Chodzi nie równo, brak mocy, spaliny szczypią w oczu że ło cho i ledwie wkręca się na obroty. Dałem wtryski do sprawdzenia ,a co tam,metoda wykluczania. Wszystkie OK. Więc kolejnego dnia spr. rozrząd-też OK. ciśnienie na listwie książkowe.
A góry dziękuje za sugestie
Pozdrawiam Tomasz z Trójmiasta
Górny czujnik wymieniony i nic. Na drugi dzień próba sprawdzenia dolnego chodź nic na niego nie wskazywało. ale to dalej. Przypomniałem sobie Twój filmik na YT o wysokiej temp za katem 300* co powoduje w tym aucie blokadę rozruchu. Okazało się być w porządku ale że miałem już podłączonego kompa w czasie rzeczywistym to zauważyłem że parametr obrotów silnika raz pokazuje coś ale częściej 0 . Więc rzuciłem się pod autko żeby zweryfikować czujnik, a gdy chciałem go wyjąć to została mi w ręce tylko jego część. także czujnik wymieniony i nic. Dalej nie odpala. Do brzegu; zdecydowałem się wyjąć skrzynię i ,no właśnie. Moim oczom ukazało się uszkodzone koło 2masowe a konkretnie poszarpana fonia (ja to tak nazywam) przez wykręconą śrubkę od uchwytu czujnika którą znalazłem w koszu sprzęgłowym. 2masa nowa poszła,złożone i nic .dalej nie odpala ale już widzi obroty silnika . Oczywiście dalej błąd czujnika wałka ,nawet na nowym,a że wiemy jak z nimi to wzięliśmy z innego transita jeżdżącego na podmiankę i to samo. nie pali i te same błędy. Instalacja przedzwoniona. Kilka dni przerwy i w wolnej chwili kolej na ciąg dalszy . Coś mnie podkusiło i zrobiłem reset PCM i blaszak odpalił od strzału ale.... No właśnie,zawsze jest jakieś ale. Chodzi nie równo, brak mocy, spaliny szczypią w oczu że ło cho i ledwie wkręca się na obroty. Dałem wtryski do sprawdzenia ,a co tam,metoda wykluczania. Wszystkie OK. Więc kolejnego dnia spr. rozrząd-też OK. ciśnienie na listwie książkowe.
A góry dziękuje za sugestie
Pozdrawiam Tomasz z Trójmiasta