Skoro powołujesz się na matematykę i uparcie tkwisz w swym mylnym mniemaniu, to postaram się wytłumaczyć tę sporną kwestię, na tyle prosto, żeby wszyscy zrozumieli, nawet Ci mniej lotni na umyśle.
Zakładamy że odległość pomiędzy początkiem jednego, a początkiem drugiego zęba na pasku wynosi 10 mm. Jeśli cofniemy pasek o jeden ząb to cofniemy go o 10 mm. 10 mm w tym przypadku zawsze będzie jednym zębem. Nieważne czy na wale czy na kole rozrządu. Przełożeń do tego nie mieszaj. Na przełożenia mógłbyś się powoływać, gdyby chodziło o obroty.
A jeśli nadal tego nie rozumiesz to idź zrób test na swojej osobówce.
A co do tematu.
Jak rozebrałem do wymiany rozrządu swoje iveco daily i poustawiałem wszystko na znaki.... znaczy spróbowałem poustawiać, to też się okazało, że jest przestawienie o pół zęba. Z tym że mi to od razu wyszło przy ustawianiu; albo na wale miałem przesunięcie , albo na wałku. (I wszędzie było to pół zęba). Poznaczyłem stary pasek przed zdjęciem, potem przeniosłem znaki na nowy pasek i założyłem tak samo. Niby jeździ, ale gdyby się zerwał i przyszłoby ustawiać od zera to pewnie miałbym zagwozdkę.