Marcin1999993
Początkujący
- Dołączył
- 5.05.2018
- Postów
- 23
- Punktów
- 0
- Wiek
- 32
Witam opisze mój problem z autem. Otóż byłem gdzieś dzisiaj samochodem i spuścili mi powietrze z kół, no to je napompowałem ale z nerwów była to droga leśna wbiłem się w dziurę taką na pół metra i podbiło mnie, samochód jechał dobrze aż nagle zaczął się dławić nie reagować na gaz, nieraz nie idzie go odpalić z luzu np, jadę powiedzmy 30 na godzinę i z dwójki chce zmienić na trójkę no to jest nieraz takie przyhamowanie i samochód nie reaguje na dodanie gazu, nieraz odbije i jedzie dalej nieraz zwalnia aż do zgaśnięcia. Moja machina to stary Ford Fiesta 1998 1.25 16V. Ps: Mechanik mówi, że to kabel od masy ale mi się zdaje, że przez ten wyczyn kaskaderski coś mogło się urwać. Help.