• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzony katalizator, auto nie chce odpalić

Cobra__pl

Początkujący
Dołączył
18.07.2014
Postów
8
Punktów
0
Wiek
55
chrysler vojager rocznik 1999, silnik 2,4 l z gazem, automat. A teraz od początku. W zeszłą niedzielę wieczorem byłem zatankować auto, w poniedziałek chciałem pojechać do pracy i niestety pomimo kręcenia przez 15 min nie chciał odpalić gdzie zawsze palił na dotyk. Po 15 min walki podniosłem maskę i stwierdziłem, że kable od rozdzielacza są odłączone. Pewnie jakiś zwierzak chciał się wygrzać, wlazł do komory silnika i narozrabiał. Założyłem 2 kable, trzeci niestety był urwany i spróbowałem jeszcze raz zakręcić. Po chwili nastąpiła eksplozja. W katalizatorze wybuchło nie spalone paliwo. Katalizator przy wylocie się otwarł. Umówiłem się już na wymianę kata, wymieniłem wszystkie kable od świec naładowałem aku ale auto nadal nie chce zapalić.
Pytanie, czy wyczyszczenie świec coś pomoże bo chyba są zalane i może przez to nie mogą odpalić?
Czy przez to że kat jest w takim stanie nie odpali i muszę zaciągnąć go na wymianę i dopiero wtedy próbować?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
chrysler vojager rocznik 1999, silnik 2,4 l z gazem, automat. A teraz od początku. W zeszłą niedzielę wieczorem byłem zatankować auto, w poniedziałek chciałem pojechać do pracy i niestety pomimo kręcenia przez 15 min nie chciał odpalić gdzie zawsze palił na dotyk. Po 15 min walki podniosłem maskę i stwierdziłem, że kable od rozdzielacza są odłączone. Pewnie jakiś zwierzak chciał się wygrzać, wlazł do komory silnika i narozrabiał. Założyłem 2 kable, trzeci niestety był urwany i spróbowałem jeszcze raz zakręcić. Po chwili nastąpiła eksplozja. W katalizatorze wybuchło nie spalone paliwo. Katalizator przy wylocie się otwarł. Umówiłem się już na wymianę kata, wymieniłem wszystkie kable od świec naładowałem aku ale auto nadal nie chce zapalić.
Pytanie, czy wyczyszczenie świec coś pomoże bo chyba są zalane i może przez to nie mogą odpalić?
Czy przez to że kat jest w takim stanie nie odpali i muszę zaciągnąć go na wymianę i dopiero wtedy próbować?
Katalizator zapchany
 

Misiakowski

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
1.06.2014
Postów
1409
Punktów
225
Wiek
42
Miasto
Gdansk
ja kiedys na zapchanym katalizatorze pokonalem 1700 km. Jak wracałem z Norwegii z polowu ryb golcem 3 ciagnol tylko przy minimalnym dodaniu gazu max 70 /h i buczal bo dojechaniu na warsztat 4 dni walki wszystko sprawdzone aż w końcu jak wygląda kat i byl wytopiony
 
A

Anonymous123

Skoro i tak byłeś umówiony na wymianę katalizatora to czy tak wielkie znaczenie ma to ze przyjedzie na kołach o własnych siłach czy na lince? I tak trzeba go zdjąć, a robiąc takie próby możesz jeszcze pogorszyć sprawę bo skoro siła była taka, że rozerwalo katalizator to i mogło korbowod skrzywic.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Zalany na max, świece, kable jednak trzeba mieć talent zeby 15 min kręcić i nie podnieść maski ...
 
Do góry Bottom