• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzony wał przy wymianie sprzęgłą?

nowekonto

Nowy
Dołączył
2.10.2021
Postów
3
Punktów
0
Dzień dobry

Silniki 1.4 16V benzyna przebieg około 175 000 km, mechanik zdiagnozował, że uszkodzone jest sprzęgło i trzeba je wymienić. Wymienił sprzęgło. Po około miesiącu czasu i przejechaniu około 1 000 km zauważyłem plamy oleju pod autem, okazało się, że olej wycieka z łączenia skrzyni z silnikiem. Pojechałem do mechanika, który zmieniał sprzęgło. Wstępnie mechanik stwierdził, że pewnie problem z uszczelniaczem wału i wymieni go w ramach gwarancji. Po wyjęciu skrzyni otrzymałem od mechanika te zdjęcia i informację, że to nie uszczelniacz wału tylko "wytarta końcówka wału" i że to wymaga teraz szlifowania wału i rozebrania silnika, ale nie podlega to gwarancji ponieważ nie jest to wina złego montażu sprzęgła.

Możliwe żeby samo powstało takie uszkodzenie czy mechanik próbuje wykręcić się odpowiedzialności za błąd przy zmianie sprzęgła? Wcześniej przed wymianą sprzęgła nie było żadnego wycieku. 20211001_141144.jpg
 
Ostatnia edycja:
A

Anonymous123

Możliwe żeby samo powstało takie uszkodzenie czy mechanik próbuje wykręcić się odpowiedzialności za błąd przy zmianie sprzęgła?
Wszystko jest możliwe. Nie znany jest rodzaj pojazdu i silnika, natomiast takie sytuacje można uzdrowić zakładając wyższy lub niższy uszczelniacz- O ile konstrukcja silnika na to pozwala.
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Jeśli przy wymianie sprzęgła nie ruszał tego uszczelniacza to on nic nie ma do tego. Ja nawet bym nie zdejmował skrzyni drugi raz za free. Nawet zmieniając uszczelniacz nie wiem jak można by było taka fazke zrobić
 

Misiek

Administrator
Dołączył
6.10.2010
Postów
7110
Porady
6
Punktów
2814
Miasto
Szczecin
WWW
auto-mis.szczecin.pl
No ale jeżeli uszczelniacz był zmieniany to powinien te ryse zauważyć i poinformować. Moim zdaniem warsztat zachował się OK jeżeli nie był pewien ściągnął za free, zdiagnozował problem i poinformował co dalej.
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
Wszystko jest na zasadzie. A kto panu tak spierd...lil robote a potem sami walicie po rogach frajerów. Kazdy jest mądry przy klawiaturze a potem sruby niedokrecone itp itd bo czas goni i trzeba zarabiac hajs.
Moze nawet ten co to robił siedzi tu na forum. W tym fachu jest widze duzo cwaniakow z pustym łbem. Ale obesrac innego to szybko. Facet sie spieszyl bo podnosnik zajęty i czeka kolejka to pewnie nawet nie widzial tej rysy. Oduczyc ludzi zecw tym tygodniu bedzie zrobione bo to tak jest. Robia na czas i po lebkach a drugiemu zagladaja do rąk.
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
W elektryce moze nie. Predzej w elektronice i to zimne luty powoduje bezolowiowa cyna lutowana na fali. Lutownica albo hotem trudno zrobic zimny lut. A w elektryce skrecamy i zaciskamy praskami
 
A

Anonymous123

bo czas goni i trzeba zarabiac hajs
Weź się ogarnij. Zanim zaczniesz oceniać, to może dopytaj autora tematu ile zapłacił za wymianę sprzęgła i jaki to wóz. Widzę, że panuje dziwny trend na forum - oceniania mechaników przez użytkowników nie prowadzących własnych warsztatów lub nie pracujących w branży.
 

nowekonto

Nowy
Dołączył
2.10.2021
Postów
3
Punktów
0
Weź się ogarnij. Zanim zaczniesz oceniać, to może dopytaj autora tematu ile zapłacił za wymianę sprzęgła i jaki to wóz. Widzę, że panuje dziwny trend na forum - oceniania mechaników przez użytkowników nie prowadzących własnych warsztatów lub nie pracujących w branży.
Jeśli przy wymianie sprzęgła nie ruszał tego uszczelniacza to on nic nie ma do tego. Ja nawet bym nie zdejmował skrzyni drugi raz za free. Nawet zmieniając uszczelniacz nie wiem jak można by było taka fazke zrobić
Tak był wymieniany uszczelniacz.

Jakie to ma znaczenie ile zapłaciłem? tutaj akurat zapłaciłem sporo, bo mechanik za godzinę pracy bierze 180 zł, gdzie w okolicy ceny są w okolicach 120 zł. Warsztat jest w okolicach małego miasta więc stąd u innych są niższe ceny. Ale wolałem oddać auto do warsztatu, który ma dobrą opinie... Co do ceny to wygląda tak z faktury:

1) Diagnostyka pojazdu + podłączenie komputera 230 zł
2) wymiana sprzęgła 720 zł
3) Sprzęgło kompletne 475 zł
4) uszczelniacz wału 145 zł
5) olej do skrzyni 190 zł

Więc razem jest 1760 zł, za wymianę sprzęgła w Fiacie. Ale to nie o cenę chodzi, bo na to się zgodziłem tylko o samo uszkodzenie wału. Bo trochę dziwne mi się wydaje to, że auto jeździło bez żadnych problemów, żadnych błędów, olej co 10k zmieniałem i minimalne ilości ubywało (bez sensu było robić dolewki od wymiany do wymiany), żadnych wycieków itd. A tu nagle po wymianie sprzęgła coś takiego, gdzie przed wymianą żadnych problemów z wyciekami z tegomiejsca nie było.
 
Ostatnia edycja:

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Tak po zdjęciu to ciężko stwierdzić co tam się stało, bo to dosyć dziwne uszkodzenia w tym miejscu...
Po prostu mechanior ich nie zauważył podczas zakładania nowego uszczelniacza i go uszkodził...
To nie mechanior uszkodził wał, ale przez to, że jest ślepy uszkodził uszczelniacz...:)
Tak czy siak jego wina...:)
Bo trochę dziwne mi się wydaje to, że auto jeździło bez żadnych problemów, żadnych błędów, olej co 10k zmieniałem i minimalne ilości ubywało (bez sensu było robić dolewki od wymiany do wymiany), żadnych wycieków itd. A tu nagle po wymianie sprzęgła coś takiego.
Wcale nie dziwne, bo te rysy nie są w miejscu pracy uszczelniacza i nie przeszkadzały w jego prawidłowej pracy...
One po prostu uszkadzają wargę uszczelniacza podczas montażu...:)
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Tu posmarowanie smarem nic by nie dało - a wręcz w niektórych uszczelniaczach jest nie wskazane - bo rysy mają ostre krawędzie i tak by uszkodziły wargę uszczelniacza podczas montażu... ale już przeszlifowanie ich krawędzi papierkiem wodnym, spowodowało by zgradowanie tych ostrych krawędzi, co w konsekwencji umożliwiłoby montaż uszczelniacza bez uszkodzenia go...:)
Dziwne, że mechanior nie zaproponował takiego rozwiązania...:)
A w ogóle to jaki to samochód - model, rok ?:)
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2297
Punktów
628
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Chłop nie wziął mało za robotę i według mnie wina leży po jego stronie. Teraz ogarnął, że wał tam ma uszkodzenie? Po pierwsze to ta rysa jest bardzo dziwna i nie wydaje mi się, żeby powstała podczas eksploatacji, po drugie simmeringi często "wybierają" czop i według mnie ocena jego stanu powinna być przeprowadzona zawsze przed montażem nowego uszczelniacza.
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Zdjął skrzynie za free teraz wiec jeśli nie uszkodził wału a było to niedopatrzenie to są kwita na ten moment. Teraz decyzja klienta co z tym robić. Uszkodzenie dzwine ale nawet śrubokrętem nie ma opcji tak wyrezac
 
A

Anonymous123

Chłop nie wziął mało za robotę i według mnie wina leży po jego stronie
Dużo tez nie policzył, bo raptem 4rh, co przy przednim napędzie jest dobrym czasem, a pewno niejeden warsztat by liczył 6-8 rh. Dlaczego jego wina? Czy wszyscy jesteście tacy dokładni i bezbłędni? Można być zapaleńcem i miłośnikiem motoryzacji, ale prowadzenie warsztatu to biznes jak każdy inny. Każda godzina więcej poświęcona na dane zlecenie to strata. A zmiana ustaleń co do kwoty naprawy w jej trakcie jest różnie odbierana przez klienta. Proszę was o obiektywizm, bo tego bardzo brakuje w większości wypowiedzi na FM.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Dużo tez nie policzył, bo raptem 4rh, co przy przednim napędzie jest dobrym czasem, a pewno niejeden warsztat by liczył 6-8 rh. Dlaczego jego wina? Czy wszyscy jesteście tacy dokładni i bezbłędni? Można być zapaleńcem i miłośnikiem motoryzacji, ale prowadzenie warsztatu to biznes jak każdy inny. Każda godzina więcej poświęcona na dane zlecenie to strata. A zmiana ustaleń co do kwoty naprawy w jej trakcie jest różnie odbierana przez klienta. Proszę was o obiektywizm, bo tego bardzo brakuje w większości wypowiedzi na FM.

Żeby w 4 h opierdzielić sprzęgło, to trza dobrze mieć rękawki zawinięte... i wtedy nie ma miejsca na zwracanie uwagi na szczegóły...:)
Jedziesz z pneumatem aż się kurzy...:)
I wszystko się może wydarzyć, ale masz to w 4 literach, chodzi o to aby wypchnąć auto do klienta i zabecelować kasiurę...:) i następny do golenia...:)
Po zapłaceniu, to klient może se wracać na reklamację... jakoś się go spuści na drzewo...:D
Żadnego warstatu nie stać na straty jakie powoduje dobrze wykonana praca... kasa jest na przewałach...:)

Tak se piszę obiektywnie z doświadczenia...:D
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2297
Punktów
628
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Uważam, że jestem obiektywny, bo ZAWSZE oglądam czopy przy wymianie uszczelniaczy, informuję jak wygląda sytuacja i jak trzeba to osadzam nowy simmering głębiej/płycej/stosuję inny, w zależności od tego jaki wariant pozwoli temat załatwić i na jaki pozwala dana konstrukcja. Mniej więcej co trzeci silnik w którym robiłem sprzęgło, miał podobnie wybrany rowek i nigdy nie było potrzeby wyciągania wału i szlifowania i ten tekst to już w ogóle śmiech na sali i jawna kpina. Czyli teraz fachman sobie skasuje za remont silnika z czym wiąże się wyciągnięcie wału + ponowny demontaż i montaż skrzyni, skoro TO NIE JEGO WINA?

W ogóle sam tekst o wyciągnięciu wału z silnika, no ku*wa, Wy tu chcecie zachowywać obiektywizm?
 
Do góry Bottom