angeelo
Bywalec
Witam,
od jakiegoś czasu mam problem z moim drugim"starym" autem.
Auto to Opel Vectra B 1,8 z LPG sekwencją o kodzie silnika X18XE.
Gdy auto się zagrzeje(choć nie zawsze) poprzez np stanie w korkach, mocniejsze depnięcie w pedał itd strasznie kopci z wydechu na niebiesko i śmierdzi olejem.
Nie dzieje się to zawsze jak auto postoi i silnik jest zimny to nie kopci, przy delikatnej jeździe też nie a przy ostrzejszej pojawia się dym. Największy problem jest przy przegrzaniu w korkach to wtedy kopci tak jakby palił się tył auta.
Oleju oczywiście ubywa(mam też wieczny problem z uszczelką pod pokrywą zaworów z której cały czas się sączy tzn spływa po bloku i kapie lekko), płynu chłodzącego nie ubywa i jest czysty.
W momecie gdy zaczyna kopcic zapala się check i auto robi się słabe, błąd jest odnośnie przepływomierza powietrza nie pamiętam chyba 0100, ale jak postoi błąd znika i auto chodzi normalnie.
Wstępnie stawiam na pierścienie, jakieś 2 lata temu była robiona głowica wymieniane zawory i uszczelniacze.
Wczoraj po odpaleniu auto chodziło w miarę normalnie ale kopciło znowu na biało dużo mocniej niż inne auta a po dodaniu gazu była już sporawa biała chmura, da się nim jakoś jeżdzić w trakcie jazdy powiedzmy że nic nie zauważam ale ma takie napady że jak jest ciepły i sie nim mocniej "pociska - oczywiście dla inny aut to normalna jazda" to robi sie słabszy i zaczyna walić z wydechu chmurą ciemnego dymu.
Może ktoś się spotkał z czymś takim?
od jakiegoś czasu mam problem z moim drugim"starym" autem.
Auto to Opel Vectra B 1,8 z LPG sekwencją o kodzie silnika X18XE.
Gdy auto się zagrzeje(choć nie zawsze) poprzez np stanie w korkach, mocniejsze depnięcie w pedał itd strasznie kopci z wydechu na niebiesko i śmierdzi olejem.
Nie dzieje się to zawsze jak auto postoi i silnik jest zimny to nie kopci, przy delikatnej jeździe też nie a przy ostrzejszej pojawia się dym. Największy problem jest przy przegrzaniu w korkach to wtedy kopci tak jakby palił się tył auta.
Oleju oczywiście ubywa(mam też wieczny problem z uszczelką pod pokrywą zaworów z której cały czas się sączy tzn spływa po bloku i kapie lekko), płynu chłodzącego nie ubywa i jest czysty.
W momecie gdy zaczyna kopcic zapala się check i auto robi się słabe, błąd jest odnośnie przepływomierza powietrza nie pamiętam chyba 0100, ale jak postoi błąd znika i auto chodzi normalnie.
Wstępnie stawiam na pierścienie, jakieś 2 lata temu była robiona głowica wymieniane zawory i uszczelniacze.
Wczoraj po odpaleniu auto chodziło w miarę normalnie ale kopciło znowu na biało dużo mocniej niż inne auta a po dodaniu gazu była już sporawa biała chmura, da się nim jakoś jeżdzić w trakcie jazdy powiedzmy że nic nie zauważam ale ma takie napady że jak jest ciepły i sie nim mocniej "pociska - oczywiście dla inny aut to normalna jazda" to robi sie słabszy i zaczyna walić z wydechu chmurą ciemnego dymu.
Może ktoś się spotkał z czymś takim?