Witam
Ostatnio przy wymianie oleju zauważyłem, że osłona silnika była cała zarzygana w oleju. Po zdjęciu jej cała misa, i elementy wokół miski były tłuste od oleju i to tylko od dołu do mniej więcej wysokości łączenia miski z blokiem. Miskę zdjąłem i uszczelniłem od nowa. Objaw nie ustąpił, gdyż dalej było zarzygane po przejechaniu pewnego odcinka, a dodatkowo zauważyłem także dość duże zaolejenie w okolicy odmy olejowej i jak dobrze kojarzę czujnika ciśnienia z oleju z przodu silnika, którego nie było wcześniej.
Nie jest to objaw typowego pocenia się silnika tylko tak jakby była gdzieś jakaś dziura i nią wydmuchiwało olej. Ostatnio nawet doszło do tego że musiałem dolać olej bo wyskoczył mi komunikat o niskim poziomie.
Ktoś ma pomysł co to może być?
Powiem szczerze że wolę najpierw upewnić się tutaj czy dobrze myślę niż rozebrać połowę auta i sprawdzać, a dla osób które znają auto wiedzą, że dostęp pod maską jest straszny bo nie ma gdzie ręki włożyć więc po co rozwalać wszystko jak może się okazać że to błachostka i nie będzie konieczne rozbieranie wszystkiego.
Pozdrawiam i dzięki za poświęcony czas
PS. silnik zdrowy, oleju nie bierze, ciśnienie na cylindrach prawidłowe, turbo także jest bez wycieków, gdyby ktoś pytał, a że objaw jest na dole to raczej nie z tego.
Ostatnio przy wymianie oleju zauważyłem, że osłona silnika była cała zarzygana w oleju. Po zdjęciu jej cała misa, i elementy wokół miski były tłuste od oleju i to tylko od dołu do mniej więcej wysokości łączenia miski z blokiem. Miskę zdjąłem i uszczelniłem od nowa. Objaw nie ustąpił, gdyż dalej było zarzygane po przejechaniu pewnego odcinka, a dodatkowo zauważyłem także dość duże zaolejenie w okolicy odmy olejowej i jak dobrze kojarzę czujnika ciśnienia z oleju z przodu silnika, którego nie było wcześniej.
Nie jest to objaw typowego pocenia się silnika tylko tak jakby była gdzieś jakaś dziura i nią wydmuchiwało olej. Ostatnio nawet doszło do tego że musiałem dolać olej bo wyskoczył mi komunikat o niskim poziomie.
Ktoś ma pomysł co to może być?
Powiem szczerze że wolę najpierw upewnić się tutaj czy dobrze myślę niż rozebrać połowę auta i sprawdzać, a dla osób które znają auto wiedzą, że dostęp pod maską jest straszny bo nie ma gdzie ręki włożyć więc po co rozwalać wszystko jak może się okazać że to błachostka i nie będzie konieczne rozbieranie wszystkiego.
Pozdrawiam i dzięki za poświęcony czas
PS. silnik zdrowy, oleju nie bierze, ciśnienie na cylindrach prawidłowe, turbo także jest bez wycieków, gdyby ktoś pytał, a że objaw jest na dole to raczej nie z tego.