spqrse
Uczestnik
Cześć,
Mam problem z VW Passat B8 2.0 TDI CRLB 150KM z 2016 roku i przebiegu 300 tys. km.
Silnik od jakiś 20 tys km zaczął cykać, od 5 tys km cyka głośniej głównie podczas przyspieszania. Zauważyłem, ze zaczął głośniej cykać (moje odczucie) świeżo po wymianie oleju z dodatkiem cerateca. Olej po 3 tys zmieniłem na oryginalny VW 0W-30, ale cykanie nie ustało.
Jak jadę 60km/h i zacznę przyspieszać to zaczyna cykać, jak puszczę gaz to przestaje lub bardzo cicho cyka. Na wolnych obrotach cykanie też jest odczuwalne ale dopiero po opuszczeniu szyby. Zauważyłem, że głównie nasila się po porządnym rozgrzaniu silnika (trasa 50km), ale to nie jest zasada.
Poza tym silnik odpala bez problemu, nie dymi, ma pełną moc. Poza dźwiękiem nie ma innych efektów.
Mechanik obsłuchał silnik jakiś urządzeniem podobnym do lekarskiego i powiedział, że raczej to nie szklanki, bardziej składania się w stronę wtrysków. Korekty mam następujące, podobno całkiem dobre:
IDE00365 Różnica dawki wtrysku cylinder 1 0.04 mg/stroke
IDE00366 Różnica dawki wtrysku cylinder 2 -0.22 mg/stroke
IDE00367 Różnica dawki wtrysku cylinder 3 -0.21 mg/stroke
IDE00368 Różnica dawki wtrysku cylinder 4 0.39 mg/stroke
Podsumował diagnozę, że jak nie wtryski, które trzeba sprawdzić na maszynie to trzeba zacząć rozbierać silnik i koszty będą dosyć spore.
Co myślicie o tym?
Auto miało wymieniany EGR 30 tys km temu i serwis DPF 50 tys km temu jeżeli to ma znaczenie.
Mam problem z VW Passat B8 2.0 TDI CRLB 150KM z 2016 roku i przebiegu 300 tys. km.
Silnik od jakiś 20 tys km zaczął cykać, od 5 tys km cyka głośniej głównie podczas przyspieszania. Zauważyłem, ze zaczął głośniej cykać (moje odczucie) świeżo po wymianie oleju z dodatkiem cerateca. Olej po 3 tys zmieniłem na oryginalny VW 0W-30, ale cykanie nie ustało.
Jak jadę 60km/h i zacznę przyspieszać to zaczyna cykać, jak puszczę gaz to przestaje lub bardzo cicho cyka. Na wolnych obrotach cykanie też jest odczuwalne ale dopiero po opuszczeniu szyby. Zauważyłem, że głównie nasila się po porządnym rozgrzaniu silnika (trasa 50km), ale to nie jest zasada.
Poza tym silnik odpala bez problemu, nie dymi, ma pełną moc. Poza dźwiękiem nie ma innych efektów.
Mechanik obsłuchał silnik jakiś urządzeniem podobnym do lekarskiego i powiedział, że raczej to nie szklanki, bardziej składania się w stronę wtrysków. Korekty mam następujące, podobno całkiem dobre:
IDE00365 Różnica dawki wtrysku cylinder 1 0.04 mg/stroke
IDE00366 Różnica dawki wtrysku cylinder 2 -0.22 mg/stroke
IDE00367 Różnica dawki wtrysku cylinder 3 -0.21 mg/stroke
IDE00368 Różnica dawki wtrysku cylinder 4 0.39 mg/stroke
Podsumował diagnozę, że jak nie wtryski, które trzeba sprawdzić na maszynie to trzeba zacząć rozbierać silnik i koszty będą dosyć spore.
Co myślicie o tym?
Auto miało wymieniany EGR 30 tys km temu i serwis DPF 50 tys km temu jeżeli to ma znaczenie.
więcej spamu i pierdół niż merytorycznej pomocy