• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Warsztat motocykli, quadow zimowa przerwa

Dołączył
7.11.2013
Postów
2
Punktów
0
Wiek
36
Witam jestem wlascicielem warsztatu motocyklowego juz od 5 lat i potrzebuje jakis wskazowek porad na martwy zimowy sezon. Doslownie od pazdziernika do kwietnia jest taka bryndza ze wysylanie grupowego sms z promocjami, posty na funpage nic nie wnosza w przyciagnieciu do siebie klienteli.

Co do reklamy:
- mamy juz spora baze stalych klientow ktorzy wracaja
- baner przed warsztatem
- baner na torze motocrosowym
- facebook
- wyszukiwarka google 1 miejsce

Dodam ze miasto 35 tys, w samym miescie brak konkurencji, konkurencja miesci sie 30km(salon kawasaki, hamownia serwis sklep) nastepna 40km i 30km. Dwie ostatnie to kowale brak dg robota na czarno, na klientow nie narzekaja a tanio nie maja. Wiemy o tym doskonale od klientow ktorzy przyjechali zaraz po tym jak ich oszukali i nie usuneli usterki.

Inwestujemy w sprzet jak mozemy, praktycznie czasy uzycia mlotka juz minely do wszystkiego sciagacze specjalistyczne klucze czego konkurencja nie ma.

W sezonie zazwyczaj jest tak ze remonty kapitalne albo czary mary z motocyklem, bo jak sobie sami nie poradza to pozniej do kowala on tez polegnie to ostatnia deska ratunku nasz warsztat.

W pierwszych sezonach dzialalnosci mielismy multum wymian napedu, klockow, oleji, opon nawet przegladu gruntowne od regulacji luzow zaworowych po serwis gaznikow konczac na wymianie napedu i klockow. Teraz zwykle to albo uszkodzona skrzynia biegow, branie oleju, zapchany gaznik, remont kapitalny brak wymian czesci eksploatacyjnych

Odnosze wrazenie ze albo stali klienci uciekaja do tanszych kowali ktorzy zakuja lancuch mlotkiem albo robia to sami w co watpie bo znam wiekszosc motocyklistow.

Nie chce splajtowac, ale powoli ku temu sie to zbliza. Przeciez nie mozna robic za polowe tego co konkurencja.

Gdzie tkwi przyczyna?

Pomocy i dzieki z gory za jakakolwiek odpowiedz.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Myślę, że pies pogrzebany jest w wielkości sprzętów które naprawiacie. O ile auto ciężko w pewnych kwestiach ogarnąć ze względy na gabaryty i dojście o tyle motor na upartego zrobisz na klatce schodowej, w przedpokoju lub w kuchni. Ot tyle. Stad ktokolwiek posiada motor, kawałek garażu i klucze w Lidla olej i eksploatacje zrobi sobie sam i całemu osiedlu za flaszkę, grilla i doborowe towarzystwo doń.

Nie jesteśmy nauczeni dzielić się pracą. Ja kafli nie układam, ścian nie cekoluję i nie maluję ich. Prędzej pójdę w niedzielę do roboty niżeli będę to robił. Niech inni to grzebią. Jak widać nie wszyscy tak mają;]
 
F

Fish

Spróbuj zaangażować się na forach motocyklowych, ale skup się na motocyklach, na których się znasz.
Nie rób nachalnej reklamy (wystarczy w podpisie info, co roisz, link do strony i nr telefonu), tylko się udzielaj w tematach technicznych - pomagaj! Daj się poznać z dobrej strony, jako fachowca. Zobaczysz, po jakimś czasie że ludzie zaczną cię bezinteresownie polecać innym.
Wiadomo, że olej użytkownik sam wymieni, bo zapyta na forum jak to zrobić, ale już synchro, sprzęgła, regulacji zaworów czy diagnostyki kompem sam nie zrobi i jak o coś takiego pyta to zasugeruj, że jesteś wstanie to ogarnąć ale nic na siłę.
Motocykliści to z natury wolni ludzie i raczej nie lubią jak im się na siłę wciska ofertę ;)
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
Niestety, Polska to nie Włochy, czy Hiszpania. Przez gówniane warunki pogodowe nie ma tu zbyt wielkiej racji bytu coś takiego jak warsztat motocyklowy. Obserwuję to już od dawna, mieszkam parę kilometrów od centrum Szczecina. Większość warsztatów motocyklowych, które od dawna są na rynku i widać że dają sobie radę, zajmuje się profesjonalną naprawą i diagnostyką motocykli i motorowerów, ale także sprzedażą części, sprzedażą motocykli nowych jak i używanych, lub też po prostu zdobywają autoryzację danej marki i stają się oficjalnym dealerem i serwisem. Cała reszta świadcząca jedynie usługi powypadała z gry, to przykre ale tak już jest. Ma na to wpływ też to, że większość motocyklistów w Polsce sama sobie serwisuję pojazdy, a druga rzecz to zalanie rynku chińszczyzną i jednorazowymi skuterami i motocyklami, do których prościej kupić silnik kompletny na allegro, niż stary naprawiać. To moje zdanie. Jedyna możliwość przetrwania to poszerzyć działalność o sprzedaż części i motocykli.
 

AUTO-JOY

SuperMechanior
Dołączył
30.08.2016
Postów
136
Punktów
7
Wiek
30
Miasto
Teresin
Z moich obserwacji 50km od Warszawy wychodzi tak jak koledzy wyżej piszą. Każdy jeden warsztat ma full serwis do motocykli, części, sprzedasz, naprawa itp. Nie ma ani jednego warsztatu który tylko naprawia motocykle. Oczywiście nie mówimy tu o chłopakach co dłubią po pracy.
Osobiście sam jeżdżę motocyklem i z moich obserwacji wynika to, że każdy co ma lekkie pojęcie o mechanice, wie jak odkręcić śrubkę i dokręcić, wymienia sobie filtry, klocki itp. samemu. W większości wolą otworzyć browarka i w wolnej chwili samemu podłubać przy swoim motocyklu. Z resztą jest masa poradników w internecie jak to zrobić. Oddają jedynie do warsztatów na grubsze zlecenia, wymiana silnika, synchro, regulacja itp.
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Sam naku..łem w motocrossie. O ile maszynki asfaltowe zapadają w sen zimowy te drugie hulaja cały rok. Moze pójdź w kierunku MX
 
Do góry Bottom