Witam serdecznie, potrzebuję podpowiedzi.
Kupiłem sobie za psi grosz kangura po jakiejs sluzbie w panstwowce, generalnie motor pali od kopa no ale cóż buja obrotami niczym star no i sobie gdacze... panewka sobie gdacze.
1,5 dci 2005r. 1 generacja kangoo, motor juz z tym nowszym EGR. przebiegu niecałe 200 względnie posznowane.
Zacząłem kopać pod maską, pierwszy zgrzyt, kurła pompa z delfina, wtryski z delfina, ponoc nieregenerowalny szajs... kopie dalej, olej zleciał ładny- znaczy normalny czarny nie srebrny, opiłów brak w zlewce. Oleju na miarce było minimum a zleciało około 5,5 -6 litra
Wywaliłem orurowanie, no fachowość wychodzi ,rury plastik- pocięte opaskami połamane popierdzielone trytkami drucikami bo się ukruszyło pod opaską. trudno.
Wywlokłem Ogra Egra- kula sadzy bedzie ze 200gramsów na nim, plus co tam rury zachomikowały, no ładnie.
Kolejny zgrzyt- turbo to czarna kula błota- znaczy jeszcze dobrze nie widzę bo syf i ciasno ale liczyłem, że je uratuję a tu kolejny zonk zapewne się wysypało. Bydle jeszcze w budzie siedzi a juz takie kwiatki wychodzą.
popatrzyłem po allezłom podzwoniłem tu i tam. Nie ukrywam, że patrzę na koszty bo auto jest moję ma słuzyć mi robione pode mnie ale nie wiem który wariant wybrać-
Wywalić ten silnik na złom wsadzić drugi taki sam co ma niby 120 przebiegu bo tak twierdzi sprzedawca i liczyć, że nie je*nie za miesiąc.
Włozyć do mojego bloku bez zbędnych ceregieli zestaw naprawczy dostepny na allezłom czytaj wał korba panewki pompa oleju i dołozyć nowąUPG za jedną robotą no i plus turbo...
Kupić używany drugi blok z wałem, rozebrac dać nowe panewki wał do szlifierza na przegląd nową pompę oleju i pod maskę.
rozebrac swoj silnik w proch- wał do szlifu, dobranie panewek i składamy, a jak się obróciła główna albo 2 ? A może jakis oszołom na tym jeździł.
Podpowiedzcie co zrobić... Przemknął mi przez mysl nawet swap na innego muła klekoczącego ale nie wiem czy nie za wysokie progi na moje nogi... Współczynnik ilorazu "ku*wa nie pasuje" może byc nieswpólmiernie wysoki do uzyskanych rezultatów i kosztów.
Kupiłem sobie za psi grosz kangura po jakiejs sluzbie w panstwowce, generalnie motor pali od kopa no ale cóż buja obrotami niczym star no i sobie gdacze... panewka sobie gdacze.
1,5 dci 2005r. 1 generacja kangoo, motor juz z tym nowszym EGR. przebiegu niecałe 200 względnie posznowane.
Zacząłem kopać pod maską, pierwszy zgrzyt, kurła pompa z delfina, wtryski z delfina, ponoc nieregenerowalny szajs... kopie dalej, olej zleciał ładny- znaczy normalny czarny nie srebrny, opiłów brak w zlewce. Oleju na miarce było minimum a zleciało około 5,5 -6 litra
Wywaliłem orurowanie, no fachowość wychodzi ,rury plastik- pocięte opaskami połamane popierdzielone trytkami drucikami bo się ukruszyło pod opaską. trudno.
Wywlokłem Ogra Egra- kula sadzy bedzie ze 200gramsów na nim, plus co tam rury zachomikowały, no ładnie.
Kolejny zgrzyt- turbo to czarna kula błota- znaczy jeszcze dobrze nie widzę bo syf i ciasno ale liczyłem, że je uratuję a tu kolejny zonk zapewne się wysypało. Bydle jeszcze w budzie siedzi a juz takie kwiatki wychodzą.
popatrzyłem po allezłom podzwoniłem tu i tam. Nie ukrywam, że patrzę na koszty bo auto jest moję ma słuzyć mi robione pode mnie ale nie wiem który wariant wybrać-
Wywalić ten silnik na złom wsadzić drugi taki sam co ma niby 120 przebiegu bo tak twierdzi sprzedawca i liczyć, że nie je*nie za miesiąc.
Włozyć do mojego bloku bez zbędnych ceregieli zestaw naprawczy dostepny na allezłom czytaj wał korba panewki pompa oleju i dołozyć nowąUPG za jedną robotą no i plus turbo...
Kupić używany drugi blok z wałem, rozebrac dać nowe panewki wał do szlifierza na przegląd nową pompę oleju i pod maskę.
rozebrac swoj silnik w proch- wał do szlifu, dobranie panewek i składamy, a jak się obróciła główna albo 2 ? A może jakis oszołom na tym jeździł.
Podpowiedzcie co zrobić... Przemknął mi przez mysl nawet swap na innego muła klekoczącego ale nie wiem czy nie za wysokie progi na moje nogi... Współczynnik ilorazu "ku*wa nie pasuje" może byc nieswpólmiernie wysoki do uzyskanych rezultatów i kosztów.