Cześć, mam zagwozdkę z Freelanderem 02r. z silnikiem td4 z BMW. Ciężko odpalał, kopcił, szarpał jakby gubił zapłony metalicznie strzelając przy tym, ogólnie nie dało się jechać. Ciśnienie na listwie 350bar na jałowym do 1600 pod obciążeniem. Padło zatem na wtryski, podmieniłem wtryski od znajomego wyciągnięte z powypadkowego wozu, u niego pracowały do końca później stał kilka miesięcy. Teraz odpala bez problemu i do momentu rozgrzania pracuje prawidłowo, ale jak już nabierze temperatury pojawia się lekkie kopcenie i strzela metalicznie w zakresie 2500-4000obr/min. Strzelał podobnie przed wymianą wtrysków, ale wcześniej zdecydowanie bardziej. Filmik jak strzela: https://youtube.com/shorts/pHktYuETjZE?feature=share
Dobrze interpretuję, że to strzelanie to spalanie stukowe przez zacinające/lejące wtryski? Zrobiłem na wymienionych wtryskach próbę przelewową i odchyłka między min i max wartością 5%, ale w ciągu minuty uzbierało się po 35ml z cylindra, wydaje mi się że sporo aczkolwiek nie powoduje to takiej straty ciśnienia na listwie ( ciśnienie tak jak na starych 350-1600bar). No i co ciekawe korekty na wtryskiwaczach wszystkie równo po 0, odczyt podróbką delphi ds150e.
Dobrze interpretuję, że to strzelanie to spalanie stukowe przez zacinające/lejące wtryski? Zrobiłem na wymienionych wtryskach próbę przelewową i odchyłka między min i max wartością 5%, ale w ciągu minuty uzbierało się po 35ml z cylindra, wydaje mi się że sporo aczkolwiek nie powoduje to takiej straty ciśnienia na listwie ( ciśnienie tak jak na starych 350-1600bar). No i co ciekawe korekty na wtryskiwaczach wszystkie równo po 0, odczyt podróbką delphi ds150e.