Sebastian777
Początkujący
- Dołączył
- 1.06.2022
- Postów
- 18
- Punktów
- 1
Ależ cały czas rozmawiamy na temat...Wam to się chyba nudzi, tyle naskrobać nie na temat




Normalnie scenariusz na brazylijski serial... wielka miłość, zdrada i porzucenie...![]()
to było w kategorii : komedia- science fiction - dramat - sensacja 

W cenie usługi, może w końcu by się zaczęli spinać żeby zrobić samochód w ciągu dni, a nie tygodni albo miesięcyI jeszcze powiedz że taka przechowalnia żuli za darmo? Ja bym coś takiego widział ale stawka hotelowa, proszę bardzo oczywiście zapraszamy

Dopóki będą mieli co robić to się nie będą spinać...może w końcu by się zaczęli spinać żeby zrobić samochód w ciągu dni, a nie tygodni albo miesięcy

No, akurat mialem lot i pare godzin w pociagu, wiec jak mi sie nie chcialo ciac komara to prostowalem palce przed powrotem do roboty.Wam to się chyba nudzi, tyle naskrobać nie na temat
Panowie nie ma tak,ze kazdy biega sobie z klientow...osobiscie nie widzialem nikogo na tej hali kto nie pracowal..Od poczatku znali sprawe,ze auto prosto z portu trafi do nich..Napewno wplyw mialo,ze to amerykanska wersja a sami nie wiem czy wogole..moze wymiana oleju lub klockow..Od poczatku mieli ogolnie auto przeglad stanu technicznego..co tez sprawdzili..tyle,ze sam tez moglbym ocenic stan jaki dotarl i czesciowo wiedzialem..Mysle,ze dlatego to byl mustang z USA to chcieli go naprawde przygotowac..i naprawde chyba nie wiedzieli i to bylo icht takie pierwsze prosto z importu..Kiedy bylem zobaczyc auto to bylo przed zamknieciem i w piatek lub w sobote..praktycznie juz nie pracowali..auto stalo nawet 3tyg na podnosniku..mysle,ze posluzyla im do nauki...poprostu sami pozwolili mi wejsc zeby cos omowic i wyltumaczyc jako serwis dla innych i inne ayta napewno jest ok..Wszyscy pracownicy mili itd nawet jak naprawili mi chlodnice mogli wlac olej i odpalac..to powiedzial mi,ze najpierw musi przysjc koles ze specjalnym urzadzeniem zeby zbadac czy nie ma opilkow czy cos w silniku i wtedy moga wlac olej...ale skrzynia automatyczna powalila..PozdrawiamU nas warsztat i skp są ubezpieczone, na wejściu napisy "zakaz wstępu osób nieuprawnionych" i każdy odważny który chce wejść wchodzi na swoją odpowiedzialność, jak sobie zrobi kuku to dajemy mu numer ubezpieczenia i ić do sądu z prawnikami ubezpieczalni
Dokładnie tak jak na twoim zdjęciu powinien wyglądać teren naokoło stanowiska na którym stoi hybryda lub elektryk
Jak wyżej napisałem, głównie ten zakaz jest w celu nie wkurwiania majstra, ja już przywykłem do widzów którzy mi depczą po piętach i stawają tam gdzie mam lustra do sprawdzania tylnych świateł i mi je zasłaniają, chociaż coraz częściej noszę się z zamiarem ustawienia takich łańcuszków jak lalek pokazał
No u nas ostatnio mechanik Krzyś wyczyścił przednie heble w BMW e60 w pół godziny, skasowałem klienta bodajże 55 zł i to uczciwie zrobił bo sprawdziłem hamulce na rolkach, przestały blokować, no ale Krzyś to jest młody zdolny mechanik, jak zwykł mawiać, sam przekładam opony szybciej niż jak ktoś mi pomaga
Kontrastem dla Krzysia są dwaj mechanicy Starej daty, Zbigniew i Leszek, Zbyszek parę lat temu wymienił klocki hamulcowe tył w oplu omega koledze z pracy, z lewej strony nie szło wcisnąć tłoczka to co zrobił Zbyszek? Wcisnął na chama, pan kierowca pojechał na weekend i po 100 km tarcza rozgrzała się do czerwoności,
Leszek natomiast robił przednie hamulce w Ducato, ta sama sytuacja ale tłoczek wcisnął w imadlewcisnął tak skutecznie że zacisk przestał hamować, więcej takich fachowców nie znam, czy to jest stara szkoła? Czy może młodzi mechanicy też tak potrafią?
Tak powinno to wyglądać, ja ostatnio jak zrobiłem zaciski w moim a6 to joledze z warsztatu się spodobało i mi przyniósł 4 sztuki od e46, czas operacyjny 24 godziny, 400 zł skasowałem, opłacało się? Nie, czy zrobię to dla kogoś ponownie? Nie
Chce powiedziec jako osoba zwracajaca sie tu o pomoc..trafilem naprawde na konkretnych fachowcow..otrzymalem naprawde cenne i odpowiedzi na moje pytanie..Zabralem auto do innego..w tygodniu ma sie okazac..Jestescie naprawde dobrymi mechanikami..skrzynia taka to nie naprawa lampy..to orginalnie kazdy powinien sam zobaczyc jaki model typ itd..a tu ktos wyskakuje z takim problemem..przez internet..trzeba miec takie dobre dswiadczenie..gdybyscie pracowali w takich serwisach zamiast innych to odrazu funkcja najwyzsza i warsztat i serwis najlepszy..nie wiem jak inne firmy ale ford ma taka usluge w serwisie ze moga na prosbe nagrac wideo z ogledzin pojazdu..pokazanie wszystko i omowienie..Napewno ich system blokowal dostep do czesci z USA...a te wszystkie firmy leasingowe i inne maja znimi kontrakt i serwisuja duzo lub prawie same busy ..temat sie zamknal narazie,bo dalej nie ma co omawiac jak nie sprawdze od poczatku wymiane calej linki,lewarek itd..szczerze to jak ten rozlozy rece mechanik to zabieram do siebie..sasiad ma podnoscnik i mi by udostepnil...dzieki waszej pomocy i duzo naprawde obejrzanych filmikow na you tube mysle,ze moglbym za ta skrzynie zabrac..oczywiscie wedlug filmu...przynajmniej do etapu sciagniecia skrzyni..ale regeneracja to trzeba zasiegnac wiedzy..moze w tym ktos moglby pomoc lub polecic kogos kto zna sie na automatach..natrafilem na firme co produkuje czesci..i pare elementow mozna wymienic..czy warto odrazu zregenerowac cala i te elementy czy zakupic taka sama skrzynie uzywana..nawet z mniejszym przebiegiem..ale nie wiadomo jak uzytkowana..zna ktos firme gdzie mozna kupic uzywana i daje gwarancje uzytkowania na jakis czas czy km? PozdrawiamNo, akurat mialem lot i pare godzin w pociagu, wiec jak mi sie nie chcialo ciac komara to prostowalem palce przed powrotem do roboty.
Poza tym chlopak dostal odpowiedz, rowniez od Ciebie i chwilowo wyczerpal temat piszac ze auto wiezie gdzies tam indziej.
A poza tym poza tym to o ile pare miesiecy temu ten akurat dzial Pytanie do mechanika staralem sie traktowac mega serio i merytorycznie, tak po wielu przeczytanych tematach doszedlem do wniosku, ze 75% czasu ten temat to luzna gadka i dobry humor, bo pytania potrafia byc tak niepowazne ze nie ma innej opcji jak zjechac na boczne tory, albo ewentualnie milczec. Korzystam z obu metod - zalezy od humoru i czasu.
Pozdro
Wracajac do tematu..wedlug mnie jak patrze na duzym formacie zdjecie ktore wyslalem,ze na tym pinie od wtyczki jest rdza to napewno mozebyc tez np na calej lince itd..czy ta wtyczka bez problemu bedzie dzialala na takiej rdzy czy oczyszczonym?myslac logicznie to bym wyczyscil jakims preparatem lub metoda wyczyscil rdze i jakos za konserwowal wtedy moze ta wtyczka by sie trzymala tego z rdza wypada i wdodatku nie przewodzi impulsow do srodka itd..mysle,ze bez rozebrania skrzyni sie nie obejdzie jak chce jak jeszcze dziala jezdzic..mysle,ze bardzo duze ryzyko ze elementy mogly zardzewiec od dlugiego postoju zdewastowac same?mysle,ze ta linka wogole juz od przekladni jest zle zalozona jak bede u tego mechanika a jest to mowie powaznie turecki bulgar..to dam wam znac..bede wysylal zdjecia online..mozemy jak jakos sie da umowic i zrobie wideo golediny przez kam..kilku fachowcow moze wspolnie znajda najlepszy na to sposob...byloby ciekawie i napewno pozyteczne..pod wzgledem uzyskanej wiedzyMusisz sprawdzić co jest zepsute czy skrzynia czy kaseta lewarka,
widzę że linke masz odpiętą od skrzyni i nie działa wybieranie więc wina jest po stronie lewarka, tam jest elektromagnes blokujący możesz na próbę odłączć wtyczkę i zobaczyć czy ruszy jest tam też zabezpieczenie ( biały plasticzek ) który trzeba wcisnąć aby zwolnić dźwignię np. w razie rozładowania akumulatora i przetoczenia auta, i następna rzecz to czujnik stopu bez sprawnego czujnika też nie pozwoli na zmianę biegów, linka przy lewarku jest wkładana w regulator, jak go poluźnisz to wyregulujesz linkę aby zapiąć ją na skrzyni więc jak to posprawdzasz i naprawisz co zepsute to zobacz czy na zegarach zmieniają się symbole biegów
Co do tlumikow tez zastanawialem dlaczego ich nie ma..w fordzie powiedzieli zeby byl glosniejszy dzwiek..zasiegnalem tematu to tak rozumie,ze one same sa ciezkie a bez nich auto ma lepszy cug niby..nie mocno aleda sie zauwazyc..z tego co wiem niby zanim zaladuja auto to sprawdzaja czy ma katolizator,bo takie wymogi do Unii Europejkiej..prosze dajcie znac co sami myslicie o wycieciu takich tlumikow..tu jest elegancki film..czy bez tego auto ma lepszego kopa?czy tylko glosniej?Nie ma żadnych mechaników, to polska patologia w NL sama rzeźbi... najpierw sciągnął szrota, potem powycinał katalizatory i na koniec zechce opylić w polandii jakiemuś frajerowi...![]()
Zanim auto dotarlo normalne ze mialem konkretnie wytypowanych mechanikow..i serwis Ford..zdajac na logike to myslalem,ze to miejsce gdzie najlepiej sprawdza auto i dokonaja diagnozy..pamietam jak mowili..gdzie do Serwisu...tam sie nie znaja itd...mimo to tam zawiozlem auto.Duzo zdecydowalo,ze nie moga odpalic auta..a napewno nie maja systemu do odpalania z kluczyka..i manetki przy kierownicy do zmiany biego w automacie...Nie lyknalem, szczegolnie nie podoba mi sie kiedy ktos kto sam nie ma pojecia o pojeciu (zgadnij skad znam ten tekst) nazywa serwis "ciolkami". Natomiast nie uwazam te historie za nieprawdopodobna o czym dalej.
Nie twierdze, ze klamie, moze w Holandii faktycznie sobie mozesz wbijac na hale jak do kawiarni - nie umiem tego zweryfikowac i moze tak jest. Tyle, ze no... zapytalbym ich czy oni w ogole sa ubezpieczeni i to calkiem serio bym zapytal
W miejscach gdzie pracowalem poprzednio jak rowniez teraz u mnie polisa jest jasna: zakaz wjazdu i tyle, chyba ze sa wyznaczone strefy. I u mnie faktycznie tak niepisanie jest, bo recepcja to rowniez hala jednostanowiskowa gdzie sie robi przeglad lub sprawdza jezeli jest kupno auta od prywatnej osoby i ktos sobie takie cos zyczy. W przypadku kupna/sprzedazy mozesz tam sobie podejsc i spoko, no chyba ze elektyka/hybryde kupujesz. Jak tak to ubezpieczalnie sa jeszcze lepsze i wyglada to tak jak w zalaczniku
Patolka? Niech kazdy mysli co tam chce, to nie ja wyznaczam zasady, tylko staram sie jakos wg nich grac w te gre.
Moze byc tez tak jak napisales: moze faktycznie sie nie mogli dogadac po niderlandzku i latwiej bylo palcem na podnosniku pokazac ze "deze" nie pasuje do "Dat" wiec sie zlozylo wszystko zusammen do kupy co sie dalo i 3000 ojro alstublieft, a pozniej wypad z baru, bo oni nie ogarna. Taka wersja by mnie nie zdziwila, sam napisalem ze serwis u wiatrakow nie musi miec dostep do VIN auta z ju es ej, a w takim przypadku to na 100% gonia taka mine, ewentualnie zaproponuja mu ze przytula ten jego wozek jako wklad wlasny i sobie moze cos z salonu wybrac a takze wziac korzystny (dla nich w kazdym razie) kredyt.
Takze teeeeggoooo...
No i nie generalizowalbym z tymi kregami spolecznymi. Mozna zyc w innym kraju, znac jezyk, poslubic tubylca (czy tubylke czy jak tam) i na lajcie prowadzic sobie biznes. Wiem ze mozna
Jakosc uslug? Cena je wyznacza wedlug mnie. Z niewolnika nie ma pracownika, jak zatrudniasz tania sile robocza a spodziewasz sie ze im bedzie sie wtedy chcialo przenosic gory tak jak Tobie, ktory na tym trafia duzo lepiej niz oni to...no tak nie bedzie. Polska/UK/Holandia - nie ma to znaczenia. Narodowosc takze nie ma znaczenia, bo ten szczegolny typ osoby znajdziesz w kazdym kraju. W Polsce zwany "Janusz", w UK "Cowboy", w Holandii nie wiem, wiec niech bedzie "Janusz Cowboy"
A wniosek z tej historii jest prosty: zanim kupisz auto zorientuj sie czy bedziesz mial je gdzie i przez kogo naprawic, zeby sie potem nie bujac z laweta odbijajac od kazdych drzwi i zostawiajac tam rachunek, albo ciagnac czesci przez ocean i czekac tygodnie/miesiace z zamrozona kasa i potrzeba wydawania kolejnej, bo przeciez czyms trzeba jezdzic. Tutaj gdzie mieszkam tez sie to zdarza i do momentu takiej skuchy wszystko jest fajnie i sielankowo, a potem jest zwykly dramat, a najgorsze ze nikt w tym nie wygrywa.
Chce wam powiedziec,ze w serwisie wiedzieli wczesniej o tym aucie..mieli rapoorty z USA,ktore sam przekazalem..vin...zdjecia,i ze auto nieodpala.Wyraznie sie kilka razy pytalem a nawet dostalem odpowiedz mailem,ze moge im zaufac i powierzyc auto.I trafi w dobre rece..Nie chodzilo o kazse..wiem wiadomo,ze serwis to najdrozej?mi zalezalo zeby serwis naprawil i orginalne czesci itd..ale wyszlo,ze wcale nie bylo drogo za usluge..autobylo 3tyg w srodku caly czas..w innych warsztatach zaplacilbym tu wymiana klockow 300euro mowie tu o mojej audi tt...ktora jeszcze sie poruszam..wymiana oleju i filtrow do audi okolo 400euro..a tu zalozyli 3chlodnice ..nowa miska olejowa..sprawdzili czy nie ma w silniku opilkow..sprawdzenie hamicow.amortyzatorow itd..wylozyli sie na skrzyni Powiedzieli,ze totalnie robili przy nim 8godzin a zaplacilem mniej napewno..kuzwa smutno im bylo szczerze ,ze nie udalo i sie naprawic..jestem pewny..i glupio...sam zaluje..wolabym by auto odpalilo i robione bylo przez serwis..ale wkoncu odpale tego dzikiego konia..nawet jak bede musial kupic nowa skrzynie..ale wskresze goTo nie tylko w pl, takie warsztaty bez poczekalni sa chyba wszedzie, a powodow czemu tak jest bedzie multum. Wyjscie z sytuacji jest - przynajmniej w teorii - dosc proste: zostawiasz auto, przychodzisz po odbior, a w miedzyczasie Cie nie ma panie klient. W teorii to dziala, w teorii...
To zalezy co robisz (w czym sie specjalizujesz), a takze z kim konkurujesz i na kogo sie nastawiasz (o ile w ogole mozesz miec taki luksus jak strategia dzialania - nie kazdy moze)
Jezeli konkurujesz z serwisem, a Twoj glowny cel to tak zwany "drugi wlasciciel", czyli auta zaraz po gwarancji producenta, to coz - wtedy to sie srednio oplaca naprawiac auta, ktorych wartosc jest ponizej przyslowiowej "piatki".
Taki klient z autem do piatki zwykle ma gdzies wykupienie planu serwisowego czy dodatkowego ubezpieczenia, nie bedzie takze zakladac czesci na pierwszy montaz, a ja nie znam nikogo kto uzaleznia stawke godzinowa od wieku samochodu. Moze tacy sa, nie wiem, u nas takich znizek nie ma.
Temat na oddzielna historie generalnie, ale ciekawy, dlugi, zawily i tak na prawde bardzo skomplikowany, bo jest zbyt duzo zaleznosci, w wiekszosci takie na ktore wlasciciel warsztatu nie ma zbytnio wplywu.
Poniewaz mamy juz czerwiec moge smialo powiedziec, ze w tym roku widac juz na przykladzie mojej okolicy ze koniunktura sie obraca, ale to dalej jeszcze nie jest to. Dalej robiac to co jest ponizej "piatki" to jest miejsce gdzie ciezko zlapac oddech, bo konkurencja walczy cena, szczegolnie ta, z ktora nie dasz rady, czyli Ci ktorzy nie maja kosztow prowadzenia dzialalnosci i strzelaja sobie fuszki.
To w sumie inny temat, ale jakze powiazany. Przeciez wszystko sie rozbija o kase. Jak masz siano to pakujesz w sprzet i wtedy polozenie sie zmienia. Problem w tym, ze szanse sa nierowne, bo nie kazdy moze zarabiac tyle samo za to samo (chociazby przez miejsce), ale kazdy wydac musi tyle samo na narzedzia.
Tez kiedys nie mialem indukcjiAle patrzac gdzie jestem mam duzo lepsze mozliwosci ciaglego pompowania w sprzet.
Ostatnie dwa tygodnie bylem w Polsce, mialem okazje spedzic prawie dwa dni u kolegi, ktory tez prowadzi warsztat i sporo rozmawialismy. W niektorych tematach dysproporcje sa po prostu niewobrazalnie spore, a przeciez wcale nie robimy dwoch roznych rzeczy.
Rowniez nie wiem czy wiedzieli czy nie i dlaczego to tak wszystko wyszlo.
Tak, tez o tym pisalem. Tez uwazam ze powinno sie zdawac sobie z tego sprawe.
No spoko stary. Ja pisalem ze swojej perspektywy i ludzi, ktorymi sie otaczam. To w sumie moj wybor z kim sie bujam, wiec nie wiem czy moje okulary sa rozowe, ale na pewno mam jakis tam filtr przez ktory widze wszystko.
Heh, dosc gleboko, nie jestem pewien czy dobrze rozkminiam. Fakt, ze na pewno nie widzimy tego samego i zyjemy w roznych miejscach, a wiec i rzeczywistosc inna. Biorac chocby za przyklad to co odpisales nanabowi o tej wymianie klockow: kiedy juz czujesz sie na tyle cykniety ze budujesz juz tylko detale na robocie, ktore mocno wplywaja na pewnosc siebie, a takze na to jak jestes postrzegany w srodowisku przez innych mechanikow i widzisz ze Ci to idzie, to coz... idzie sie wkurwic kiedy wychodzi ze ktos wybiera takiego kowala bo jest po prostu od Ciebie tanszy i ma w dupie co Ty tam sobie budowales i ze patrzysz na to jak profesjonalista... no a kiedy tak jest ciagle to zmienia wszystko, bo zmienia Ciebie. Zabija motywacje i sie wypalasz, a potem faktycznie ciezko spojrzec na to inaczej.
Jezeli mniej wiecej to byl miedzy wierszami Twoj przekaz to spoko - kumam. Znam troche starszych chlopakow ode mnie co sie tak wypalili. Na przyklad goscia od ktory odkupilismy warsztat, w ktorym dzialam.
Jezeli nie to sorry, ale chyba jednak nie kumam
Pozdro
Co do tlumikow tez zastanawialem dlaczego ich nie ma..w fordzie powiedzieli zeby byl glosniejszy dzwiek..zasiegnalem tematu to tak rozumie,ze one same sa ciezkie a bez nich auto ma lepszy cug niby..nie mocno aleda sie zauwazyc..z tego co wiem niby zanim zaladuja auto to sprawdzaja czy ma katolizator,bo takie wymogi do Unii Europejkiej..prosze dajcie znac co sami myslicie o wycieciu takich tlumikow..tu jest elegancki film..czy bez tego auto ma lepszego kopa?czy tylko glosniej?
Automatyczne połączenie postów:
Zanim auto dotarlo normalne ze mialem konkretnie wytypowanych mechanikow..i serwis Ford..zdajac na logike to myslalem,ze to miejsce gdzie najlepiej sprawdza auto i dokonaja diagnozy..pamietam jak mowili..gdzie do Serwisu...tam sie nie znaja itd...mimo to tam zawiozlem auto.Duzo zdecydowalo,ze nie moga odpalic auta..a napewno nie maja systemu do odpalania z kluczyka..i manetki przy kierownicy do zmiany biego w automacie...
Automatyczne połączenie postów:
Chce wam powiedziec,ze w serwisie wiedzieli wczesniej o tym aucie..mieli rapoorty z USA,ktore sam przekazalem..vin...zdjecia,i ze auto nieodpala.Wyraznie sie kilka razy pytalem a nawet dostalem odpowiedz mailem,ze moge im zaufac i powierzyc auto.I trafi w dobre rece..Nie chodzilo o kazse..wiem wiadomo,ze serwis to najdrozej?mi zalezalo zeby serwis naprawil i orginalne czesci itd..ale wyszlo,ze wcale nie bylo drogo za usluge..autobylo 3tyg w srodku caly czas..w innych warsztatach zaplacilbym tu wymiana klockow 300euro mowie tu o mojej audi tt...ktora jeszcze sie poruszam..wymiana oleju i filtrow do audi okolo 400euro..a tu zalozyli 3chlodnice ..nowa miska olejowa..sprawdzili czy nie ma w silniku opilkow..sprawdzenie hamicow.amortyzatorow itd..wylozyli sie na skrzyni Powiedzieli,ze totalnie robili przy nim 8godzin a zaplacilem mniej napewno..kuzwa smutno im bylo szczerze ,ze nie udalo i sie naprawic..jestem pewny..i glupio...sam zaluje..wolabym by auto odpalilo i robione bylo przez serwis..ale wkoncu odpale tego dzikiego konia..nawet jak bede musial kupic nowa skrzynie..ale wskresze go
Turek mi powiedział,że tao spróbuję odpalić tylko c zy odpalenie silnika rozwiąże problem z zablokowana skrzynią?Ja bym chociaż próbował odpalić silnik na krótko, dodatkowy kabel plus na automat rozrusznika, sprawdzić czy wogole jest plus na rozruszniku i heja banana
To się okaże jak odpali, ogólnie dobrze by było żeby ktoś w tym momencie siedział w samochodzie i żeby auto było na wolnej przestrzeni, żeby nikt nie stał przed nim i za nim, bo nie wiadomo czy nie ruszy z miejscami powiedział,że tao spróbuję odpalić tylko c zy odpalenie silnika rozwiąże problem z zablokowana skrzynią?
Spoko stary, ja juz wczesniej napisalem:Zanim auto dotarlo normalne ze mialem konkretnie wytypowanych mechanikow..i serwis Ford..zdajac na logike to myslalem,ze to miejsce gdzie najlepiej sprawdza auto i dokonaja diagnozy..pamietam jak mowili..gdzie do Serwisu...tam sie nie znaja itd...mimo to tam zawiozlem auto.Duzo zdecydowalo,ze nie moga odpalic auta..a napewno nie maja systemu do odpalania z kluczyka..i manetki przy kierownicy do zmiany biego w automacie...
Chce wam powiedziec,ze w serwisie wiedzieli wczesniej o tym aucie..mieli rapoorty z USA,ktore sam przekazalem..vin...zdjecia,i ze auto nieodpala.Wyraznie sie kilka razy pytalem a nawet dostalem odpowiedz mailem,ze moge im zaufac i powierzyc auto.I trafi w dobre rece..Nie chodzilo o kazse..wiem wiadomo,ze serwis to najdrozej?mi zalezalo zeby serwis naprawil i orginalne czesci itd..ale wyszlo,ze wcale nie bylo drogo za usluge..autobylo 3tyg w srodku caly czas..w innych warsztatach zaplacilbym tu wymiana klockow 300euro mowie tu o mojej audi tt...ktora jeszcze sie poruszam..wymiana oleju i filtrow do audi okolo 400euro..a tu zalozyli 3chlodnice ..nowa miska olejowa..sprawdzili czy nie ma w silniku opilkow..sprawdzenie hamicow.amortyzatorow itd..wylozyli sie na skrzyni Powiedzieli,ze totalnie robili przy nim 8godzin a zaplacilem mniej napewno..kuzwa smutno im bylo szczerze ,ze nie udalo i sie naprawic..jestem pewny..i glupio...sam zaluje..wolabym by auto odpalilo i robione bylo przez serwis..ale wkoncu odpale tego dzikiego konia..nawet jak bede musial kupic nowa skrzynie..ale wskresze go
Ale dzieki ze chcialo Ci sie opisac tak dokladnie cala historie. Szacun i piona.Chyba wszystko rozumiem w takim razie.
Sluchaj, jak juz bedziesz mial diagnoze i wyjdzie ze albo szukasz skrzyni, albo chcesz regenerowac ta co juz masz, a moze potrzebujesz jeszcze cos innego, to zaloz nowy temat na forum z taka informacja i najlepiej od razu napisz w jakim kraju tego w ogole szukasz i tak dalej. Tutaj ta informacja znika w gaszczu tych wypracowanzna ktos firme gdzie mozna kupic uzywana i daje gwarancje uzytkowania na jakis czas czy km?
to raz. A dwa ze to jest tak, ze jezeli ktos tu wbija i pierwszy post pisze w tym dziale to czesc ludzi tego nawet nie przeczyta jezeli nie bedzie konkretu, ewentualnie na dzien dobry pojdzie diss i jest koniec tematu zanim sie w ogole zaczal. Taka moja skromna sugestia do Ciebie.Witam.Mistrzu teraz understand.Zrobie tak napewno.Teraz na tym foto widzę jak wygląda ta skrzynia.Ale ta pierwsza część muszę otworzyć rozumie.Bedzie ciekł olej o ile jest?Będę potrzebował później jakąś uszczelkę by zamknąć?Teraz widzę konkretną wskazówkę Dzięki MistrzuDlaczego chcesz wyciągać skrzynię biegów, a niby co mogło ją zablokować ? Jest to niemiecka skrzynka firmy ZF robiona dla Forda 6R80 odpowiednik ZF 6HP26. Oczywiście "zmodyfikowana" dla Forda. Jedyna rzecz, która ją blokuje to zapadka parkingu. Zrób to co Ci pisałem w poście #36, #38 i #42.
Teraz chyba jestesmy w domu.Dziekuje Mistrzu.Po pDlaczego chcesz wyciągać skrzynię biegów, a niby co mogło ją zablokować ? Jest to niemiecka skrzynka firmy ZF robiona dla Forda 6R80 odpowiednik ZF 6HP26. Oczywiście "zmodyfikowana" dla Forda. Jedyna rzecz, która ją blokuje to zapadka parkingu. Zrób to co Ci pisałem w poście #36, #38 i #42.
Laweta..nie odpalal bo nie było chłodnic i accu..biedny koń..Teraz już są wszystkie i accu ale w serwisie okazało się że problem z tą zapadkąNigdzie nie pisałem że masz odkręcać miskę olejową skrzyni biegów, bo i tak nie wiele zobaczysz, częściowo zasłaniać będzie płyta zaworowa (tego nie dotykaj). Chciałbym dojść do sedna sprawy, ponieważ napisałeś ........... Nie mogę odpalać mustanga zablokowana skrzynia biegów i zablokowany wal zewnętrzny .......... To jak ten samochód trafił do Ciebie, mam na myśli, wciągnięcie na lawetę, następnie zjazd z lawety, przetaczanie ??
To jak dostac się do tej zapadki wkoncu?Laweta..nie odpalal bo nie było chłodnic i accu..biedny koń..Teraz już są wszystkie i accu ale w serwisie okazało się że problem z tą zapadką
turecki bulgar
Zdaje się że nie rozumiesz pytania naszych specjalistów od skrzyni więc pozwolę sobie przetłumaczyć na język polski bo sam jestem ciekaw odpowiedzi, twierdzisz że nie da się przerzucić biegu z P czyli postoju na inny bieg, choćby N czyli neutralny, to jakim cudem udało się to auto przetoczyć, przepchnąć i wepchnąć na lawetę??? Koła napędzane czyli zakładam że tylne powinny być zablokowane w pozycji P tak jakbyś zaciągnął ręczny hamulecLaweta..nie odpalal bo nie było chłodnic i accu..biedny koń..Teraz
Jak to dobrze być mechanikiem, mama kiedyś się wstydziła za mnie że poszedłem do ZSZNie ciśnijcie tak autora, bo nie jest tak prosto wymyślić jakąś nową wersję bajki, tak żeby naiwniaki ją łyknęły, więc musi mieć chwilę czasu...
Przyjmijmy, że fura się teleportowała do serwisu...![]()
a teraz zarabiam, reperuję, i jeszcze mi mało to piszę tutaj, wyobraź sobie tak nie wiedzieć tego co wiemy w dzisiejszych czasach...