• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Regaciarz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.03.2018
Postów
1349
Porady
1
Punktów
375
Wiek
34
Miasto
Wasilków
Robiąc sam czuję, że tracę dziennie 1-2 godziny na szukanie części, rozmowy z klientami, jak jest problem, że coś nie pasuje i trzeba jechać do innej hurtowni to kolejna godzina w plecy. Do tego jazdy testowe, nieplanowane awarie, księgowa, dokumenty, przelewy, co jakiś czas trzeba ogarnąć odpady, chociaż trochę ogarnąć stanowisko pracy.
W sumie na 9 godzinny dzień pracy średnio wyjdzie pewnie z 6 godzin roboty, pomnóż przez ilość pracowników ;)
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Jezeli myslisz ze bedziesz zarzadzal druzyna, biznesem, terminarzem i jeszcze robil "swoja" wlasciwa robote z mechanika to hmm... pewnie taki czas bedzie, ale watpie zebys o taki czas sam prosil. Powod? Zmieni sie termin: "swoja robote"

Nie, to sie robi "w locie" miedzy problemem i problemem.

Zaloz ze Ty to 100% produktywnosci i zaloz ze umiesz przez jakis czas robic za 2 i pol osoby (z wlasnego doswiadczenia nie uwierze ze ktos mi powie ze umie dluzej i za 3 czy 4) To jak bedziesz znal swoja druzyne to te 100% dziel albo odejmuj wg. tego co widzisz. To jest dla dobra Twojego i wszystkich.

Czytam co piszesz i trzymam kciuki i zycze Ci zeby Ci sie udalo, ale po Twoich pytaniach stwierdzam ze - wybacz szczerosc - nie jestes jeszcze na to gotowy. Nie pisze tego ze zlosliwosci - sam chcialem miec wlasny warsztat juz 10 lat temu, ale moment w ktorym bylem na to gotow przyszedl ponad 4 lata temu. Do tego czasu pracowalem w kilku miejscach ze stala (powolna) progresja z goscia ktoremu daje sie prace do goscia, ktory daje prace innym.
Własnie myslalem aby delegowac część pracy jak telefony i ogólna klientella na jakąs osobę, a samemu zająć się warsztatem, rozwiazywaniem wspomnianych problemów i międzyczasie samemu dokonując najtrudniejszych napraw. Wiem że skompletowanie 4 mechaników nie będzie najlatwiejszą rzeczą, (wgl budowanie biznesu na innnych osobach w obecnych czasach to jazda na dość pstrym koniu) ale większy zysk będzie ze mnie pracując przy technicznych rzeczach niz siedząc na słuchawce.
Planowałem także do kazdego stanowiska podłączyc komputer aby mechanik mógł na bieżąco zamawiać co mu potrzeba (domyślam się że to w miare ogarniający sprawe mechanik da rade). Sam miałbym na swoim stanowisku komputer z dostępem do historii napraw wraz ze sluchawką bluetooth, i w razie problemów byłbym do dyspozycji aby wyjasnić cos klientowi. Więc własnie dlatego myślałem o osobie która byłaby zaznajomiona z mechaniką i potrafiła wytłumaczyc klientowi co da sie zrobic, spisac objawy i dokonać protokołu przyjęcia. No chyba że taka osoba sie nie zajmie tym i sam musiałbym to robic, bo to juz za duza odpowiedzialnosc i mało kto nie będąc mechanikiem bedzie miał wiedze co powiedziec. A zatrudniac mechanika do biura tez mija sie z celem :/ hmm.
Automatyczne połączenie postów:

Robiąc sam czuję, że tracę dziennie 1-2 godziny na szukanie części, rozmowy z klientami, jak jest problem, że coś nie pasuje i trzeba jechać do innej hurtowni to kolejna godzina w plecy. Do tego jazdy testowe, nieplanowane awarie, księgowa, dokumenty, przelewy, co jakiś czas trzeba ogarnąć odpady, chociaż trochę ogarnąć stanowisko pracy.
W sumie na 9 godzinny dzień pracy średnio wyjdzie pewnie z 6 godzin roboty, pomnóż przez ilość pracowników ;)
6 godzin to i tak zacny wynik. ja to kolo 5 liczylem srednio
 

igltokz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2012
Postów
1141
Punktów
140
Jeżeli mechanik ma zamawiać części to musiałby mieć kontakt z klientem w końcu to klient zatwierdza zakres naprawy i jakość części. Czyli generalnie musiałby robić wyceny co zajmuje bardzo dużo czasu
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Własnie myslalem aby delegowac część pracy jak telefony i ogólna klientella na jakąs osobę, a samemu zająć się warsztatem
Jezeli Cie na to stac, to jest to na pewno warte rozwazenia, natomiast pamietaj o tym co wczesniej napisalem, tj: ta osoba Cie nie zastapi w 100%. Byc moze bedzie to 75%, byc moze mniej - to wyjdzie z czasem i praktyka. I wtedy sam zobaczysz bilans zyskow i strat i podejmiesz stosowne decyzje. Nie mam tutaj na mysli tylko pieniedzy, bo sa sytuacje kiedy pomimo strat finansowych sa inne, wazniejsze zyski (chociazby swiety spokoj).
, rozwiazywaniem wspomnianych problemów i międzyczasie samemu dokonując najtrudniejszych napraw.
Tak bedzie na pewno, w koncu to bedzie Twoj warsztat, nawet nie zakladaj inaczej. I to niezaleznie ile osob bedziesz zatrudnial.
Wiem że skompletowanie 4 mechaników nie będzie najlatwiejszą rzeczą, (wgl budowanie biznesu na innnych osobach w obecnych czasach to jazda na dość pstrym koniu) ale większy zysk będzie ze mnie pracując przy technicznych rzeczach niz siedząc na słuchawce.
Coz, nie mam zdania i nie umiem odpowiedziec. Ja mialem juz skompletowana ekipe i warianty od a do h jezeli chodzi o plany. Bez polapanych ludzi bym nie zaczal, wolalbym robic dalej w serwisie dla kogos jak robilem.
Planowałem także do kazdego stanowiska podłączyc komputer aby mechanik mógł na bieżąco zamawiać co mu potrzeba (domyślam się że to w miare ogarniający sprawe mechanik da rade). Sam miałbym na swoim stanowisku komputer z dostępem do historii napraw wraz ze sluchawką bluetooth, i w razie problemów byłbym do dyspozycji aby wyjasnić cos klientowi.
U mnie taki system w ogole sie nie sprawdzil i nie sprawdza do tej pory, a nie chca tego sami pracownicy. Sa dwie osoby odpowiedzialne za to, ktore razem wspolpracuja. I z tego co widze to najbardziej ciesza sie wlasnie mechanicy.
Mnie uczono tak, ze jest separacja pomiedzy tematami biuro/hala i to jest dla mnie fundament dzialania. Dlaczego tak jest to moglbym pisac godzinami, bo jest multum czynnikow.
Więc własnie dlatego myślałem o osobie która byłaby zaznajomiona z mechaniką i potrafiła wytłumaczyc klientowi co da sie zrobic, spisac objawy i dokonać protokołu przyjęcia.
Proponuje zebys powierzyl na poczatek taka pozycje sobie, no chyba ze juz tak pracujesz czy pracowales i wiesz ocb. Ja przepracowalem na podobnej pozycji ponad poltorej roku. Podobnej z tego wzgledu ze w praktyce musialem zajmowac sie wszystkim, doslownie wszystkim, bo jestes pierwsza i ostatnia osoba na linii warsztat - klient.
No chyba że taka osoba sie nie zajmie tym i sam musiałbym to robic, bo to juz za duza odpowiedzialnosc i mało kto nie będąc mechanikiem bedzie miał wiedze co powiedziec. A zatrudniac mechanika do biura tez mija sie z celem :/ hmm.
A dlaczego mialbys zatrudniac mechanika do biura? Warsztat potrafi (paradoksalnie) byc miejscem, w ktorym naprawianie samochodow moze zejsc na drugi czy trzeci plan.
Ubezpieczenia,raty,social media,ksiegowosc,prawo,promocja,reklama,sprzedaz - jest co robic zeby gonic.
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Jeżeli mechanik ma zamawiać części to musiałby mieć kontakt z klientem w końcu to klient zatwierdza zakres naprawy i jakość części. Czyli generalnie musiałby robić wyceny co zajmuje bardzo dużo czasu
Dlatego przydałaby sie uprzednio przez nas przeszkolona osoba która znałaby orientacyjne czasy wykonania usługi oraz potrafilaby szybko znalezc ceny potrzebnych częsci w stylu: wymiana sprzęgła w nowym passacie- 6h, cena sprzegla w katalogu tyle i tyle, i to juz jakis orientacyjny koszt. Finalnie i tak trzeba zrobic usluge aby dokladnie wycenic. Wydaje mi sie ze byloby to wykonalne, ale czy na pewno?
 

igltokz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2012
Postów
1141
Punktów
140
Dlatego przydałaby sie uprzednio przez nas przeszkolona osoba która znałaby orientacyjne czasy wykonania usługi oraz potrafilaby szybko znalezc ceny potrzebnych częsci w stylu: wymiana sprzęgła w nowym passacie- 6h, cena sprzegla w katalogu tyle i tyle, i to juz jakis orientacyjny koszt. Finalnie i tak trzeba zrobic usluge aby dokladnie wycenic. Wydaje mi sie ze byloby to wykonalne, ale czy na pewno?
Proponuję dać ogłoszenie że szukasz do pracy i zobaczyć jaki będzie odzew
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
4 mechaników to nie problem, ale 4 DOBRYCH to prawie jak splątanie kwantowe 4 cząstek.
czyli teoretycznie możliwe, praktycznie nikomu się jeszcze nie udało
Zważywszy że juz niektórzy wspominali o tym, ze pracujac we dwoch z jakims ancymonkiem niekoniecznie wychodzili lepiej na tym
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
4 mechaników to nie problem, ale 4 DOBRYCH to prawie jak splątanie kwantowe 4 cząstek.
czyli teoretycznie możliwe, praktycznie nikomu się jeszcze nie udało
Trzeba by wyjść z UE, zamknąć Polaków w kraju i nie wypuszczać:) wtedy by przybyło dobrych mechaników, zlikwidować możliwość prywatnej działalności gospodarczej żeby ludzie nie zakładali sobie swoich warsztatów tylko mogli pracować u kogoś, doprowadzić społeczeństwo do biedy żeby musieli pracować a nie tylko być:)
 

M hd

SuperMechanior
Dołączył
16.12.2019
Postów
527
Porady
2
Punktów
110
Trzeba by wyjść z UE, zamknąć Polaków w kraju i nie wypuszczać:) wtedy by przybyło dobrych mechaników, zlikwidować możliwość prywatnej działalności gospodarczej żeby ludzie nie zakładali sobie swoich warsztatów tylko mogli pracować u kogoś, doprowadzić społeczeństwo do biedy żeby musieli pracować a nie tylko być:)
Coś w tym jest,niby tak niby nie.
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Trzeba by wyjść z UE, zamknąć Polaków w kraju i nie wypuszczać:) wtedy by przybyło dobrych mechaników, zlikwidować możliwość prywatnej działalności gospodarczej żeby ludzie nie zakładali sobie swoich warsztatów tylko mogli pracować u kogoś, doprowadzić społeczeństwo do biedy żeby musieli pracować a nie tylko być:)
Ale naprawde takie problemy są z dobrym personelem? Jakie są wasze doswiadczenia Panowie w tym temacie? Bo wiele sie nasluchalem, nie tylko z branzy mechaniki ale i budowlanki gdzie wlasciciele firm finalnie zostawali sami i rezygnowali z jakiegokolwiek zatrudniania. No i nie ukrywam ze te historie napawaja mnie niepewnoscia i ostroznoscia
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4917
Porady
5
Punktów
1545
Trzeba by wyjść z UE, zamknąć Polaków w kraju i nie wypuszczać:) wtedy by przybyło dobrych mechaników, zlikwidować możliwość prywatnej działalności gospodarczej żeby ludzie nie zakładali sobie swoich warsztatów tylko mogli pracować u kogoś, doprowadzić społeczeństwo do biedy żeby musieli pracować a nie tylko być:)

Jak ja kończyłem szkoły to się wtedy chyba zmieniło. Każdy mógł otworzyć sobie warsztat, czy piekarnie.
Wcześniej tylko osoby po odpowiednim zawodzie mogły pracować czy otwierać zakłady rzemieślnicze.
Pamiętam, bo zdawałem 3 egzaminy na koniec szkoły: praktyczny, teoretyczny i czeladniczy

Do dzisiaj mam książeczkę i dyplom czeladnika :) Na papiery mistrzowskie zabrakło już czasu i chęci...
A ktos wie, czy to jeszcze w ogóle funkcjonuje? Bo ostatni raz dyplom mistrza to widziałem u starego krawca który mi poprawiał spodnie od garnituru lata temu
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Jak ja kończyłem szkoły to się wtedy chyba zmieniło. Każdy mógł otworzyć sobie warsztat, czy piekarnie.
Wcześniej tylko osoby po odpowiednim zawodzie mogły pracować czy otwierać zakłady rzemieślnicze.
Pamiętam, bo zdawałem 3 egzaminy na koniec szkoły: praktyczny, teoretyczny i czeladniczy

Do dzisiaj mam książeczkę i dyplom czeladnika :) Na papiery mistrzowskie zabrakło już czasu i chęci...
A ktos wie, czy to jeszcze w ogóle funkcjonuje? Bo ostatni raz dyplom mistrza to widziałem u starego krawca który mi poprawiał spodnie od garnituru lata temu
W niemczech i Austrii wiem ze to jest regulowane, tzw Handwerk- czyli zawody rzemieślnicze, gdzie trzeba miec tytuł Mistrza aby otworzyc zaklad i brac odpowiedzialnosc za naprawy
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
problemy są z dobrym personelem? Jakie są wasze
Tak
Jak ja kończyłem szkoły
W 2000 ukończyłem ZSZ i nie było dla mnie pracy w zawodzie bo wszędzie mieli swoich uczniów albo chcieli doświadczonych mechaników
Wcześniej tylko osoby po odpowiednim zawodzie mogły pracować
Tak powinno być, myślę że poprawił by się wizerunek mechanika bo teraz każdy kto obejrzy jutuba i kupi walizkę z biedronki jest mechanikiem a jest ich mnóstwo i potem opinia idzie w świat
 
A

Anonymous123

Własnie myslalem aby delegowac część pracy jak telefony i ogólna klientella na jakąs osobę, a samemu zająć się warsztatem, rozwiazywaniem wspomnianych problemów i międzyczasie samemu dokonując najtrudniejszych napraw. Wiem że skompletowanie 4 mechaników nie będzie najlatwiejszą rzeczą, (wgl budowanie biznesu na innnych osobach w obecnych czasach to jazda na dość pstrym koniu) ale większy zysk będzie ze mnie pracując przy technicznych rzeczach niz siedząc na słuchawce.
Planowałem także do kazdego stanowiska podłączyc komputer aby mechanik mógł na bieżąco zamawiać co mu potrzeba (domyślam się że to w miare ogarniający sprawe mechanik da rade). Sam miałbym na swoim stanowisku komputer z dostępem do historii napraw wraz ze sluchawką bluetooth, i w razie problemów byłbym do dyspozycji aby wyjasnić cos klientowi. Więc własnie dlatego myślałem o osobie która byłaby zaznajomiona z mechaniką i potrafiła wytłumaczyc klientowi co da sie zrobic, spisac objawy i dokonać protokołu przyjęcia. No chyba że taka osoba sie nie zajmie tym i sam musiałbym to robic, bo to juz za duza odpowiedzialnosc i mało kto nie będąc mechanikiem bedzie miał wiedze co powiedziec. A zatrudniac mechanika do biura tez mija sie z celem :/ hmm.
Automatyczne połączenie postów:


6 godzin to i tak zacny wynik. ja to kolo 5 liczylem srednio
Śledzę ten temat, który z ogólnej dyskusji zrobił się tematem doradczym na temat otwierania warsztatu i bicia kokosów. Nie obraź się, ale albo jesteś pianobijcą, który nie ma co robić w wolnym czasie i snuje nierealne marzenia, albo jesteś ignorantem co chce zaryzykować dużo pieniędzy. Czasami ryzyko nie jest opłacalne, zwłaszcza w tych czasach, które są bardzo niepewne , a posunięcia władzy to jak jakaś loteria- nie wiadomo co jutro wymyślą.
Ja mam cztery stanowiska robocze, plus stanowisko do silników. Cztery osoby zatrudnione plus żona pomaga w biurze. Wynagrodzenia dla czterech osób , zusy, czynsz, środki czystości i ogólnie podstawy socjalne to minimum 50k na miesiąc. Niby nie dużo w skali ilości przerobionej roboty, ale jednak bardzo dużo w przypadku kryzysu. Jeśli obrót zmniejszy się o połowę to zacznę dopłacać. W twoim przypadku będziesz dopłacał od samego startu do nie wiadomo jakiego czasu, czy ogólnie wyjdziesz na plus zanim zbankrutujesz. Miałem kiedyś taki epizod w życiu , gdzie postanowiłem , ze zrobię coś z nadmiarem gotówki. Też miałem wielkie plany, włożyłem 200k ( 13 lat temu) w branże gatronomiczną a wyszedłem z długiem i to szybciej niż przewidywałem. Dlatego z warsztatem zacząłem jak większość. Najpierw pracowałem sam w wynajętym blaszaku bez kanału i ogrzewania, później miałem dwa stanowiska, poszedłem w specjalizację , aż teraz mam cztery. Czy to dobrze? Sam nie wiem czy nie lepiej było robić samemu na dwóch stanowiskach niż mieć czterech pracowników. Jakbym drugi raz miał zaczynać, to raczej bym został przy dwóch stanowiskach ewentualnie z pomocnikiem. W skali roku już zauważam spadek obrotów spowodowany ogólny wzrostem kosztów życia, nie ma już takiej kolejki jak kiedyś, a telefon nie dzwoni tak często. Należy mieć świadomość, że w następny roku czekają wszystkich kolejne niespodzianki i podwyżki. Aby utrzymać obecny przychód, będę musiał podnieść chyba do 250 brutto za godzinę, co nie jest już mało i zaczyna być porównywalną stawką do ASO. Zaczynam się zastanawiać, czy nie sprzedać tego biznesu z początkiem roku, bo jak zacznie mi zostawać na czysto poniżej 20k na miesiąc to nie ma to żadnego sensu. Pytanie , czy jesteś mechanikiem pasjonatem czy biznesmenem. Jeśli to drugie , to z odpowiednim zapleczem finansowym jest to możliwe. U mnie pełno takich, co ślizgają się na dwóch gwiazdkach na google, ale mają zaplecze finansowe, duże warsztaty , krótkie terminy. Jednak na twoim miejscu posłuchał bym , co pisze większość- zbuduj najpierw renomę, gwarancję jakości, bazę klientów, a później rozwijaj warsztat. Biznes plany są dobre, ale nie sprawdzają się w branży usługowej o niskim nakładzie. Jak byś planował produkcję, handel, to biznes plan ma szansę się pokryć a tutaj tylko rynek może zweryfikować, czy twoje usługi na danym rynku są poszukiwane czy jest już na tyle przepych , że będziesz łapał klientów tylko dlatego , że gdzie indziej nie ma termiu.
Powodzenia
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Śledzę ten temat, który z ogólnej dyskusji zrobił się tematem doradczym na temat otwierania warsztatu i bicia kokosów. Nie obraź się, ale albo jesteś pianobijcą, który nie ma co robić w wolnym czasie i snuje nierealne marzenia, albo jesteś ignorantem co chce zaryzykować dużo pieniędzy. Czasami ryzyko nie jest opłacalne, zwłaszcza w tych czasach, które są bardzo niepewne , a posunięcia władzy to jak jakaś loteria- nie wiadomo co jutro wymyślą.
Ja mam cztery stanowiska robocze, plus stanowisko do silników. Cztery osoby zatrudnione plus żona pomaga w biurze. Wynagrodzenia dla czterech osób , zusy, czynsz, środki czystości i ogólnie podstawy socjalne to minimum 50k na miesiąc. Niby nie dużo w skali ilości przerobionej roboty, ale jednak bardzo dużo w przypadku kryzysu. Jeśli obrót zmniejszy się o połowę to zacznę dopłacać. W twoim przypadku będziesz dopłacał od samego startu do nie wiadomo jakiego czasu, czy ogólnie wyjdziesz na plus zanim zbankrutujesz. Miałem kiedyś taki epizod w życiu , gdzie postanowiłem , ze zrobię coś z nadmiarem gotówki. Też miałem wielkie plany, włożyłem 200k ( 13 lat temu) w branże gatronomiczną a wyszedłem z długiem i to szybciej niż przewidywałem. Dlatego z warsztatem zacząłem jak większość. Najpierw pracowałem sam w wynajętym blaszaku bez kanału i ogrzewania, później miałem dwa stanowiska, poszedłem w specjalizację , aż teraz mam cztery. Czy to dobrze? Sam nie wiem czy nie lepiej było robić samemu na dwóch stanowiskach niż mieć czterech pracowników. Jakbym drugi raz miał zaczynać, to raczej bym został przy dwóch stanowiskach ewentualnie z pomocnikiem. W skali roku już zauważam spadek obrotów spowodowany ogólny wzrostem kosztów życia, nie ma już takiej kolejki jak kiedyś, a telefon nie dzwoni tak często. Należy mieć świadomość, że w następny roku czekają wszystkich kolejne niespodzianki i podwyżki. Aby utrzymać obecny przychód, będę musiał podnieść chyba do 250 brutto za godzinę, co nie jest już mało i zaczyna być porównywalną stawką do ASO. Zaczynam się zastanawiać, czy nie sprzedać tego biznesu z początkiem roku, bo jak zacznie mi zostawać na czysto poniżej 20k na miesiąc to nie ma to żadnego sensu. Pytanie , czy jesteś mechanikiem pasjonatem czy biznesmenem. Jeśli to drugie , to z odpowiednim zapleczem finansowym jest to możliwe. U mnie pełno takich, co ślizgają się na dwóch gwiazdkach na google, ale mają zaplecze finansowe, duże warsztaty , krótkie terminy. Jednak na twoim miejscu posłuchał bym , co pisze większość- zbuduj najpierw renomę, gwarancję jakości, bazę klientów, a później rozwijaj warsztat. Biznes plany są dobre, ale nie sprawdzają się w branży usługowej o niskim nakładzie. Jak byś planował produkcję, handel, to biznes plan ma szansę się pokryć a tutaj tylko rynek może zweryfikować, czy twoje usługi na danym rynku są poszukiwane czy jest już na tyle przepych , że będziesz łapał klientów tylko dlatego , że gdzie indziej nie ma termiu.
Powodzenia
Dziękuje niesamowicie za to co Pan tu napisał, mimo słów krytyki w moja strone. Dodam, ze tak, jestem zwykłym elektrykiem samochodowym majacym 2 stanowiska w wynajetym warsztacie. Chciałbym przeniesc sie w inne, wieksze miejsce w Krakowie, ale wiem ze to nie jest takie proste nie majac ludzi oraz zaplecza. Gotówki troche mam na gorszy start. Dlatego wlasnie te moje pytania, zeby nie zniszczyc sobie zycia, majac ambicje i plany vs rzeczywistosc. :) Co do 2 stanowisk to tez ciekawa sprawa, bo jak robilem wyliczenia w biznesplanie to wyszlo mi, ze kierujac warsztatem z 4 ludzmi, a pracujac sam + drugi mechanik ( odpada angazowanie mnie tylko w stprawy administracyjne) to roznica miedzy wielkim warsztatem a małym przybytkiem na 2 ludzi powoli sie zaciera. Ale caly czas czuje ze to byloby cos, co chcialbym, lubie papierologie, biznesowe myslenie, mysl o zatrudnianiu osob i cala ta otoczka sprawialaby mi przyjemnosc. Ale absolutnie nie chce pchac sie w to bez prognoz i doswiadczenia innych ludzi.
Tak czy inaczej, Jetsem mega wdzieczny za Pańskie słowa :)
 
A

Anonymous123

mysl o zatrudnianiu osob i cala ta otoczka sprawialaby mi przyjemnosc.
To zadaj sobie pytanie, czy bardziej kręci cię bycie szefem czy normalne , spokojne zarabianie pieniędzy. Pamiętaj, że zatrudnianie ludzi nie jest łatwe, wymaga mnóstwa papierologii, ciągłego aktualizowania wiedzy o przepisach z prawa pracy- krótko mówiąc mając pracowników na wszystko musi być papier.
wyszlo mi, ze kierujac warsztatem z 4 ludzmi, a pracujac sam + drugi mechanik ( odpada angazowanie mnie tylko w stprawy administracyjne) to roznica miedzy wielkim warsztatem a małym przybytkiem na 2 ludzi powoli sie zaciera
Dobrze, że to dostrzegasz. Mam znajomych, co mają po 1-2 stanowiska i wychodzą po 30k+ na miesiąc, nie mają tego stresu i nie planują się powiększać.
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
To zadaj sobie pytanie, czy bardziej kręci cię bycie szefem czy normalne , spokojne zarabianie pieniędzy. Pamiętaj, że zatrudnianie ludzi nie jest łatwe, wymaga mnóstwa papierologii, ciągłego aktualizowania wiedzy o przepisach z prawa pracy- krótko mówiąc mając pracowników na wszystko musi być papier.

Dobrze, że to dostrzegasz. Mam znajomych, co mają po 1-2 stanowiska i wychodzą po 30k+ na miesiąc, nie mają tego stresu i nie planują się powiększać.
Szukam sposobu zwiekszenia przychodow, spokojne dłubanie przy elektryce/mechanice jest bardo fajne, ale dojdzie sie do sufitu swoich mozliwosci i szuka sie opcji.
Wspomnial Pan te 30k+, rozumiem obrotu? :)
 
Do góry Bottom