• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1486
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
A ile jeśli można wiedzieć
Ja mogę przyznać że u mnie w zależności od umiejętności , bardzo rzadko robimy grubsze sprawy czyli remonty silników , nie robimy tez elektroniki , tylko zwykłą elektrykę to kabelki zerwane czy brak połączenia itp. Ten co robi sprzęgła , rozrzady jest kumaty i pewny że zrobi dobrze od a do z to dostaje 6000zl na przelew , i za nadgodziny czyli 2 soboty od 8 do 14 , oraz 5 razy w tygodniu zamiast do 16:00 to do 16:30 . Do ręki 1000 zł
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1486
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
...ale z dobrą fuchą na boku zawsze... ;) :D
Niech sobie robią fuchy ale po godzinach pracy albo mając poprostu dzień urlopu, u nas jak ktoś ma zrobić za tydzień sobie prywatnie fuchę np. Rozrząd to umawia się że bierze wolne na ten dzień albo wychodzi wcześniej i po problemie. Odpowiedzialność to podstawa , grunt to dobry układ i zrozumienie jeden drugiego , szef -pracownik .
 

euroserwis8

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.03.2017
Postów
300
Punktów
99
Wiek
46
Miasto
Piaski
Niech sobie robią fuchy ale po godzinach pracy albo mając poprostu dzień urlopu, u nas jak ktoś ma zrobić za tydzień sobie prywatnie fuchę np. Rozrząd to umawia się że bierze wolne na ten dzień albo wychodzi wcześniej i po problemie. Odpowiedzialność to podstawa , grunt to dobry układ i zrozumienie jeden drugiego , szef -pracownik .
Ja żałuję, że jeden przestał fuchy robić. Brał części z normalną marżą |NA ZUS i jeszcze trochę zawsze wystarczało, umowy na wyposażenie szybciej się spłacały. Chłopaki pracują u mnie: 1- 20 lat, 2- 14 lat, 3- 14 lat, 4- 6 lat. TO chyba samo mówi za siebie .
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
Ja żałuję, że jeden przestał fuchy robić. Brał części z normalną marżą |NA ZUS i jeszcze trochę zawsze wystarczało, umowy na wyposażenie szybciej się spłacały. Chłopaki pracują u mnie: 1- 20 lat, 2- 14 lat, 3- 14 lat, 4- 6 lat. TO chyba samo mówi za siebie .
Nie śmiał bym od chłopaków wziąć chociażby grosz więcej za części . Fuchy przy swoich samochodach mają gratis bez kosztów. Jak mają fuchy zarobkowe to np za sprzęgło biorę symbolicznie 100zl jak np astra j .
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Co to znaczy fuchy zarobkowe. Robią pod twoim adresem, taką samą robotę co ty bez żadnych kosztów
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
Rozróżniam dwa rodzaje fuch. Niezarobkowe typu przy swoich samochodach i zarobkowe . Przy niezarobkowych nie doliczam nic za podnośnik i prąd . Przy zarobkowych zazwyczaj czekam na propozycje od chłopaków co łaska :) . Zazwyczaj jak robią sprzęgło z sankami to biorą 600-700 dla mnie z tego 100 i wszyscy zadowoleni
 

michal_michal

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.10.2016
Postów
465
Punktów
144
Wiek
35
Rozróżniam dwa rodzaje fuch. Niezarobkowe typu przy swoich samochodach i zarobkowe . Przy niezarobkowych nie doliczam nic za podnośnik i prąd . Przy zarobkowych zazwyczaj czekam na propozycje od chłopaków co łaska :) . Zazwyczaj jak robią sprzęgło z sankami to biorą 600-700 dla mnie z tego 100 i wszyscy zadowoleni
Sorry ale nie rozumiem. Pod swoim szyldem dajesz komuś za 100zł zrobić sprzęgło za 700zł? A Ty jako warsztat ile za to sprzęgło weźmiesz? Przecież to jest psucie rynku i samemu sobie cen. Niech robi to sprzęgło za 700 ale u siebie na kanale. Bo to wygląda tak, że przyjeżdża klient i wybiera sobie usługę prywatnie lub na NFZ.
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
Sorry ale nie rozumiem. Pod swoim szyldem dajesz komuś za 100zł zrobić sprzęgło za 700zł? A Ty jako warsztat ile za to sprzęgło weźmiesz? Przecież to jest psucie rynku i samemu sobie cen. Niech robi to sprzęgło za 700 ale u siebie na kanale. Bo to wygląda tak, że przyjeżdża klient i wybiera sobie usługę prywatnie lub na NFZ.
Robią sobie po godzinach . Przy autach swoich znajomych nie moich klientów. Wszystko kwestia podejścia. Jeśli pracownik jest dla mnie okej to i ja jestem okej. Nie widzę żadnych powodów żeby mu nie dać sobie dorobić. Zawsze porządek jest klucze poodkładane . Także ja nie widzę przeciwwskazań
 

michal_michal

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.10.2016
Postów
465
Punktów
144
Wiek
35
Nie lepiej im wynajmować stanowisko i narzędzia w takim razie? Nie użerasz się z klientami, sprzedajesz im części, wypożyczasz warsztat. Żyła złota.
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
Nie lepiej im wynajmować stanowisko i narzędzia w takim razie? Nie użerasz się z klientami, sprzedajesz im części, wypożyczasz warsztat. Żyła złota.
Widzę że zrobiła z tego zagorzała dyskusja. Jak dla mnie to możecie od swoich pracowników ściągać i po 2000 co miesiąc za użyczenie warsztatu. Mój warsztat moje zasady . U siebie róbcie jak chcecie .
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
To
Samo chciałem napisać co
Michał ale skasowałem
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Mój warsztat moje zasady
Oczywiście, jak najbardziej popieram. Też miałem podobne podejście jak jeszcze prowadziłem warsztat. Nawet powiem , że w wielu przypadkach proponowałem klientom aby dogadali się z pracownikiem po godzinach np jak było to jakieś e36, e39 czy coś podobnie starego i jako warsztat nie chciałem się z tym bujać a i też każda oficjalna naprawa mogła przewyższyć wartość samochodu. Do naprawy własnych samochodów i fuchy po znajomych też nie miałem żadnego problemu, choć odbywało się to bardzo rzadko, bo bardziej opłacało się zostać po godzinach niż ogarniać fuchy. Teraz jestem na etacie i również właściciel oddaje mi roboty u klientów, którzy kupili u niego w salonie auto, serwisowali 10 lat a oficjalnymi drogami już się nie opłaca robić poważnych napraw.
 
Do góry Bottom