• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zderzenie tłoka z zaworami - Mazda 2 (DY), 1.4 80KM

kk010101

Początkujący
Dołączył
30.09.2016
Postów
14
Punktów
1
Miasto
Wrocław
Witam wszystkich,

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż nie jestem mechanikiem i jestem nowy na forum ale dzięki sytuacji opisanej poniżej zdobywam powoli wiedzę na ten temat. Mam wykształcenie techniczne w innej dziedzinie więc nie wszystko jest mi obce :). Chciałem się z Wami podzielić sytuacją z jaką miałem nieszczęście się spotkać i prosić o konsultację w tej sprawie.
Oddałem Mazdę 2, 2006, 1.4 benzyna na wymianę rozrządu i oleju. Auto ma/miało mały przebieg około 51000km po 10 latach. Wymiana była związana z zaleceniami z książki (po 10 latach lub przebieg).
Po wymianie rozrządu auta nie otrzymałem z warsztatu tylko zostałem poinformowany, że coś się stało i zablokowało silnik i że "nie kręci". Pojechałem na miejsce bo trochę mnie to "zagotowało" i otrzymałem info, że już kręci ale nie odpala i że będą sprawdzać o co chodzi. W kolejnych dniach pojechałem do warsztatu i silnik był juz rozebrany. W głowicy jednego cylindra urwane zawory wylotowe, zniszczone gniazda, rozbity tłok itp. Reasumując armagedon. Głowica do wyrzucenia, gładź cylindra zarysowana, prawdopodobnie zgięty korbowód więc cały silnik do kosza. Mam w związku z tą sprawą parę pytań. Przeglądałem forum i nic podobnego nie znalazłem.

1) Jaka może być przyczyna zniszczenia tylko jednej komory spalania po wymianie rozrządu?
2) Czy ktoś z użytkowników tytułowej mazdy spotkał się już z takim przypadkiem przy tak małym przebiegu?
3) Czy mógł to być tylko "nieszczęśliwy" zbieg okoliczności, że do awarii doszło bezpośrednio po wymianie (w trakcie testowania silnika przez warsztat)?
4) Czy jeżeli silnik po uderzeniu zaworów/zaworu był zablokowany to "odblokowanie" go przez warsztat nie spowodowało dodatkowych zniszczeń (nie wiem jak go odblokowali ale później dostałem info, że już kręci ale nie odpala)?
5) Czy brak oleju lub wprowadzenie silnika na wysokie obroty po jego wymianie mógł mieć coś z tym wspólnego?

Reasumując cylindry mają wyraźne ślady po obróbce honowaniem więc dodatkowo potwierdzałoby to przebieg auta, brak jest nagarów itp. Sprężyny zaworów całe, szklanki całe.
Jeżeli chodzi o zablokowanie zaworu to dziwi mnie tylko zbieżność z wymianą rozrządu.
Dodatkowo zastanawia mnie sposób rozbicia piasty tłoka, która wygląda jakby została rozerwana przy cofaniu się korbowodu.

Będę wdzięczny jeżeli, ktoś podzieli się swoim doświadczeniem.

W internecie znalazłem tylko jeden podobny przypadek ale do awarii doszło przy 8300 obrotów/min (przy przestawionym progu odcięcia zapłonu).
 

Załączniki

  • IMG_20160712_154403s.jpg
    IMG_20160712_154403s.jpg
    98,8 KB · Wyświetleń: 60
  • IMG_20160712_155020s.jpg
    IMG_20160712_155020s.jpg
    90,2 KB · Wyświetleń: 60
  • IMG_20160712_155053s.jpg
    IMG_20160712_155053s.jpg
    82,5 KB · Wyświetleń: 58
  • IMG_20160712_155150s.jpg
    IMG_20160712_155150s.jpg
    101,8 KB · Wyświetleń: 57
Ostatnia edycja:

kk010101

Początkujący
Dołączył
30.09.2016
Postów
14
Punktów
1
Miasto
Wrocław
A jak zawory na 4 cylindrze?? nie sa powyginane?? Bo raczej musza.
Podpowiem, jak zdejmie sie walki rozrzadu zawory bedzie mozna ogladnac wzrokowo ze sa przegiete i nie domykaja sie.
No właśnie z tego co pamiętam to żedne tłoki nie miały śladu z wyjątkiem rozbitego oczywiście a zawory nie były demontowane więc ciężko stwierdzić. Szczegółowe zdjęcia dodam jak odbiorę silnik.
 

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
wdaje mi się że gdyby rozrząd był machnięty to poleciałaby cała klawiatura oto przypadek ode mnie gdzie był machnięty rozrząd ewidentnie widać ślady na tłokach,tu ciężko troszeczkę stwierdzić czy to wina ustawienia czy coś się dostało do cylindra
 

kk010101

Początkujący
Dołączył
30.09.2016
Postów
14
Punktów
1
Miasto
Wrocław
Witam Panowie, długo się nie odzywałem, ze względu na sprawy prywatne ale powracam powoli do analizy silnika i całej sprawy. Zacząłem studiować troszeczkę zasadę pracy standardowego 16 zaworowego motoru i moje uszkodzenia. Moim zdaniem nie mogło to być lekkie przestawienie rozrządu (o dwa ząbki) bo tak jak pisali poprzednicy odbiłyby się zawory wydechowe na wszystkich cylindrach. W całej tej sprawie jednak może nie być bez przypadku to, iż kolizja powstała na drugim cylindrze. Po części zgrywałoby się to z tym co mówił warsztat ale tylko po części. Przy rozruchu jeżeli od razu puścił napinacz lub był niedokręcony to obrywa cylinder 2 i w przypadku blokady tylko on - tłoki pracują parami, zawory nie. Według warsztatu doszło do zablokowania silnika (niby po chwili od odpalenia). Jeżeli by tak było to wtedy faktycznie obrywa przypadkowy tłok. Warunkiem tego, że dostanie jeden jest zablokowanie tłoka o zawory. Niestety warsztat próbował coś po tym zablokowaniu robić. Co dokładnie nie wiem i pewnie się nie dowiem od nich ale po kilku godzinach odblokowali silnik i niby im kręcił ale nie odpalał. Oczywiście już nie mógł ale wydaje mi się, że ponowna próba odpalenia (prawdopodobnie po cofnięciu silnika kołem pasowym wału) spowodowała dopiero takie spustoszenie. Dzisiaj zacząłem się przyglądać i na gładzi cylindra widać wyraźnie dwie pionowe rysy od sworznia korbowodu więc kilka razy musiał się wał obrócić. Niestety dzięki tej sprawie mam sporo nowych zajęć i można powiedzieć hobby ale będę starał się dokumentować wszystko i po kompletnym wyjaśnieniu opisać całość.
Niestety po wymianie,na mój koszt, silnika na używany zdarza się, że przy hamowaniu silnikiem gaśnie przy wysprzęglaniu. Widać jak skaczą obroty i silnik próbuje się ratować ale czasami mu się nie udaje. Przepustnica i czujnik MAP wyczyszczone ale dalej to samo. Czasami na ciepłym silniku potrafi zgasnąć po przegazowaniu do 3000 obrotów. Według maksymy mojego kolegi ja również "nigdy nie cisnę na zimnym" :).
 

kk010101

Początkujący
Dołączył
30.09.2016
Postów
14
Punktów
1
Miasto
Wrocław
Witam Panowie,

Obiecałem dodawać aktualizację więc piszę. Sprawa ciągnie się jak flegma. Po 5 miesiącach korespondencji z PZU (5 pism bo PZU odpowiada po 30 dniach), dostałem opinię techniczną od rzeczoznawców PZMot. Rozebrali jeszcze bardziej silnik bo PZU powoływało się na zatarcie zaworów w prowadnicach. Nie stwierdzili śladów zatarcia na prowadnicach i jako przyczynę wskazali błąd warsztatowy w nastawie rozrządu wałka zaworów wydechowych. Znaleźli ślady odbicia jednego zaworu wydechowego z pary na każdym z tłoków. Według PZMot jeden zawór z pary zaworów wydechowych otwiera się minimalnie wcześniej. Nie znam tego silnika więc ciężko mi oceniać (znam tylko mój model z plexi ;)). Przesłałem to do PZU ale odpisali tylko że według ich rzeczoznawcy zablokował się zawór i podtrzymują decyzję. Sprawę oddałem do rzecznika finansowego, który poprosił PZU o wyjaśnienie. Czekam ale nie spodziewam się, że PZU zmięknie serce. Raczej sprawa się skończy przed sądem ale tutaj już będę musiał pozwać warsztat bo podobno PZU ma kilka trików jak odsunąć od siebie odpowiedzialność w takiej sprawie przed sądem i sprawę się z automatu przegrywa.

P.S. w końcu jeden mechanik się uporał z felerem gasnącego silnika. Powiedział że czujnik położenia wału był walnięty. Ja dalej uczę się mechaniki i nawet mam już wspomnianą wcześniej ruchomą makietę silnika z plexi, dostałem od kolegów z pracy bo mieli ze mnie polewkę :). Taka ciekawostka to mój kolega wymieniał wtryskiwacze w innym warsztacie i im coś wpadło przez otwór po wytryskach i też przywitali zawór z tłokiem. Oni od razu powiedzieli że to ich wina i sami naprawili. Podsumowanie na koniec: Tłoki chodzą parami ale zawory już nie :). W jednej chwili każdy cylinder jest w innej fazie pracy więc jest to możliwe żeby kolizja zaklinowała tłok w jednym tylko cylindrze. Później to raczej już tylko próby odblokowania silnika. Będę informował o postępach jak mi życia starczy przed końcem tej sprawy ;)
 
Do góry Bottom