stryj16
SuperMechanior
Witam. Niedawno kupiłem Tourana i jeż zaczęły się problemy, podczas jazdy silnik osłabnął, a po chwili wkręcił się na wysokie obroty, nie wiem ile ale wskazówka się zatrzymała na 6 tys obrotów, po sekundzie obroty same spadały, przy tym zaczął mocno kopcić na biało bądź szaro(mocno gryzący dym). Stało się tak może ze 4 albo 5 razy, jak potem się okazało winne były uszczelniacze pompek, z silnika wylałem minimum 15 litrów ropy zmieszanej z olejem... zaczęło go już wywalać odmą i silnik zasysał to co wyleciało odmą i wkręcał się na obroty i przy tym czasami mocno stukał jakby wystąpiło spalanie stukowe. Wymieniłem uszczelniacze, zalałem silnik świeżym olejem i silnik zaczął pracować, tylko mam z nim teraz problem, gdy odpalam go zimnego pojawiają się za nim kłęby białego/szarego dymu, silnik nierówno pracuje, w miarę nagrzewania się silnika nierówna praca i kopcenie ustępuje.
Sprawdzałem korekte wtryskiwaczy i na zimnym parametry bardzo wariują 3 cylinder na wolnych obrotach coś koło 2mg/R po dodaniu gazu (1,5 tys obrotów) podchodzi nawet powyżej 3mg/R, 4 cylinder podobnie, a pozostałe tak w miarę ok, max odchyłki 1,5 mg/R. Po rozgrzaniu silnika do 90 stopni kopcenia nie zauważyłem, jedynie pod obciążeniem delikatnie na czarno, a korekt wtryskiwaczy wychodzi wręcz idealnie, po dodaniu gazu na 3 cylindrze pokaże max 1mg/R. A i przy jeździe na zimnym silniku, trochę szarpie samochodem, czuć mocne spadki mocy, w miarę rozgrzewania coraz mniej szarpie aż w końcu przy 90 stopniach ustępuje. Czy nie mylę się i mogą to być wtryski? Czy może silnik podczas tak jakby rozbiegania się dostał tak w dupe że traci kompresje? Co wy o tym sądzicie? Dodam że płynu chłodniczego nie ubywa! A sterownik silnika nie rejestruje żadnych błędów.
Sprawdzałem korekte wtryskiwaczy i na zimnym parametry bardzo wariują 3 cylinder na wolnych obrotach coś koło 2mg/R po dodaniu gazu (1,5 tys obrotów) podchodzi nawet powyżej 3mg/R, 4 cylinder podobnie, a pozostałe tak w miarę ok, max odchyłki 1,5 mg/R. Po rozgrzaniu silnika do 90 stopni kopcenia nie zauważyłem, jedynie pod obciążeniem delikatnie na czarno, a korekt wtryskiwaczy wychodzi wręcz idealnie, po dodaniu gazu na 3 cylindrze pokaże max 1mg/R. A i przy jeździe na zimnym silniku, trochę szarpie samochodem, czuć mocne spadki mocy, w miarę rozgrzewania coraz mniej szarpie aż w końcu przy 90 stopniach ustępuje. Czy nie mylę się i mogą to być wtryski? Czy może silnik podczas tak jakby rozbiegania się dostał tak w dupe że traci kompresje? Co wy o tym sądzicie? Dodam że płynu chłodniczego nie ubywa! A sterownik silnika nie rejestruje żadnych błędów.

