Łatwo mówić, gorzej zrobić, płacić, chyba nie trzeba mówić i tłumaczyć jak widnieją zarobki przeciętnego człowieka w Polsce, nie będę podawał przykładów porównawczych cen do wypłat w innych krajach unijnych, można sobie sprawdzić choćby ile zarobi niemiec, anglik w ciągu dnia i ile za to może kupić paliwa na stacji, nie musi kombinować gdzie taniej, to samo jest z artykułami, żeby były w normalnych cenach, oczywiście w porównaniu do zarobków to nikt pewnie by nie szukał czajna, człowiek by kupił w sklepie, na gwarancji, wziął fakturę i spokój, starszy klient na cieniutkiej emeryturze przyjeżdża na naprawę auta, ma chore nogi, liczy się z wydatkami, targuje o 10zł, ty kasujesz mu za podpiecie 50-60zł bo masz legal i musi ci się zwrócić, jest ktoś w stanie to zrozumieć ? Nie dziwcie się że ludzie kombinują ze sprzętem w tym chorym kraju, sam najchętniej bym kupił i chyba tak zrobię, byłbym może w stanie na raty wziąć ale muszę w to miejsce płacić ZUS-mordercę. Więc proszę, nie wypowiadajcie się więcej na temat podróbek, szarej strefy itp. póki nie poprawi się sytuacja w kraju, a na to jednak poczekamy długo.