• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wiecznie za drogo, czyli jak rozmawiać z klientem?

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Oni sa jeszcze gorsi niż się wydaje, przypadek z dziś w piatek miałem Landrovera i przerywa na jeden garnek oczywiscie błedów brak ale skarzy sie ze wołowy itp. mial dziś pdstawic auto jak mnie pytał ile to powiedziałem ze nie wiem bo może byc wszystko nawet wymiana wtrysków a to się skonczy nawet do 2000 jak bedzie zle i zadzwonił dziś ze się zastanawia bo w serwisie koncówka wtrysku kosztuje wg. niego 150 zł .. i gadaj tu z takim ... auto po 180 000 mil przerabiany angol ....
 
Ostatnia edycja:

pajak100

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2014
Postów
164
Punktów
54
Wiek
47
Miasto
Płock
WWW
www.carturbo.pl
Jedyny sens to wziąć młodych ukraińców po 18 lat i ich szkolić. Ale to samo można zrobić z Polakami. Jest jedna drobna różnica w tym - ukrainiec jak się trochę nauczy mechaniki to pryśnie dalej na zachód, bo jemu to gacy gal , w jakim języku się mówi dookoła- liczy się forsa i możliwość jej odłożenia. W Niemczech czy Anglii więcej odłoży , a i tak będzie emigrantem. Polak raczej zostanie - bo to patriota i czuje się dobrze w swoim kraju.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
znam takich Ukraińców którzy w Polsce też dobrze się czują, potrafią odłożyć pieniążek i nie czują się dymani. Im także zależy na tym by nie wydawać fortuny na odwiedziny żony i dzieci. Nie każdy może pozwolić sobie na zabranie "inwentarza" ze sobą.

Jestem zdania, ze najwięcej zależy od kasy, szefa i klimatu w pracy. Ot tyle.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Oczywiście ze tak , a z pracownikami różnie bywa sa tacy i tacy nie zależy od narodowości
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Czwartek godzina 21 podjeżdża ładna dziewczyna na chipa. Rozmawiamy a ta mi wypala zajzysz do mojej pompki była bym ci wdzięczna, chwile później zrobiłem kawę sterownik się zgrywa a ja wymieniam oring a ta znowu co teraz założysz nową gumkę i wsadzisz jak tu z taką gadać
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Pug 407 ewidentnie uwalone turbo (geometria) a klient do mnie z pretensjami ze się nie znam bo turbo było robione 40 tys temu u nie ma opcji żebym je ruszył.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Najgorzej ze wiedzą lepiej ... ale co poradzisz ?
 

mechanik.k

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.02.2015
Postów
4880
Punktów
1752
Miasto
London
WWW
mechanic-diagnostics-pl-london.mycylex.co.uk
Ja takim mądralą daje skrzynkę narzędziową i mówię masz i rób,będzie taniej i szybciej jak mówisz i oczywiście za darmo.Ale jeśli nie będzie szybko i coś się popsuje po drodze to płci potrójnie.
Czekam na tego pierwszego.Ale kto wie?
 

ergo

Bywalec
Dołączył
23.05.2016
Postów
54
Punktów
1
Wiek
33
Miasto
Kraków
Oni sa jeszcze gorsi niż się wydaje, przypadek z dziś w piatek miałem Landrovera i przerywa na jeden garnek oczywiscie błedów brak ale skarzy sie ze wołowy itp. mial dziś pdstawic auto jak mnie pytał ile to powiedziałem ze nie wiem bo może byc wszystko nawet wymiana wtrysków a to się skonczy nawet do 2000 jak bedzie zle i zadzwonił dziś ze się zastanawia bo w serwisie koncówka wtrysku kosztuje wg. niego 150 zł .. i gadaj tu z takim ... auto po 180 000 mil przerabiany angol ....


Niech zgadnę, Freelander? Jeśli tak to to jest studnia bez dna, jedni go kochają, inni nienawidzą.

A z tym szanowaniem się i niepracowaniem za grosze to łatwo mówić tym mechanikom, którzy mają już renomę i odpowiedni staż. A nowi gracze na rynku czym przyciągną klienta? Mogą tylko próbować ceną i robiąc dobrze samochody liczyć na klientów "z polecenia", ale niech się tylko Ci noga powinie choć raz... Choćbyś auto zrobił 20 razy dobrze a raz jakikolwiek błąd to i tak pójdzie o Tobie opinia człowieka, który partoli robotę :)

Była ostatnio u mnie klientka ze zdiagnozowanym padniętym wtryskiwaczem gazu. Ale przyjechała na osłonę przegubu, olej i inne pierdoły. Pech chciał, że wtryskiwać odmówił posłuszeństwa już kompletnie będąc u mnie, tak że auto chodziło na trzy gary. Klientka nie chciała go zrobić licząc, że jest ok. Po odebraniu auta zadzwoniła do mnie, powiedziała że spieprzyłem jej gaz w samochodzie i ze nie wie co ma zrobić bo jutro jedzie na wakacje. Jak kompletny debil siedziałem po nocy próbując rozwiązać problem i naprawiłem jej to za darmo. Znajomym powiedziała, że auto chodzi kapitalnie i odzyskało moc, ale dodała, że naprawiłem to co sam spieprzyłem więc więcej naprawiać auta u mnie nie będzie... :) jak dobrze, że robie to dla samochodów a nie dla ludzi.

Na własną rękę działam od niedawna, więc chyba za bardzo przejmuję się tym co ludzie powiedzą o mojej robocie. Prawda jest taka, że połowy naszych starań o porządnie wykonany serwis nie widać, więc jako mechanicy nie mamy się co spodziewać wdzięczności i odpowiedniej zapłaty :) Klient widzi przykładowo wymienione tarcze z klockami ale nie widział czyszczenia jarzma, odtłuszczania tarcz, czyszczeni i smarowania prowadnic itd. Dlatego trzeba to po prostu kochać.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Niech zgadnę, Freelander? Jeśli tak to to jest studnia bez dna, jedni go kochają, inni nienawidzą.

A z tym szanowaniem się i niepracowaniem za grosze to łatwo mówić tym mechanikom, którzy mają już renomę i odpowiedni staż. A nowi gracze na rynku czym przyciągną klienta? Mogą tylko próbować ceną i robiąc dobrze samochody liczyć na klientów "z polecenia", ale niech się tylko Ci noga powinie choć raz... Choćbyś auto zrobił 20 razy dobrze a raz jakikolwiek błąd to i tak pójdzie o Tobie opinia człowieka, który partoli robotę :)

Była ostatnio u mnie klientka ze zdiagnozowanym padniętym wtryskiwaczem gazu. Ale przyjechała na osłonę przegubu, olej i inne pierdoły. Pech chciał, że wtryskiwać odmówił posłuszeństwa już kompletnie będąc u mnie, tak że auto chodziło na trzy gary. Klientka nie chciała go zrobić licząc, że jest ok. Po odebraniu auta zadzwoniła do mnie, powiedziała że spieprzyłem jej gaz w samochodzie i ze nie wie co ma zrobić bo jutro jedzie na wakacje. Jak kompletny debil siedziałem po nocy próbując rozwiązać problem i naprawiłem jej to za darmo. Znajomym powiedziała, że auto chodzi kapitalnie i odzyskało moc, ale dodała, że naprawiłem to co sam spieprzyłem więc więcej naprawiać auta u mnie nie będzie... :) jak dobrze, że robie to dla samochodów a nie dla ludzi.

Na własną rękę działam od niedawna, więc chyba za bardzo przejmuję się tym co ludzie powiedzą o mojej robocie. Prawda jest taka, że połowy naszych starań o porządnie wykonany serwis nie widać, więc jako mechanicy nie mamy się co spodziewać wdzięczności i odpowiedniej zapłaty :) Klient widzi przykładowo wymienione tarcze z klockami ale nie widział czyszczenia jarzma, odtłuszczania tarcz, czyszczeni i smarowania prowadnic itd. Dlatego trzeba to po prostu kochać.

Najlepiej jest jak coś się robi i nie widać postępu pracy :) ale zazwyczaj to nie widzi postępu ten kto się nie zna
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Najlepiej jest jak coś się robi i nie widać postępu pracy :) ale zazwyczaj to nie widzi postępu ten kto się nie zna
Najlepiej to widać przy poszukiwaniu zwarcia, cztery godziny i jest się jakby w punkcie wyjściowym.
A następny kwadrans i znajduje się rozwiązanie... :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
no i polutowanie kabelka 5 min i jak tu powiedzieć klientowi ? ile wycenić ?
 
Do góry Bottom