• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Scenic 2004 1.5dci

LordVegetos

Uczestnik
Dołączył
13.09.2015
Postów
32
Punktów
1
Miasto
Bristol
Samochód zaczyna sprawiać wiele kłopotów. Na samym początku padł silnik. Została zrobiona głowica. Nowy wałek rozrządu. Rozrząd nowy. Po jakimś czasie użytkowania koledze w szybkim czasie padła chłodniczka oleju. Płyn chłodzący mieszał się z olejem. Dolewał raz wodę raz płyn. Ciągle ubywało płynu z układu.
Zakupił chłodniczkę nową. Wymieniony został płyn. Powinno być dobrze. Pojeździł chwile i samochód zaczął tracić ducha. Na prostej jechał ale pod górke nie chciał za bardzo i turbiny nie było słychać. Okazało się nawet, że znowu miesza się płyn z olejem. Chciał żebym mu wyjoł turbine. Co się okazało. Pęknięty wąż od góry. Z obu stron przewala pełno oleju, wody i jakiegoś syfu w rurach od strony filtra powietrza. Układu kolektora nie wspominając o intercooler, którym się wylewało.
Zostało wszystko zdemontowane. Wyczyszczone. Nawet odma została wyczyszczona. Turbina była cała osyfiona z każdej strony. Została zregenerowana turbina. Auto jak wspomniałem poskładane. Z uwagi, że już drugi raz padła chłodniczka oleju. Została pominięta z układu chłodzenia. Węże zostały spięte w postaci kolanka sama chłodnica oleju oraz układ chłodzenia również. Auto zostało odpalone. Chodzi ładnie. Pracuje słychać świst turbiny.
Niestety nowe problem teraz wyskoczył. Otwartego zbiorniczka wydobywa się biała para. Tak samo z bagnetu widać biały dymek. Analogicznie otworzyłem korek oleju. A tutaj czuć również przedmuch i maleńki biały osad. Jeśli przymkne zbiorniczek wyrównawczy to bardziej uchodzi mi bagnetem i korkiem oleju. Czy to normalne? Auto stało prawie miesiąc nie odpalane. Ale olej i płyn ma nowy. I tutaj nowa zagadka. Aucie działa turbina lecz w tej chwili brakuje mocy i nie jest wstanie podjechać pod górę a nawet na prostej ma problemy.
Zapewne polecicie zrobić test kompresji. Wykonam go w sobotę.
Lecz akademickie podejście czy opisana usterka mogła spowodować uszkodzenie głowicy i uszczelki czy tylko pierścieni na tłoku? No i sprawa najważniejsza czy jeśli padły pierścienie to w takim przypadku powinno się również przeprowadzić proces honowania. Bardzo proszę o poradę jestem początkujący i dopiero zbieram wiedze. A mam okazje nauczyć się na tym aucie bardzo wiele.
Jest też kwestia czy w takim przypadku warto naprawiać czy lepiej zdobyć inny silnik. Bo mam taki sam na oku. Tylko przełożyć. Proszę kolegów mechaników o porade
Pozdrawiam
 
A

Anonymous123

Jako poczatkujacy mechanik powinieneś wybrac sobie inny silnik do nauki bo ten cie finansowo wykończony. Opis długi i ciężki do zrozumienia. Podstawa to ustalic czy przyczyna braku mocy jest usterka mechaniczna silnika czy wina osprzętu. Dym spalin ze zbiorniczka z plynem nie jest normalny. Swiadczy o przedmuchu spalin do układu chłodzenia.
 

adam89

SuperMechanior
Dołączył
23.01.2012
Postów
317
Punktów
44
Wiek
37
Miasto
Kraków
Chyba cos namieszliscie z tym autem. Piszesz ze znalazlss nieszczelnosc na wezach a regenowaliacie turbine. Jesli padla chlodniczka to trzeba naprawde dobrze wyplukac uklad a nie zalewac nowym olejem i plynem. Bo i tak zaraz
Maslo w zbiorniczku.
Inna sprawa czy napoczatku dobrze zrobiliscie glowice.
Podejzewam ze zalozycie nowy silnik i dalej mocy niebedzie .
 

brzozaayz

SuperMechanior
Dołączył
29.08.2013
Postów
1205
Punktów
161
Podejrzewam że z tego silnika niema już nic jak masz drugi pewny to przerzucaj a tego sobie pomału rozbierz no i zweryfikuj co jest uszkodzone.
 

LordVegetos

Uczestnik
Dołączył
13.09.2015
Postów
32
Punktów
1
Miasto
Bristol
Pierwsza sprawa
Głowice naprawiana nie była przezemnie. Po naprawie auto chwile pojezdzilo i padła chłodniczka oleju. Obieg wypłukany olejowy i wodny.
Znowu padła wymieszał sie olej z płynem. Zamknołem obieg a turbina padła dodatkowo. Stąd naprawa jej.
Teraz mam przedmuchy bagnet korek oleju oraz zbiorniczek. Ręce opadają. Stąd kwestia czy go dalej naprawiać czy wkładać inny.
 

brzozaayz

SuperMechanior
Dołączył
29.08.2013
Postów
1205
Punktów
161
Te silniki są bardzo awaryjne co chwile coś się sypie widzisz sam jedno zrobisz to drugie pada ,a ile ma na kulane tak w ogóle ?
 

TOMEK M

SuperMechanior
Dołączył
20.08.2012
Postów
256
Punktów
25
Wiek
46
Robiłem kiedyś takiego scenika gość nie dokładnie dokrecil odpowietrznik koło termostatu tak było jezdzone jak to renowka wiecznie zapowietrzony układ poszła uszczelka pod głowicą. Jak sciaglem czapkę to masakra tłoki miały poważny luz w tulejach. Na życzenie klienta tylko Nowa uszczelka i planowanie głowicy i chulalo jeszcze z rok później sprzedał
 

LordVegetos

Uczestnik
Dołączył
13.09.2015
Postów
32
Punktów
1
Miasto
Bristol
Jak tylko usłyszałem że naprawił silnik to mówiłem, że to wywalona kasa. Dał ponad 600 funtów a taki sam silnik znalazłem za 140 funtów z gwarancją 3 miesięczną. Jaki sens naprawiać.

Mnie to martwi. Że chyba pierścienie i tłoki dostały. Sobota test.
 
A

Anonymous123

Dał ponad 600 funtów a taki sam silnik znalazłem za 140 funtów z gwarancją 3 miesięczną. Jaki sens naprawiać.

Mnie to martwi. Że chyba pierścienie i tłoki dostały. Sobota test.
Chyba malo znasz rynek moto w uk. Auta takiej klasy wedruja z rak do rak tak szybko ze w ciagu tej gwarancji auto dwa razy zmienia walsciciela. Kupilem i sprzedalem dziesiatki aut w uk. Kupujesz za 80f z uszkodzonym silnikiem, silnik za 150, auto idzie za 800. Jednak silnik w takiej cenie kupisz od Litwinów, Polaków ( innych wschodnio europejskich narodowosci) lub od anglikow którzy cie oleja jak ten silnik nie będzie chodził. Jesli chodzi o te roczniki, to malo silnikow pochodzi z aut rozbitych. Większość to auta ze zlomow, ktore trafily tam z powodu roznych usterek, problemow z mot, ale tez często z uszkodzonym silnikiem co jest nie do wykrycia podczas kilku minut pracy . Co do kwoty ktora zaplacil za naprawe to i tak nie jest źle. Rynek musi jakos funkcjonowac. Akurat w tym kraju ludzie kładą grube pieniadze na napawy a auto finalnie idzie na zlom. Ja, z moim doswiadczeniem nie podejmuje sie zadnej pracy przy silniku 1.5 dci- taka zasada aby nie psuc sobie wypracowanej renomy poprzez usterkowego bubla gdzie robisz jedno a drugie sie sypie. Jak mialem warsztat w uk to rowniez tego nie robilem. Ostatnio moj sasiad wzial takie Megane na głowicę. Odradzalem mu. Wydal klientowi przed swietami. Teraz sprawa wyglada tak ze auto wraca, po tygodniu walki oddaje je klientowi, dwa dni i powtórka. Tak bylo juz trzy razy. Daltego zamiast skomplikowanych porad mechanicznych , jako mechanik i osoba ktora zna rynek w uk podpowiadam ci o pojscie po rozum do glowy ,nie podejmowanie sie grzebania tam ( szczegolnie jako poczatkujacy) i przemówienie wlascicielowi ze te 600 funtów co stracil to jest nic w porównaniu z tym co stracic jeszcze moze i zalecam oddanie tego na zlom. Przy tak tanich autach mija sie z celem jakakolwiek ingerencja w ten silnik. Najtanszego scenika kupilem za 100. Nic mu nie dolegalo poza kzfr. Za 200f mialem z polski nowy rozrząd plus kzfr.
 

LordVegetos

Uczestnik
Dołączył
13.09.2015
Postów
32
Punktów
1
Miasto
Bristol
Od samego początku mówię, że to strata kasy i jak za pierwszym razem padł to nie ma sensu robić. Tylko kupić inne auto. Ale to jest trudny zawodnik.

Po za tym w warsztacie w którym robie praktyki to głównie ja grzebie przy autach co startują w wyścigach. Tam często pada uszczelka i je rozbieram i składam. Natomiast diesel trafił mi się po raz pierwszy dlatego zerknołem na niego. Widziałem wiele opinii w necie i wiem,że tego akurat nie warto naprawiać.
 
Do góry Bottom