opelinsignia1.6t
Nowy
- Dołączył
- 13.06.2025
- Postów
- 3
- Punktów
- 0
Witam
Auto to opel insignia 1.6 t 180 km 2009 rok a16let
Jakoś 2 miesiące temu zauważyłem osad masełka na ściankach zbiornika wyrównawczego płynu chłodniczego. Nie wiem kiedy tak naprawdę mógł się pojawić, ponieważ jak zaglądam pod maskę, to sprawdzam tylko stan płynów i nie miałem powodu odkręcać korka, ale tak sobie z ciekawości odkręciłem i zauważyłem trochę masła pod korkiem i na ściankach. Osad mógł być tak naprawdę 2 miesiące temu, albo pół roku temu. Sam płyn jest czysty, czerwony- taki jak ma być - nie ma oleju w zbiorniku. Od tego czasu przejechałem już z 5 k km i nic się nie zmieniło. Płyn jest dalej czysty. Wiem, że w tych silnikach często pada chłodniczka oleju i stąd mogą być takie objawy, ale poza tym masełkiem na ściankach i pod korkiem nic innego się nie dzieje. Poziom jest okej, temperature trzyma cały czas. Sam płyn jest czyściutki. Za jakoś 2 tygodnie zajmę się tematem i porządnie umyje zbiorniczek i zobaczę dalej. Czy to mogą być jakieś pozostałości po zimie ? Auto nie jest garażowane. Byłem u mechanika na zajrzenie pod spód w ocenie jakichś ewentualnych wycieków i poza delikatnym zapoceniem przy misce, to nic zbytnio się nie dzieje. Przy rozrządzie sucho. Mówił, że albo chłodniczka, albo może powoli puszczać UPG. Ja bym naprawdę obstawił tą chłodniczke oleju tym bardziej przy 160 k przebiegu, ale tak jak mówię. Sprzecznym sygnałem jest to, że sam płyn jest czyściutki.
Auto to opel insignia 1.6 t 180 km 2009 rok a16let
Jakoś 2 miesiące temu zauważyłem osad masełka na ściankach zbiornika wyrównawczego płynu chłodniczego. Nie wiem kiedy tak naprawdę mógł się pojawić, ponieważ jak zaglądam pod maskę, to sprawdzam tylko stan płynów i nie miałem powodu odkręcać korka, ale tak sobie z ciekawości odkręciłem i zauważyłem trochę masła pod korkiem i na ściankach. Osad mógł być tak naprawdę 2 miesiące temu, albo pół roku temu. Sam płyn jest czysty, czerwony- taki jak ma być - nie ma oleju w zbiorniku. Od tego czasu przejechałem już z 5 k km i nic się nie zmieniło. Płyn jest dalej czysty. Wiem, że w tych silnikach często pada chłodniczka oleju i stąd mogą być takie objawy, ale poza tym masełkiem na ściankach i pod korkiem nic innego się nie dzieje. Poziom jest okej, temperature trzyma cały czas. Sam płyn jest czyściutki. Za jakoś 2 tygodnie zajmę się tematem i porządnie umyje zbiorniczek i zobaczę dalej. Czy to mogą być jakieś pozostałości po zimie ? Auto nie jest garażowane. Byłem u mechanika na zajrzenie pod spód w ocenie jakichś ewentualnych wycieków i poza delikatnym zapoceniem przy misce, to nic zbytnio się nie dzieje. Przy rozrządzie sucho. Mówił, że albo chłodniczka, albo może powoli puszczać UPG. Ja bym naprawdę obstawił tą chłodniczke oleju tym bardziej przy 160 k przebiegu, ale tak jak mówię. Sprzecznym sygnałem jest to, że sam płyn jest czyściutki.
