Cześć,
Przeszukałem forum pod kątem podobnego wątku, ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujący mnie problem.
Otóż pacjent - 1.6 e-hdi 8v, rocznik 2014, trzyma ciśnienie w układzie chłodzenia, także na zimnym. Płyn gdy jest pod ciśnieniem utrzymuje się na dnie zbiorniczka, a gdy ciśnienie upuszczam to poziom wraca do normy. Ciśnienie po ostygnięciu utrzymuje się cały czas, a więc w drugą stronę jest idealna szczelność. Płyn jest ewidentnie zciemniały i brudny, ale proces brudzenia trwał parę lat. Przez ponad 2 lata dolałem go może 1L, ale to dlatego, że czasem wyrzucało go odrobinę przez korek, zwłaszcza przy dużych upałach. Korek oczywiście dawno temu zmieniony na nowy oryginał.
Teraz uwaga: taki stan rzeczy utrzymuje się już 50tys kilometrów, znajomi mechanicy kazali jeździć i obserwować, nie przejmować się. Samochód nie wyrzuca żadnych błędów, ma moc, pracuje równo i cicho, nie kopci (rura wydechowa jest idealnie czysta w środku!), odpala bez najmniejszego problemu upał czy mróz, mało pali, brak masła pod korkiem czy gdziekolwiek indziej. Generalnie, gdybym się trochę nie interesował i nie zaglądał pod maskę nie wiedziałbym o problemie. I teraz tak: ciężko mi uwierzyć, że to może być UPG albo pęknięcie głowicy, bo jednak byłyby inne objawy, które przez 50kkm przerodziłyby się w poważną awarię. Po głowie chodzi mi chłodniczka EGR, czy te silniki miewają z nią problemy? Przyznaję, że mam ochotę zmienić już samochód, a nie chcę sprzedawać z usterką, bo dbam o swoje pojazdy i nie sprzedaję gruzów. Nie chcę strzelać w ciemno i zlecać zrzucania głowicy, a dostęp do EGR jest skrajnie trudny w tych silnikach. Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem i może coś doradzić?
Dzięki i pozdrawiam.
Przeszukałem forum pod kątem podobnego wątku, ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujący mnie problem.
Otóż pacjent - 1.6 e-hdi 8v, rocznik 2014, trzyma ciśnienie w układzie chłodzenia, także na zimnym. Płyn gdy jest pod ciśnieniem utrzymuje się na dnie zbiorniczka, a gdy ciśnienie upuszczam to poziom wraca do normy. Ciśnienie po ostygnięciu utrzymuje się cały czas, a więc w drugą stronę jest idealna szczelność. Płyn jest ewidentnie zciemniały i brudny, ale proces brudzenia trwał parę lat. Przez ponad 2 lata dolałem go może 1L, ale to dlatego, że czasem wyrzucało go odrobinę przez korek, zwłaszcza przy dużych upałach. Korek oczywiście dawno temu zmieniony na nowy oryginał.
Teraz uwaga: taki stan rzeczy utrzymuje się już 50tys kilometrów, znajomi mechanicy kazali jeździć i obserwować, nie przejmować się. Samochód nie wyrzuca żadnych błędów, ma moc, pracuje równo i cicho, nie kopci (rura wydechowa jest idealnie czysta w środku!), odpala bez najmniejszego problemu upał czy mróz, mało pali, brak masła pod korkiem czy gdziekolwiek indziej. Generalnie, gdybym się trochę nie interesował i nie zaglądał pod maskę nie wiedziałbym o problemie. I teraz tak: ciężko mi uwierzyć, że to może być UPG albo pęknięcie głowicy, bo jednak byłyby inne objawy, które przez 50kkm przerodziłyby się w poważną awarię. Po głowie chodzi mi chłodniczka EGR, czy te silniki miewają z nią problemy? Przyznaję, że mam ochotę zmienić już samochód, a nie chcę sprzedawać z usterką, bo dbam o swoje pojazdy i nie sprzedaję gruzów. Nie chcę strzelać w ciemno i zlecać zrzucania głowicy, a dostęp do EGR jest skrajnie trudny w tych silnikach. Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem i może coś doradzić?
Dzięki i pozdrawiam.