mam problem z VW LT 35 2.8 TDI rocznik 1999, a mianowicie jak stoi cala noc to rano po podgrzaniu swiec odpala lecz po paru minutach auto zaczyna sie dlawic jakby nie dostawalo paliwa i gasnie. Niestety ponowne odpalenie nie jest takie latwe, trzeba zuzycz kilka akumulatorow lub troche pociagac samochod az odpali.
jak juz odpali to nie ma problemow z samochodem, jezdzi prawidlowo, odpla praktycznie na dotyk i to jak jest ciaply a takze jak postoi kilka godzin i jest zimny.
wyglada mi na to jakby sie zapowietrzal, bo rano jak zgasnie i nie chce odpalic wystarczy ze go odpowietrze na wtryskach to zaskakuje i jest ok.
pompa wtryskowa po regeneracji w zeszlym roku, swiece zarowe nowe, wtryski po sprawdzeniu i wymianie koncowek, przewody paliwowe wymienione, filterek paliwa wymieniony, zalozony zaworek zwrotny.
macie pomysl co moze dolegac przy takich objawach?
jak juz odpali to nie ma problemow z samochodem, jezdzi prawidlowo, odpla praktycznie na dotyk i to jak jest ciaply a takze jak postoi kilka godzin i jest zimny.
wyglada mi na to jakby sie zapowietrzal, bo rano jak zgasnie i nie chce odpalic wystarczy ze go odpowietrze na wtryskach to zaskakuje i jest ok.
pompa wtryskowa po regeneracji w zeszlym roku, swiece zarowe nowe, wtryski po sprawdzeniu i wymianie koncowek, przewody paliwowe wymienione, filterek paliwa wymieniony, zalozony zaworek zwrotny.
macie pomysl co moze dolegac przy takich objawach?