Posejdonek
Początkujący
Witam, mam problem ze swoją a5-tką, silnik CDNC, multitronic.
Wczoraj wieczorem podczas dość agresywnej jazdy, na odcinku około 5km przy dojeżdżaniu do świateł, zapaliła mi się kontrolka EPC oraz wyskoczył komunikat o zbyt niskim ciśnieniu oleju i nie przekraczaniu 4000 tys/obr. Przejechałem jakieś 200-300m i po około minucie zgasiłem silnik. Wentylator chodził jeszcze przez około 2-3 min. Sprawdziłem stan oleju na MMI - max. Żadnych wycieków pod autem ani w komorze silnika nie zauważyłem. Uruchomiłem silnik, nie paliła się już kontrolka epc, ani nie wyskoczył żaden komunikat. Wróciłem do domu, a dziś pojechałem do znajomego aby sprawdził mi kody błędów które wyskoczyły. Wykasował błąd jaki wyskoczył czyli przełącznik ciśnienia oleju - nieprawidłowe działanie. i poradził aby normalnie jeździć, chyba że znów wyskoczy taki komunikat. Następnie zrobiłem trasę autem około 140km bez żadnych niepokojących komunikatów, z tym że przy kolejnym odpaleniu auta i przejechaniu jakiś 2km podczas dojeżdżania do świateł znów na dosłownie 2 sekundy wyskoczył komunikat o ciśnieniu oleju ale zniknął. Czy ktoś miał może z czymś takim do czynienia?
Dodam że:
Auto jest po Stage 2, wymienione pierścienie na tłokach, nie bierze oleju z tym, że przejechałem dopiero 4k km.
Olej Millers 5w30, wymieniany jakieś 500km temu.
Dziś zaprowadziłem auto do mechanika, CAR-Serwis w Szczecinie, pomierzyli ciśnienie oleju i wyszło:
bieg jałowy - 1,1 bara
2 tys/obr - 2,2 bara
3,7 tys/obr - 4 bary
Ich diagnoza padła na elektrozawór przełącznika ciśnienia oleju, został wymieniony i przez około 30-40 km żadnych niepokojących komunikatów. Przy kolejnym odpaleniu auta gdy byłem odstawić na parking strzeżony, znów pojawił sie komunikat niskiego ciśnienia oleju, z tym że po dodaniu gazu momentalnie zniknął i nie pojawił się ponownie. Ktoś ma jakiś pomysł? będę bardzo wdzięczny
Wczoraj wieczorem podczas dość agresywnej jazdy, na odcinku około 5km przy dojeżdżaniu do świateł, zapaliła mi się kontrolka EPC oraz wyskoczył komunikat o zbyt niskim ciśnieniu oleju i nie przekraczaniu 4000 tys/obr. Przejechałem jakieś 200-300m i po około minucie zgasiłem silnik. Wentylator chodził jeszcze przez około 2-3 min. Sprawdziłem stan oleju na MMI - max. Żadnych wycieków pod autem ani w komorze silnika nie zauważyłem. Uruchomiłem silnik, nie paliła się już kontrolka epc, ani nie wyskoczył żaden komunikat. Wróciłem do domu, a dziś pojechałem do znajomego aby sprawdził mi kody błędów które wyskoczyły. Wykasował błąd jaki wyskoczył czyli przełącznik ciśnienia oleju - nieprawidłowe działanie. i poradził aby normalnie jeździć, chyba że znów wyskoczy taki komunikat. Następnie zrobiłem trasę autem około 140km bez żadnych niepokojących komunikatów, z tym że przy kolejnym odpaleniu auta i przejechaniu jakiś 2km podczas dojeżdżania do świateł znów na dosłownie 2 sekundy wyskoczył komunikat o ciśnieniu oleju ale zniknął. Czy ktoś miał może z czymś takim do czynienia?
Dodam że:
Auto jest po Stage 2, wymienione pierścienie na tłokach, nie bierze oleju z tym, że przejechałem dopiero 4k km.
Olej Millers 5w30, wymieniany jakieś 500km temu.
Dziś zaprowadziłem auto do mechanika, CAR-Serwis w Szczecinie, pomierzyli ciśnienie oleju i wyszło:
bieg jałowy - 1,1 bara
2 tys/obr - 2,2 bara
3,7 tys/obr - 4 bary
Ich diagnoza padła na elektrozawór przełącznika ciśnienia oleju, został wymieniony i przez około 30-40 km żadnych niepokojących komunikatów. Przy kolejnym odpaleniu auta gdy byłem odstawić na parking strzeżony, znów pojawił sie komunikat niskiego ciśnienia oleju, z tym że po dodaniu gazu momentalnie zniknął i nie pojawił się ponownie. Ktoś ma jakiś pomysł? będę bardzo wdzięczny
