Witam kolegów
Auto ja tytule z roku 2012 wersja silnikowa 177KM. Problem powstał po wymianie górnego rozrządu. Oczywiście blokady wałków założone oraz wału korbowego. Rozrząd górny zdjęty, zębatka pośrednia od filtra odmy również wymieniona, ślizgi oraz łyżwa też. Po założeniu nowych części i próbie pokręcenia silnikiem wał obraca się o 360 stopni w prawo zgodnie z obrotami silnika i staje ewidentnie się na czymś blokując - chyba zawór. Wracamy do punktu zerowego i kręcimy w przeciwną stronę - tu wał wykonuje jakieś 370 stopni obrotu i staje stukając metalicznie o coś - znowu podejrzenie pada na zawór. Rozebranie góry silnika to strata dużej ilości cennego czasu. Dla uzupełnienia podam, że poluzowanie śruby zębatki pośredniej czyli przenoszącej napęd pomiędzy dolnym i górnym łańcuchem czyli "rozłączamy" łańcuchy oraz cofnięcie wałków rozrządu o kilka stopni do tyłu powoduje, że wszystkie zawory są prawie całkowicie pozamykane i można kręcić wałem korbowym. Więc jak należało oczekiwać wał się kręci bez żadnych zacięć. Teraz opuszczamy tłoki do połowy i sprawdzamy wałki oczywiście z założonym łańcuchem - też nie ma problemu. Skręcam śrubę na zębatce pośredniej oczywiście zakładając blokady i problem wraca czyli nie można obrócić wałem silnika o więcej jak jeden obrót. Może moim błędem było to, że przed demontażem zablokowałem tylko wałki. Nie wiem - zrobiłem tych silników sporo i mam pierwszy taki przypadek. Może komuś z Was coś podobnego się zdarzyło i podzieli się uwagami, może ktoś ma jakies konstruktywne pomysły. Proszę o wsparcie bo przypadek ciekawy.
Pozdrawiam
Zenpro
Auto ja tytule z roku 2012 wersja silnikowa 177KM. Problem powstał po wymianie górnego rozrządu. Oczywiście blokady wałków założone oraz wału korbowego. Rozrząd górny zdjęty, zębatka pośrednia od filtra odmy również wymieniona, ślizgi oraz łyżwa też. Po założeniu nowych części i próbie pokręcenia silnikiem wał obraca się o 360 stopni w prawo zgodnie z obrotami silnika i staje ewidentnie się na czymś blokując - chyba zawór. Wracamy do punktu zerowego i kręcimy w przeciwną stronę - tu wał wykonuje jakieś 370 stopni obrotu i staje stukając metalicznie o coś - znowu podejrzenie pada na zawór. Rozebranie góry silnika to strata dużej ilości cennego czasu. Dla uzupełnienia podam, że poluzowanie śruby zębatki pośredniej czyli przenoszącej napęd pomiędzy dolnym i górnym łańcuchem czyli "rozłączamy" łańcuchy oraz cofnięcie wałków rozrządu o kilka stopni do tyłu powoduje, że wszystkie zawory są prawie całkowicie pozamykane i można kręcić wałem korbowym. Więc jak należało oczekiwać wał się kręci bez żadnych zacięć. Teraz opuszczamy tłoki do połowy i sprawdzamy wałki oczywiście z założonym łańcuchem - też nie ma problemu. Skręcam śrubę na zębatce pośredniej oczywiście zakładając blokady i problem wraca czyli nie można obrócić wałem silnika o więcej jak jeden obrót. Może moim błędem było to, że przed demontażem zablokowałem tylko wałki. Nie wiem - zrobiłem tych silników sporo i mam pierwszy taki przypadek. Może komuś z Was coś podobnego się zdarzyło i podzieli się uwagami, może ktoś ma jakies konstruktywne pomysły. Proszę o wsparcie bo przypadek ciekawy.
Pozdrawiam
Zenpro
jak nie potrafisz określić co ci się blokuje w silniku...
