Witam
Początkowo objawy były tylko przy porannym zapalaniu nierówna praca silnika czasami praca jakby na 3 cylindry , kopcenie z rury na siwo biało - tylko gdy zimno ( zapach z rury jakby zbyt bogatej mieszanki) , po kilkuset metrach problem znikał ( równa praca i brak kopcenia). W miedzy czasie wymienione Olej filtr powietrza, filtr paliwa. Na Interfejsie Bosch zero błędów - wg mechaników parametry w normie. Od jakiegoś czasu dodatkowo doszło szarpanie przy jednostajnej jeździe (utrzymywaniu stałej prędkości) samochód szarpie dławi się a przy dodawaniu gazu w tej sytuacji słychać "klepanie" przy przyspieszaniu brak dławienia się, po nadejściu gorących dni QQ zaczął dłużej kręcić gdy była bardzo wysoka temperatura a silnik zimny. Dodatkowo wysokie spalanie "głównie na biegu jałowym interfejs pokazuje jakieś gigantyczne wartości ok 3- 4 l /h wcześniej max 1,5l/h
Podsumowując:
Na kompie zero błędów
- świece żarowe wyciągnięte i sprawdzone - więc teoretycznie są ok
- poziom oleju nie wzrasta
- wtryskiwacze po regeneracji zero efektów wg serwisu stare lały...
- po wsadzeniu innych użwanych w idealnym stanie (wydruki) zero efektu
- podmieniany mapsensor, przepływomierz - zero efektu
ASO Nissana podpielo go pod CONSULTA
3 h trzymali samochód i jedyna rzecz, którą znaleźli to na oscyloskopie wyszły jakieś anomalia co do rozrządu - werdykt rozciągnięty łańcuch, który powoduje te wszystkie rzeczy.
Więc jestem po wymianie rozrządu i efekt jest żaden... ( rozrząd faktycznie był rozciągnięty... napinacz się skończył...)
oprócz tego, że samochód pracuje znacznie ciszej "brak porannego" dzwonienia łańcuszka pompy oleju.
Nadal poszarpuje, nadal zapach spalin jest intensywny, klepanie... spalanie tragedia w mieście pali 12 litrów... nie mam już koncepcji mechanicy również... nie będę też po kolei wymieniał kolejnych elementów jak sugerują co niektórzy nie mający już pomysłów.
Ostatnio zauważyłem ze po wypięciu czujnika temperatury jest lepiej... nie szarpie zapala ładnie ale klepać dalej się zdarza... i spalanie nadal jest wysokie chociaż zapach z rury mniej intensywny ale nadal nie taki jak być powinien, dodam ze wskazania czujnika na desce jak i interfejsie są poprawne może ktoś podsunie jakiś trop gdzie jeszcze szukać? pompa wytryskowa? regulator ciśnienia paliwa?
PS nie jestem mechanikiem więc opisałem jak najlepiej potrafię
z góry dzięki za jakiekolwiek sugestie
Początkowo objawy były tylko przy porannym zapalaniu nierówna praca silnika czasami praca jakby na 3 cylindry , kopcenie z rury na siwo biało - tylko gdy zimno ( zapach z rury jakby zbyt bogatej mieszanki) , po kilkuset metrach problem znikał ( równa praca i brak kopcenia). W miedzy czasie wymienione Olej filtr powietrza, filtr paliwa. Na Interfejsie Bosch zero błędów - wg mechaników parametry w normie. Od jakiegoś czasu dodatkowo doszło szarpanie przy jednostajnej jeździe (utrzymywaniu stałej prędkości) samochód szarpie dławi się a przy dodawaniu gazu w tej sytuacji słychać "klepanie" przy przyspieszaniu brak dławienia się, po nadejściu gorących dni QQ zaczął dłużej kręcić gdy była bardzo wysoka temperatura a silnik zimny. Dodatkowo wysokie spalanie "głównie na biegu jałowym interfejs pokazuje jakieś gigantyczne wartości ok 3- 4 l /h wcześniej max 1,5l/h
Podsumowując:
Na kompie zero błędów
- świece żarowe wyciągnięte i sprawdzone - więc teoretycznie są ok
- poziom oleju nie wzrasta
- wtryskiwacze po regeneracji zero efektów wg serwisu stare lały...
- po wsadzeniu innych użwanych w idealnym stanie (wydruki) zero efektu
- podmieniany mapsensor, przepływomierz - zero efektu
ASO Nissana podpielo go pod CONSULTA
3 h trzymali samochód i jedyna rzecz, którą znaleźli to na oscyloskopie wyszły jakieś anomalia co do rozrządu - werdykt rozciągnięty łańcuch, który powoduje te wszystkie rzeczy.
Więc jestem po wymianie rozrządu i efekt jest żaden... ( rozrząd faktycznie był rozciągnięty... napinacz się skończył...)
oprócz tego, że samochód pracuje znacznie ciszej "brak porannego" dzwonienia łańcuszka pompy oleju.
Nadal poszarpuje, nadal zapach spalin jest intensywny, klepanie... spalanie tragedia w mieście pali 12 litrów... nie mam już koncepcji mechanicy również... nie będę też po kolei wymieniał kolejnych elementów jak sugerują co niektórzy nie mający już pomysłów.
Ostatnio zauważyłem ze po wypięciu czujnika temperatury jest lepiej... nie szarpie zapala ładnie ale klepać dalej się zdarza... i spalanie nadal jest wysokie chociaż zapach z rury mniej intensywny ale nadal nie taki jak być powinien, dodam ze wskazania czujnika na desce jak i interfejsie są poprawne może ktoś podsunie jakiś trop gdzie jeszcze szukać? pompa wytryskowa? regulator ciśnienia paliwa?
PS nie jestem mechanikiem więc opisałem jak najlepiej potrafię
z góry dzięki za jakiekolwiek sugestie
