• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Pierścienie czy uszczelniacze zaworów?

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
Witam, jakiś czas temu kupiłem samochód (rocznik 2004, przebieg 195 000), silnik 4G18 ostatnio zauważyłem, że od czasu zakupu, czyli jakieś 600 km temu z poziomu pomiędzy max. A min stan oleju zszedł na minimum.

Zagłębiając się trochę w temat, postanowiłem wymienić świece i sprawdzić ich stan, wymienić olej i także sprawdzić jego stan. Okazało się, że świece są lekko zasmolone tak samo, jak końcówka rury wydechowej a oleju znowu ubyło po przejechaniu +/- 500 km. Samochód nie ma wycieków jedynie lekko zawilgoconą pokrywę zaworów, chodzi równo, zapala od razu no i nie dymi, a przynajmniej nie na postoju dlatego nie miałem żadnych podstaw, żeby cokolwiek podejrzewać przed zakupem.

Auto było przez poprzedniego właściciela zaniedbane użytkowane praktycznie przez większość swojego czasu w mieście, niegarażowane i na pewno olej też nie był wymieniany zbyt często.

Mam do Was trzy pytania.. Z góry dzięki za odpowiedź

1. Czy jest jakiś „domowy” sposób, na sprawdzenie co jest winne ubywania tego oleju, co z własnego doświadczenia byście podejrzewali?

2. Ile powinienem około uzbierać na taki remont silnika?

3. Czy według Was taki remont jest opłacalny w ogóle w samochodzie za niecałe 5 tysięcy, czy może lepiej wstawić jakiś silnik ze szrotu? (chociaż wolałbym co by nie bo dopiero co wymieniłem kompletny rozrząd ;/ tym bardziej że to moje pierwsze auto)
 

Iredo

SuperMechanior
Dołączył
6.06.2020
Postów
464
Punktów
72
Wiek
51
Jak nie kopci to na twoim miejscu jezdzilbym dalej. Wszystko zależy od tego ile oleju musisz dolewać.
Jak kupisz używany silnik to nie wiadomo na co trafisz. Uzywany to juz masz. Jesli sie jednak zdecydujesz to rozrzad można przełożyć .
Zrobisz jak zechcesz . Wymiana silnika to co najmniej 1000zl.
Remont to podobna cena używanego silnika z wymianą.
 

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
Jak nie kopci to na twoim miejscu jezdzilbym dalej. Wszystko zależy od tego ile oleju musisz dolewać.
Jak kupisz używany silnik to nie wiadomo na co trafisz. Uzywany to juz masz. Jesli sie jednak zdecydujesz to rozrzad można przełożyć .
Zrobisz jak zechcesz . Wymiana silnika to co najmniej 1000zl.
Remont to podobna cena używanego silnika z wymianą.

Doleje i zapiszę przebieg, jeśli będzie to z 0,5 L na 500 km dość dynamicznej jazdy to chyba przesada czy nie?

Dolewałbym cały czas tak jak piszesz, ale raz, że jest to męczące dla mnie, żeby tak cały czas dopilnowywać, dwa, że przez rok to z 400 zł przeznaczę na sam olej, a trzy tak na logikę to wydaje mi się, że takie znikanie nie jest to zbyt optymalne dla silnika i może się mylę, ale za kilka tysięcy km może się okazać, że 1000 zł już nie wystarczy, a nie planuje go sprzedawać tak zaraz, bo już 3 tysiące włożyłem w same filtry, oleje nowe opony i opłaty :/
 

Iredo

SuperMechanior
Dołączył
6.06.2020
Postów
464
Punktów
72
Wiek
51
Jak to świeży zakup to pojeździj jeszcze tak jakiś czas żeby nie wyszło że wpakujesz kasę w remont silnika i będziesz żałował bo co innego się posypie. Do tego czasu spokojnie odłożysz na remont i jak dojrzejesz do tej decyzji to go zrobisz.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Witam, jakiś czas temu kupiłem samochód (rocznik 2004, przebieg 195 000), silnik 4G18 ostatnio zauważyłem, że od czasu zakupu, czyli jakieś 600 km temu z poziomu pomiędzy max. A min stan oleju zszedł na minimum.

Zagłębiając się trochę w temat, postanowiłem wymienić świece i sprawdzić ich stan, wymienić olej i także sprawdzić jego stan. Okazało się, że świece są lekko zasmolone tak samo, jak końcówka rury wydechowej a oleju znowu ubyło po przejechaniu +/- 500 km. Samochód nie ma wycieków jedynie lekko zawilgoconą pokrywę zaworów, chodzi równo, zapala od razu no i nie dymi, a przynajmniej nie na postoju dlatego nie miałem żadnych podstaw, żeby cokolwiek podejrzewać przed zakupem.

Auto było przez poprzedniego właściciela zaniedbane użytkowane praktycznie przez większość swojego czasu w mieście, niegarażowane i na pewno olej też nie był wymieniany zbyt często.

Mam do Was trzy pytania.. Z góry dzięki za odpowiedź

1. Czy jest jakiś „domowy” sposób, na sprawdzenie co jest winne ubywania tego oleju, co z własnego doświadczenia byście podejrzewali?

2. Ile powinienem około uzbierać na taki remont silnika?

3. Czy według Was taki remont jest opłacalny w ogóle w samochodzie za niecałe 5 tysięcy, czy może lepiej wstawić jakiś silnik ze szrotu? (chociaż wolałbym co by nie bo dopiero co wymieniłem kompletny rozrząd ;/ tym bardziej że to moje pierwsze auto)
Czyli rozumiem że ubywa 1 litr oleju na 500 km?
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1487
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
To już nie trzeba zmieniać oleju przy takim dolewaniu świeżego ciągle.. :D a tak na serio uszczelniacze wymienić i jeździć dalej jak nie poprawi się to pierścienie puszczają ale mimo wszystko byłyby jakieś oznaki tak nadmiernego ubytku przy spalaniu go. Dymek z rury itp.;)
 

piohol

SuperMechanior
Dołączył
31.10.2016
Postów
656
Punktów
115
Miasto
Kępno
Norma w niektórych nowych VW to 1l/1tkm. To w czym widzisz problem, Wymień na tańszy olej będą mniejsze koszty i po krzyku. Wpakujesz kasę w remont silnika a za chwilę wyjdą kolejne kwiatki. Potestuj trochę samochód a jak koszty nadal będą wysokie to pogoń go za kilka miesięcy do kolejnego właściciela. Pewnym rozwiązaniem może być też wyrzucenie cegły z buta,
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1487
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
Te silniki tak mają najpierw padają uszczelniacze, a zaraz po nich pierścienie... Niestety to jest ból tych silników ze juz po 90 t km juz uszczelniacze trzeba wymieniać i w większości po około 130-140 tkm pierścienie lecą.

Olej i tak trzeba wymieniać bo cały syf nie jest spalany tylko zostaje w silniku.
Wiemy, wiemy to tylko nasze podśmiechujki. ;)
 

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
Tak z ciekawości kat jest na swoim miejscu ?

Wiesz, że nawet nie sprawdzałem, ale znajomy diagnosta zaglądał pod spód i mówił, że wstępnie jest ok także chyba tak.

Jak to świeży zakup to pojeździj jeszcze tak jakiś czas żeby nie wyszło że wpakujesz kasę w remont silnika i będziesz żałował bo co innego się posypie. Do tego czasu spokojnie odłożysz na remont i jak dojrzejesz do tej decyzji to go zrobisz.

Tak świeży, no właśnie przejadę jeszcze z 1 k po dolewce i zobaczę, ile tak naprawdę mi ubywa.

Czyli rozumiem że ubywa 1 litr oleju na 500 km?

Dokładnie się okaże po wymianie przejechaniu na nowym oleju, ale na starym koło tego by było..

To już nie trzeba zmieniać oleju przy takim dolewaniu świeżego ciągle.. :D a tak na serio uszczelniacze wymienić i jeździć dalej jak nie poprawi się to pierścienie puszczają ale mimo wszystko byłyby jakieś oznaki tak nadmiernego ubytku przy spalaniu go. Dymek z rury itp.;)

No tak nie trzeba ;P Wiesz co nie chce ładować w uszczelniacze, bo kogo nie pytałem to mówili, że na 100% pierścienie..a na ten moment nie mam tyle, żeby jedno i drugie ogólnie dymienia takie typowego jako takiego nie ma np. w porównaniu do dci 1.5, którego miał ojciec to ten w ogóle nie dymi..;D , ale jakaś tłusta sadza na końcówce rury wydechowej jest.

Czyli nie musi wymieniać oleju :D tylko wymienić filtr oleju co 10000 km i git,
A tak na serio to widzę kilka opcji:
- wymienić silnik
- wyremontować silnik
- dolewać najtańszy olej
- nalać motodoktorka

Ja widzę tylko dwie opcje remont lub wymiana, ale nie jestem pewien co jest do remontu.. Tak to bym mógł określić sobie jakie koszty mniej więcej pochłonie.
 
Ostatnia edycja:

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1487
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
Powiem Ci szczerze że jak już przejezdzisz, i nie będzie nic się więcej działo prócz brania oleju i gdy zdecydujesz się na wymianę pierścieni to odrazu rób uszczelniacze, i tak masz już za jednym podejściem zrzucenie głowicy to będzie tylko łatwiej wymienić i koszt niski jest uszczelniaczy.

Haha trochę mało składnie to napisałem, ale wiadomo o co chodzi
 

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
Norma w niektórych nowych VW to 1l/1tkm. To w czym widzisz problem, Wymień na tańszy olej będą mniejsze koszty i po krzyku. Wpakujesz kasę w remont silnika a za chwilę wyjdą kolejne kwiatki. Potestuj trochę samochód a jak koszty nadal będą wysokie to pogoń go za kilka miesięcy do kolejnego właściciela. Pewnym rozwiązaniem może być też wyrzucenie cegły z buta,

Nie sprzedam go, bo już władowałem w to auto warte 5k prawie 3 tysiące na opony filtry, płyny, łożysko, rozrząd itp... :/ bo stwierdziłem, że skoro to moje pierwsze daily to trzeba a tu taka niespodzianka. A dolewając tylko olej to pewnie rozsypie mi się całkiem za rok dwa.

Powiem Ci szczerze że jak już przejezdzisz, i nie będzie nic się więcej działo prócz brania oleju i gdy zdecydujesz się na wymianę pierścieni to odrazu rób uszczelniacze, i tak masz już za jednym podejściem zrzucenie głowicy to będzie tylko łatwiej wymienić i koszt niski jest uszczelniaczy.

Haha trochę mało składnie to napisałem, ale wiadomo o co chodzi

Tak zrobię, pojeżdżę, sprawdzę, jak będzie ok, to chyba oddam do jakiegoś speca.
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
480
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Nie sprzedam go, bo już władowałem w to auto warte 5k prawie 3 tysiące na opony filtry, płyny, łożysko, rozrząd itp... :/ bo stwierdziłem, że skoro to moje pierwsze daily to trzeba a tu taka niespodzianka.
Zwykle takie podejście kończy się ładowaniem kolejnych tysięcy "bo już tyle w niego władowałem" aż w końcu masz starego grata w przeciętnym stanie, który kosztował 4x tyle co rynkowa wartość.
Przejedź się na dwa samochody, przy takim spalaniu powinno już coś kopcić, jak leci z uszczelniaczy to czym mocniej wciśnięty gaz tym mniej kopci, a najgorsza chmura pojawia się w momencie depnięcia zaraz po hamowaniu silnikiem. Może być też opcja że po prostu gubi masło ale nie leci po silniku tylko z jakiegoś zakamarka kapie bezpośrednio na ziemię na włączonym silniku. Gdzieś to masło musi spieprzać
 

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
Zwykle takie podejście kończy się ładowaniem kolejnych tysięcy "bo już tyle w niego władowałem" aż w końcu masz starego grata w przeciętnym stanie, który kosztował 4x tyle co rynkowa wartość.
Przejedź się na dwa samochody, przy takim spalaniu powinno już coś kopcić, jak leci z uszczelniaczy to czym mocniej wciśnięty gaz tym mniej kopci, a najgorsza chmura pojawia się w momencie depnięcia zaraz po hamowaniu silnikiem. Może być też opcja że po prostu gubi masło ale nie leci po silniku tylko z jakiegoś zakamarka kapie bezpośrednio na ziemię na włączonym silniku. Gdzieś to masło musi spieprzać

Słyszałem już o tym teście, w wolnej chwili sprawdzę, czy zostawia dym za sobą albo, czy po odpaleniu na zimnym na ssaniu kopci. Ogólnie na razie jestem w trakcie jeżdżenia na nowym oleju.. Jak wyrobię 1 k km, to będę dokładnie wiedział, czy remont jest konieczny do 0,4L na 1 k podobno nie trzeba nic ruszać.. A jeśli za remont zawołają więcej, niż 1,5 k to nie będzie opłacalny, więc wymienię na jakieś 2.0 albo 2.4 z tego modelu..
 

Hayabusa

Początkujący
Dołączył
11.10.2020
Postów
13
Punktów
0
Wiek
23
1.5k nie da rady.


I to będzie tańsza opcja?

A do 2 tysięcy? Jeśli znalazłbym zdrową jednostkę na szrocie, która będzie na chodzie to tak, bo kuzyn przełoży za grosze, tyle że on, jeśli już to przekłada ze wszystkim razem ze skrzynią.

Chyba że widzisz jakieś inne rozwiązanie?
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom