Na początek trochę objawów
- różnica poziomów w zbiorniczku w płynie chłodniczym na nagrzanym silniku
Auto rozgrzane dobrze, i raz jest taki sam poziom jak na zimnym a raz wyższy.na nagrzanym silniku raz ten poziom rośnie a raz potrafi być taki sam albo niższy niż jak był zimny silnik i po chłodzeniu się silnika idzie do góry, czyli odwrotnie jak powinno być.
-węże na nagrzanym potrafią być raz twardsze a raz miększe albo mam takie wrażenie, bo już mam nawyk sprawdzania, ale na pewno nigdy nie są takie jak na układzie gdy jest odkręcony korek, ale to to akurat normalne raczej bo ciśnienie się buduje a jak odkręci się korek to spada. Najczęściej węże są takie jak niedopompowane koło od roweru, ale wyraźnie czuć że jest w nich ciśnienie, a gdy korek jest odkręcony są puste i nic tam nie ma.
- jadąc ekpresówka 140-150 nawet jak minus 20 stopni na dworze zawsze wychodzi poza 90 stopni, wczoraj kolejna deptanie na esce jak było 17 stopni. Tym razem wskazówka od jazdy 140-150km/h doszła pod 96 stopni, tak daleko wychylonej w stronę czerwonego pola to nigdy nie miałem, z komputera wiem, że trzeba dodać 6 stopni, czyli jadąc z taką prędkością mam 100 kilka stopni. Po wjechaniu do miasta, to już wolno, światła i dopiero jak dojechałem na miejsce i auto postało 5 minut to zeszło do 90.
Także jazda miejska, stanie w korkach to temp w normie, a tylko obciąż bardziej silnik to od razu szybuje w górę, a nie daj boże wyjedź na trasę szybkiego ruchu to dąży do zamknięcia licznika tempratury.
- uszczelka pod głowicą była wymieniana bo poleciała od takiej jazdy. Mechanik tez powiedział ze magistrala wodna była aż przegrzana.
- większość rzeczy jest nowych, termostat, pompa wody, węże, magistrala, korek od zbiorniczka, wycieków brak.
- wentylatory działają poprawnie, sterownik wentylatorów zresztą też był wymieniany
- chłodnica wody równomiernie się rozgrzewa i jest przepływ przez nią.
- różnica poziomów w zbiorniczku w płynie chłodniczym na nagrzanym silniku
Auto rozgrzane dobrze, i raz jest taki sam poziom jak na zimnym a raz wyższy.na nagrzanym silniku raz ten poziom rośnie a raz potrafi być taki sam albo niższy niż jak był zimny silnik i po chłodzeniu się silnika idzie do góry, czyli odwrotnie jak powinno być.
-węże na nagrzanym potrafią być raz twardsze a raz miększe albo mam takie wrażenie, bo już mam nawyk sprawdzania, ale na pewno nigdy nie są takie jak na układzie gdy jest odkręcony korek, ale to to akurat normalne raczej bo ciśnienie się buduje a jak odkręci się korek to spada. Najczęściej węże są takie jak niedopompowane koło od roweru, ale wyraźnie czuć że jest w nich ciśnienie, a gdy korek jest odkręcony są puste i nic tam nie ma.
- jadąc ekpresówka 140-150 nawet jak minus 20 stopni na dworze zawsze wychodzi poza 90 stopni, wczoraj kolejna deptanie na esce jak było 17 stopni. Tym razem wskazówka od jazdy 140-150km/h doszła pod 96 stopni, tak daleko wychylonej w stronę czerwonego pola to nigdy nie miałem, z komputera wiem, że trzeba dodać 6 stopni, czyli jadąc z taką prędkością mam 100 kilka stopni. Po wjechaniu do miasta, to już wolno, światła i dopiero jak dojechałem na miejsce i auto postało 5 minut to zeszło do 90.
Także jazda miejska, stanie w korkach to temp w normie, a tylko obciąż bardziej silnik to od razu szybuje w górę, a nie daj boże wyjedź na trasę szybkiego ruchu to dąży do zamknięcia licznika tempratury.
- uszczelka pod głowicą była wymieniana bo poleciała od takiej jazdy. Mechanik tez powiedział ze magistrala wodna była aż przegrzana.
- większość rzeczy jest nowych, termostat, pompa wody, węże, magistrala, korek od zbiorniczka, wycieków brak.
- wentylatory działają poprawnie, sterownik wentylatorów zresztą też był wymieniany
- chłodnica wody równomiernie się rozgrzewa i jest przepływ przez nią.
i nadal wskazuje mi na głowice... Może pęknięta ta głowica od przegrzania.