Analizuje całą sytuację. Zacznijmy od początku.
Auto odpalało tylko z wypięta wtyczką od czujnika położenia walka rozrządu. Długo kręciło ale odpalało, następnie trzeba było trzymać pedał w podłodze żeby auto się toczyło, osiągało do 2000rpm.
Po podłączeniu czujnika walka okazało się, że nie ma zasilania na czujniku, sygnał nie prawidłowy, były dwa błędy.
Zrobiłem nowe kable od ECU do czujnika walka. Błędy zgasły, po kręceniu pojawił się nowy błąd. Synchronizacja rozrządu nie prawidłową, auto dalej nie odpala.
Wypialem kostkę od wałka, auto pali ale bardzo ciężko.
Okazało się że synchronizacji nie ma po wymianie wału w ów pojeździe. Wymieniłem uszczelniacz bo jest z pierścieniem sygnałowym. Był źle ustawiony.
Złożyłem do kupy, kręcę, auto nie odpala, brak błędów.
Synchronizacja jest, paliwo jest, czujniki są sprawne, dawka rozruchowa jest. Rozrząd ustawiony.
Nie wiem co dalej. Zastanawiam się dlaczego odpalał na źle założonym uszczelniaczu a na dobrze zamontowanym wogole nie odpala mimo, że widzi obroty walu i walka i nie wywala błędu synchronizacji.
Na tą chwilę nie wiem co dalej robić.
Przychodzi mi do głowy jeszcze, że może założyli złu uszczelniacz a ja powielilem, aczkolwiek po nr Vin auta wychodzi ten uszczelniacz, który zamontowałem.