Sławek lubuskie
Początkujący
Filozofia tutaj nie ma. Oddajesz auto do mechanika to jeśli wywala z zbiorniczka płynu to test na CO2 jeśli pozytywny to gasi auto układ sprawdza ciśnieniowo i weryfikuje gdzie dostaje się płyn sprawdza chłodnice spalin jeśli ok to dalej demontażu wtryskiwaczy kamerka endoskopowa do cylindrów i widać wyciek albo nie. Jeśli nie to jeszcze może być pęknięta głowicą to wtedy zostaje demontażu i wysyłka na sprawdzenie szczelności. Tak powinna wyglądać diagnostyka do tego samochodu. Nie ma sensu od razu
Automatyczne połączenie postów:
Filozofia tutaj nie ma. Oddajesz auto do mechanika to jeśli wywala z zbiorniczka płynu to test na CO2 jeśli pozytywny to gasi auto układ sprawdza ciśnieniowo i weryfikuje gdzie dostaje się płyn sprawdza chłodnice spalin jeśli ok to dalej demontażu wtryskiwaczy kamerka endoskopowa do cylindrów i widać wyciek albo nie. Jeśli nie to jeszcze może być pęknięta głowicą to wtedy zostaje demontażu i wysyłka na sprawdzenie szczelności. Tak powinna wyglądać diagnostyka do tego samochodu. Nie ma sensu od razu
Jesteś może z lubuskiego?Filozofia tutaj nie ma. Oddajesz auto do mechanika to jeśli wywala z zbiorniczka płynu to test na CO2 jeśli pozytywny to gasi auto układ sprawdza ciśnieniowo i weryfikuje gdzie dostaje się płyn sprawdza chłodnice spalin jeśli ok to dalej demontażu wtryskiwaczy kamerka endoskopowa do cylindrów i widać wyciek albo nie. Jeśli nie to jeszcze może być pęknięta głowicą to wtedy zostaje demontażu i wysyłka na sprawdzenie szczelności. Tak powinna wyglądać diagnostyka do tego samochodu. Nie ma sensu od razu na palę ściągać głowicy.
Automatyczne połączenie postów:
Swoją drogą skąd spaliny w zbiorniczka,jak pęknięta głowica to chyba oznaki oleju powinny być?
Ostatnia edycja:
