• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Obie uszczelki pod głowicą wymienione... nadal źle

desant1

Początkujący
Dołączył
8.01.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
27
Witam! Mam następujący problem:
W moim samochodzie zepsuła się uszczelka pod głowicą (jedna z dwóch, silnik V8 ma 2 głowice i 2 uszczelki). Nie ma możliwości sprawdzenia bez rozpoczęcia naprawy, która z uszczelek jest uszkodzona i nadaje się do wymiany. Oddałem samochód do naprawy mechanikowi „A”. Miał on losowo wybrać jedną z głowic, zdjąć ją i według” książki „ wymienić uszczelkę. Zrobił całą operacje. Powiedział, że auto jest już w porządku (nie pytałem czy zrobił ponowny test, nie widziałem o istnieniu takiego testu).Po naprawie, przez okres letni faktycznie auto nie sprawiało problemów.
Jednak przy innych drobnych naprawach, u innego mechanika, kolejnej zimy wyszły ponowne objawy uszkodzonej uszczelki. Mechanik „B” zrobił test i okazało się, że któraś z uszczelek została uszkodzona. Drogą dedukcji wziął się za naprawę drugiej. Po całym zabiegu zrobił test. Powiedział, że wynik wskazuje, że obie uszczelki są sprawne.
Ja jednak jako człowiek nieufny, sam kupiłem zestaw do testu, zrobiłem go i okazało się, że nadal jest problem z nieszczelnością uszczelek!

Pytanie jest następujące : jak odzyskać pieniądze od jednego z nich I KTÓREGO? Ewentualnie jak odzyskać pieniądze od OBU (jeżeli obaj źle naprawili). Jak ewentualnie wymusić ponowną naprawę na obu lub jednym z nich, oczywiście z kosztem materiału części na ich koszt?
Istotne w całej sprawie jest fakt, że mechanik B powiedział mi, że po jego naprawie test nie wykazał usterki!!! Czemu skłamał? Pytanie retoryczne. Zaś z drugiej strony, w trakcie rozmów z mechanikiem B o tym jakie części mam kupić do całej operacji wyszło, że m. in. Muszę kupić NOWE(!) śruby mocujące głowicę. Mechanik A jednak nie zlecił mi zakupu nowych śrub i przez to ich nie wymienił. A to jest praktycznie oczywiste i pewne, że tak przywarta uszczelka nie będzie szczelna.
Oczywiście od żadnego nie dostałem żadnego pokwitowania. Są świadkowie, że oddawałem im do naprawy auto.
Jak wymusić W PRAKTYCE (nie interesują mnie teorie prawne) odzyskanie pieniędzy lub ponowną naprawę? Mówię o realnych rozwiązaniach. Wspomnę że u mechanika A zostawiłem około 3000 zł i u mechanika B około 1700 zł za naprawę (robocizna plus materiał) więc jest się o co spierać! Tym bardziej, że jak będę chciał sprzedać to auto, to albo nie sprzedam go wcale albo za wiele niższą cenę! Proszę uprzejmie o pomoc.
 

Mechanika pojazdowa Gorzów

Grupa Wsparcia Technicznego
Dołączył
31.07.2016
Postów
1632
Punktów
392
Miasto
Gorzów Wielkopolski
WWW
ms-serwis.auto.pl
Jakimi prawami konsumenta się bronić.
Nie masz rachunku, nie masz praw konsumenta-tak w świetle prawa.
Miałem na myśli, jak zagadać do mechaników, żeby się zgodzili na pokrycie kosztu zakupu uszczelki i naprawę bez wynagrodzenia
I pytasz mechanikow jak dojechać machanika? Nie tedy droga. Prowadzimy warsztaty jakis czas i poza doświadczeniem zawodowym namy tez doświadczenie obsłudze klienta, analizie zysków i potencjalnych strat przy podjeciu zlecenia-przez co dużo zleceń bynajmniej u mnie odpada bo lepiej nie zarobić niż sie podjąć i dopłacić. Przede wszystkim, wiemy ze klient czesto pisze bajki , głównie o historii napraw i poprzednich mechanikach-dlatego trzeba być obiektywnym.
Chrysler jest z 2006 roku i kosztował mnie 27 000 zł, więc skończcie te gadki o januszowaniu czy coś. Koszt naprawy to 10-20% tego auta. To nie są grosze w stosunku do wartości auta
Serio? Robię w większości auta premium i każdy posiadacz auta tej klasy zakupionego do 30000 w ciagu dwóch lat zostawia u mnie minimum 60% wartości zakupu-bez znaczenia czy to e65, A8 d3 czy w220. Tak wiec możesz ubolewac nad zlym wyborem sposobu i miejsca naprawy ale jak 20% wartości to duzy problem to uwierz mi to jeszcze nic. Przyjdzie czas na hamulce (2k) olej w skrzyni(1,5k) zawieszenie (3-5k) zapewne skrzynia sie sypnie kiedys (4-7k) dyfer zacznie halasowac (1,5-2,5k) no i jest jeszcze duzo innych rzeczy co mogą się zepsuć w 13letnim aucie.
 

Piotr_Ł

Bywalec
Dołączył
23.02.2018
Postów
58
Punktów
10
Miasto
Lublin
Obie zmieniasz skarpetki?
Wymieniam obie, przy tym myje obie nogi (planuje głowice i daje nowe śruby) ;-)

Czy czytałeś cały problem? na moje zlecenie było wymiana losowej uszczelki. Jeżeli po naprawie losowej byłoby coś źle naprawiłbym druga. ALE BYŁO DOBRZE., az do kolejnej zimy!!! NAUCZCIE SIE CZYTAĆ CAŁOŚĆ, a nie wybiórczo. Jak książka nie ma obrazków to też nie czytacie bo więcej niż 8 linijek to już się nie chce czytać?

Faktycznie ja nie doczytałem. Ty chcesz po roku czasu zgłosić reklamację na UPG ? Ile kilometrów zrobiłeś od naprawy ?
 

Zimoon

Grupa Wsparcia Technicznego
Dołączył
28.02.2015
Postów
2555
Punktów
647
Wiek
40
Miasto
Gdańsk
Sytuacja jak i klient absurdalne. Po pierwsze spuściłbym klienta na wysokie drzewo gdyby przyszedł na taką naprawę jak i po pieniądze za wykonaną naprawę według jego pomysłu. Po drugie gdzie tacy mechanicy którzy nie kumają jak naprawić silnik i klienci nie rozrozniajacy w8 od V8. Po trzecie ...nie no nie nie mam siły tego komentować.

Jest jedno rozwiązanie. Przeprosić księdza ale na tace przez rok nie dostanie, przeprosić mechanika że dupę się im zawraca, przeprosić samego siebie że ma się głupie pomysły i z czystym sumieniem zacząć od nowa. Pewny znający się na silnikach warsztat i naprawa zgodnie z technologią.
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
2138
Punktów
641
Miasto
Manchester
Wbrew pozorom ! jest to bardzo dobry temat. Idealnie ukazuje do czego są zdolni klienci.
I teraz jak taki ktoś przyjedzie do jednego lub drugiego na naprawę, już wiecie co macie robić ;)

Robimy wg. sztuki, albo wcale. Szybko zwięźle i na temat, i nie piszę tylko o robocie v8, ogólnie ze wszystkim tak jest ;)
Jak widać inaczej szkoda ryzykować, bo można się przejechać.

Ci mechanicy, który robili te głowice wcześniej zapewne nawet nie mają pojęcia, że gdzieś w otchłaniach internetu ktoś knuje jak ich ujebać :D, z drugiej strony sami sobie winni, ze się zgodzili na pół środki.
 

kotoy

Grupa Wsparcia Technicznego
Dołączył
21.01.2013
Postów
500
Punktów
175
Wiek
35
Miasto
Jabłonna Lacka
Temat rzeka, powiesz 1k za naprawę to znajdzie się 2 innych co zrobią za 600 a później lament. To tak jak np. wymiana rozrządu i zostawienie np koła pasowego bo jest "dobre". Rozpadnie się na pewno przed następną wymianą rozrządu a winny będzie mechanik po pasek pk wpadł w rozrząd.
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
220
Punktów
46
panowie panowie panowie za mało k.... k.... :stop:
jak zacząłem czytać to myśle -nosz k...wa znów typowy janusz se bryke zakupił i tera jest krulem na dzielni a na obsługę tech ''nie styka'',no
ALE ALE nie tędy droga, bliźnim trzeba pomagać- to myśląc
Drogi Autorze
w/w koledzy dali ci sporo do myślenia- pozwól że dołożę od siebie jeszcze 3 gr
usterka z która pojechałeś do mechanika A została niewłaściwie usunięta -to już wiesz
postawienie auta do mech B ( który znowu coś tam połowicznie zrobił/naprawił ale w gruncie rzeczy tylko przygarnął parę złociszy a usterka dalej ''ma się dobrze'') to kolejny kamyk/ klocek w niepotrzebnym dominie
myślę że te sprawy są nie do wygrania i nikt ci po roku czasu nie będzie auta za darmoszkę naprawiał- taka prawda postaw się na miejscu miechanika A i troszkę rusz głową, żę o paragonach nie wspomnę.
co by tu zrobić hmmm pomyślmy
a) uważasz się - z tego co czytam - za domorosłego fachowca w temacie, czy chcesz spróbować sam ogarnąć naprawę czy doradzić fachmanowi C ?
b) jeśli nie to jedz do FACHOWCA dla którego v8 to chleb powszedni ( a przynajmniej niedzielny rosół a nie kawior za ostatnie grosze od wielkiej pompy)
jeśli nie chcesz to możesz
c)zrobić "gdzieś u kogoś' rozbiórkę kontrolną głowic z planowaniem uszczelkami i całym inwentarzem około montażowym -podejrzewam że będzie kosztować ok.1/2 wartości auta a efekt będzie niewiadomojaki - ale możesz wtedy poprosić o paragon i na bank możesz już kogoś ścigać za spierdolenie autka.
d)hmm a tak już na sam koniec zapytam -sprawdzał ktoś (mam na myśli tych mechaniorów) ciśnienie sprężania na cyl. ,
czy głowice były sprawdzane czy nie są pęknięte?
a stan oleju nie zmienia się - czy tylko przybywa płynu?
czy nie zacina się termostat i nie przegrzewa się( na małym obiegu) ?
ogrzewania w środku działa?
tak naprawdę to w tym momencie wróżenie z fusów, weź sprawdź te rzeczy z pkt d- jeśli nic nie wyjdzie to trzeba zajrzeć do środka - takie moje zdanie
Powodzenia
 
Do góry Bottom