• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Obie uszczelki pod głowicą wymienione... nadal źle

desant1

Początkujący
Dołączył
8.01.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
32
Witam! Mam następujący problem:
W moim samochodzie zepsuła się uszczelka pod głowicą (jedna z dwóch, silnik V8 ma 2 głowice i 2 uszczelki). Nie ma możliwości sprawdzenia bez rozpoczęcia naprawy, która z uszczelek jest uszkodzona i nadaje się do wymiany. Oddałem samochód do naprawy mechanikowi „A”. Miał on losowo wybrać jedną z głowic, zdjąć ją i według” książki „ wymienić uszczelkę. Zrobił całą operacje. Powiedział, że auto jest już w porządku (nie pytałem czy zrobił ponowny test, nie widziałem o istnieniu takiego testu).Po naprawie, przez okres letni faktycznie auto nie sprawiało problemów.
Jednak przy innych drobnych naprawach, u innego mechanika, kolejnej zimy wyszły ponowne objawy uszkodzonej uszczelki. Mechanik „B” zrobił test i okazało się, że któraś z uszczelek została uszkodzona. Drogą dedukcji wziął się za naprawę drugiej. Po całym zabiegu zrobił test. Powiedział, że wynik wskazuje, że obie uszczelki są sprawne.
Ja jednak jako człowiek nieufny, sam kupiłem zestaw do testu, zrobiłem go i okazało się, że nadal jest problem z nieszczelnością uszczelek!

Pytanie jest następujące : jak odzyskać pieniądze od jednego z nich I KTÓREGO? Ewentualnie jak odzyskać pieniądze od OBU (jeżeli obaj źle naprawili). Jak ewentualnie wymusić ponowną naprawę na obu lub jednym z nich, oczywiście z kosztem materiału części na ich koszt?
Istotne w całej sprawie jest fakt, że mechanik B powiedział mi, że po jego naprawie test nie wykazał usterki!!! Czemu skłamał? Pytanie retoryczne. Zaś z drugiej strony, w trakcie rozmów z mechanikiem B o tym jakie części mam kupić do całej operacji wyszło, że m. in. Muszę kupić NOWE(!) śruby mocujące głowicę. Mechanik A jednak nie zlecił mi zakupu nowych śrub i przez to ich nie wymienił. A to jest praktycznie oczywiste i pewne, że tak przywarta uszczelka nie będzie szczelna.
Oczywiście od żadnego nie dostałem żadnego pokwitowania. Są świadkowie, że oddawałem im do naprawy auto.
Jak wymusić W PRAKTYCE (nie interesują mnie teorie prawne) odzyskanie pieniędzy lub ponowną naprawę? Mówię o realnych rozwiązaniach. Wspomnę że u mechanika A zostawiłem około 3000 zł i u mechanika B około 1700 zł za naprawę (robocizna plus materiał) więc jest się o co spierać! Tym bardziej, że jak będę chciał sprzedać to auto, to albo nie sprzedam go wcale albo za wiele niższą cenę! Proszę uprzejmie o pomoc.
 

RafałMS

Gaduła
Dołączył
10.10.2016
Postów
85
Punktów
9
Miasto
Siec
Na moje oko to silnik przegrzany , coś pęknięte albo blok albo głowica. Bez sprawdzenia szczelności głowic i bloku wróżenie z fusów.
 

kotoy

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2013
Postów
501
Punktów
175
Wiek
40
Miasto
Jabłonna Lacka
Następny co mu płyn na ciepłym wyrzuca ze zbiorniczka bez korka. Po takich testach to we wszystkich autach które do mnie przyjeżdżają czapki trzeba by zdejmować.
 

desant1

Początkujący
Dołączył
8.01.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
32
Nikt tu cię nie wyzywa ,Miałeś napisać dlaczego była postawiona diagnoza odnośnie uszczelek pod głowicą ,co się działo z autem.


Wyrzucało płyn, zniszczyło pompę płynu chłodniczego, zniszczyło termostat, samochód nie dawał ciepłępo powietrza w kabinie chyba że się mocno przegazowało. rura ktora wychodzi za termostat (czarna gruba) zasysała się do środka kiedy dawało się gazu. Termostat wymieniony i ta rura juz sie nie zasysa. płyn wyrzuca jak czasami. Jak na zimnym dam 3/4 miedzy min a max płynu to na ciepłym zdarza mu sie wyrzucać płyn, ALE tylko jak się mu mocno gazuje(wysokie obroty). A pierwsza diagnoza i "naprawa" polegała na wymianie chłodnicy, pompy, nagrzewnicy, a nic nie pomagało, dopiero jak się wykosztowałem to stwierdzono, że poszła uszczelka :/. Jak można jeszcze sprawdzić szczelność, jeżeli nie testerem z rurką od wina i odczynnikiem zmieniającym kolor? bo może faktycznie jest stary płyn chłodniczy, który zawiera pozostałości CO2 w sobie?

Czy sprawdzenie kompresji na wszystkich cylindrach da odpowiedź czy w ogóle jest uszkodzona UPG? Jakie są jeszcze inne sposoby? może silnik jest sprawny. I proszę, Panowie, nie wyzywajcie, nie obrażajcie, bo nie przyszedłem na to forum żeby poprawić wam dzień, tylko żeby znaleźć rozwiązanie, ok?
Sytuacja jest jaka jest. Jak któryś z Was ma wehikuł czasu, to chętnie skorzystam i cofne się w czasie. Ale póki nie macie takiego wehikułu, to zaproponujcie mi co byście zrobili w takiej sytuacji.
Tak, biedaczki, mam hajs, ale mam go również dlatego, że oszczędzam. Chrysler jest z 2006 roku i kosztował mnie 27 000 zł, więc skończcie te gadki o januszowaniu czy coś. Koszt naprawy to 10-20% tego auta. To nie są grosze w stosunku do wartości auta. A wobec moich śroków... gentelmani nie rozmawiają o pieniądzach. Interesujcie się własnymi "krokodylami" w kieszeni,
 
Ostatnia edycja:

jurek1313

SuperMechanior
Dołączył
2.02.2017
Postów
2241
Punktów
244
Miasto
wólka
Ale jaja idę do monopola ZARZĄDZAM walę flache siadam za fajere walę w drzewo - no to z powrotem do sklepu i .... oddaj hajs , za furę, za prawko zabrane , za nowy dress i jeszcze za taxi .... Pan zlecił losowo Pan zarządził Panu nie wyszło- kto ma zaplacic ? Chłop jak nić poseł albo jakiś minister , sprawiedliwosci ?
 

desant1

Początkujący
Dołączył
8.01.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
32
Ale jaja idę do monopola ZARZĄDZAM walę flache siadam za fajere walę w drzewo - no to z powrotem do sklepu i .... oddaj hajs , za furę, za prawko zabrane , za nowy dress i jeszcze za taxi .... Pan zlecił losowo Pan zarządził Panu nie wyszło- kto ma zaplacic ? Chłop jak nić poseł albo jakiś minister , sprawiedliwosci ?
Czy czytałeś cały problem? na moje zlecenie było wymiana losowej uszczelki. Jeżeli po naprawie losowej byłoby coś źle naprawiłbym druga. ALE BYŁO DOBRZE., az do kolejnej zimy!!! NAUCZCIE SIE CZYTAĆ CAŁOŚĆ, a nie wybiórczo. Jak książka nie ma obrazków to też nie czytacie bo więcej niż 8 linijek to już się nie chce czytać?
 

desant1

Początkujący
Dołączył
8.01.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
32
Panowie, idziemy w dobrą stronę, zamiast rekompensaty napraw obu uszczelek idziemy w stronę naprawy wartą między 1/3 a 1/2 wartości auta. Idziemy w dobrą stronę. Miałem na myśli raczej praktyczne rozwiązania prowadzące do tego, żebym odzyskał chociaż część pieniędzy, lub żebym miał sprawne auto. Miałem na myśli, jak zagadać do mechaników, żeby się zgodzili na pokrycie kosztu zakupu uszczelki i naprawę bez wynagrodzenia, bądź ja płace materiał a oni naprawiają. Jakimi prawami konsumenta się bronić. itp itd. Na razie wyżywacie się na mnie. To nie pomaga. Ale ciesze się, że poprawiam komuś dzień, poprzez ciśnięci mi... przez internet.
Równolegle zapytam : jak dokładnie sprawdzić szczelność, jeśli nie poprzez tester? Bo ten może dawać fałszywy wynik poprzez zawartość CO2 w płynie chłodniczym który mógł się nasycić CO2 sprzed naprawy
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7274
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
To zastanów się która upg puszcza i jak to udowodnić odpowiedniemu mechaników.
Ja podpowiem, że nie jesteś w stanie.
 

misiek1394

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.12.2013
Postów
858
Punktów
389
Wiek
31
Miasto
K-K
Oddaj samochód do dobrego mechanika na weryfikacje. Nie na wymianę, naprawę. Niech stwierdzi na 100% co jest uszkodzone, porobi testy, sprawdzi swiece itp... bla bla bla.
Po takim sprawdzeniu niech ci wyceni usunięcie usterki i po problemie, robisz albo zabierasz auto i nie robisz. Najlepiej szukaj warsztatu który specjalizuje się w takich dziwolągach lub naprawie silników.

Edit: Przez forum ci nie naprawimy samochodu.
 
Do góry Bottom