Ja wiem że jest 21 wiek i pasuje po angielsku się komunikować w tej branży.
Ja z kolei nie rozumiem dlaczego nie można wzorem innych branży wprowadzić do jakiegokolwiek diagnoskopu menu gdzie ma się dwa języki. Niech już będzie, że tym pierwszym jest angielski, ale klikasz i pod spodem pokazuje się nazwa polska czy w jakimkolwiek języku sobie wybierzesz.
Każdy kto regularnie używałby sprzętu nawet gdyby nie umiał wymawiać tych słów to po przeczytaniu ich 1000 razy od razu by kojarzył, a resztę nawet metodą dedukcji już by doszedł.
Genialnie proste.
Ja oczywiście domyślam się dlaczego tak jest, ale pomarzyć dobra rzecz.
Jak w temacie panowie, szukamy czegoś mocno uniwersalnego do naszego warsztatu. Sporo robimy póki co starszych aut, ale wiadomo fajnie by było mieć możliwość rozszerzenia o chociażby jakieś SGW. Bo na PassThru to chyba fundusz za mały, ale nie wiem nawet czy będzie nam potrzebne.
Ogólnie potrzebujemy sprzętu do:
- odczyt kasowanie błędów
- wartości rzeczywiste
- adaptacje i resety (EGR, EPB, DPF, turbo, NOx etc)
- testy wykonawcze
W głowie najbardziej myślę w kierunku Autel lub Launch, ale może jest coś nowego czym warto się zainteresować. Widzę że sporo oprogramowań daje dostęp w cenie licencji do jakiejś bazy danych technicznych etc, ale jest tyle wersji, nazw, modeli, wersji dystrybucji że już się gubię w tym wszystkim. Chciałbym żeby ktoś podpowiedział mi na co warto wydać te 5 tyś, żeby mieć z tego jak najwięcej, wiem że to może nie jest duża kwota, ale działamy już prawie rok, cały czas inwestując też w inne narzędzia, więc dla nas odłożenie tych 5 tyś to spory sukces, przy tym że w każdym miesiącu udało nam się inwestować w jakiś sprzęt, to dobry zestaw kluczy, to jakieś blokady, to jakiś zestaw do sprzęgieł itp. Także szanując naszą ciężka pracę, chcielibyśmy wydać tą kasę jak najlepiej.
Liczę na jakieś podpowiedzi, co warto, czego nie warto, jeżeli chodzi o te systemy diagnostyczne. Czy powiedzmy w funduszu do 5tyś, wcale nie warto wydawać tyle, a na przykład 2 czy 3 tys, bo powiedzmy że coś naprawdę istotnego zaczyna się od większych kwot. Chciałbym się zorientować, bo pracowałem w warsztatach w których kupowało się sprzęt za grubą kasę, po parędziesiąt tysięcy, w bardzo grubych pakietach możliwości, ale koniec końców wykorzystywano może z 20% potencjału tego sprzętu.
Mistrzu, na ile orientuję się w polskich realiach to:
1. Zapomnij póki co o pass thru i abonamentach oe, bo jeżeli teraz ponad 50% aut na Twoim placu nie są 2018+ to nie widzę uzasadnienia. Chyba że na prawdę robisz dużo immo, flashy, codziennie masz zagadki z wymianami modułów i kodowanie musi już być online. Zakładam też że robota przyjeżdża do Ciebie, a odwrotnie już nie, bo to też sporo zmienia.
2. Jakikolwiek będzie Twój ostateczny wybór to ważne jest żeby na pewno miał „Bi-directional diag” czyli gadanie z modułem w obie strony. Kiedy weźmiesz jakiś tablet na testy to posprawdzaj sobie dobrze jak najwięcej modułów możesz w jak najwiekszej ilosci aut, bo sprzedawcy ten sprzęt sprzedają, ale nie pracują na nim, więc jakie jest ich pojęcie jak im zadasz konkrektne pytanie... możesz sam sobie dokończyć.
3. Dysponując kwotą 5000 złotych w tym momencie wolałbym wydać mniej na diagnoskop typu kombajn, ale za to dokupić oddzielna bazę danych typu alldata, autodata, czy subskrypcję na płatnych forach gdzie dostaję patenty, które mogę pobrać, bo ktoś je opisał i zarabia na każdym pdfie, a suba mogę cofnąć zawsze i kolejnego kupić za kwartał na przykład.
A pdfy na dysku są.
Autel ds808 mam do dzisiaj - polecam. Starsza konstrukcja ale w tym budżecie styknie, poczytaj o nim. Może nowsza platforma w tym budżecie będzie lepszym wyborem.
Topdon czyli niby w sumie Launch mam do dzisiaj - używam, polecam, ale ja mam już nie w tym budżecie, więc nie wiem jaki byłby odpowiednik do kwoty jaką planujesz wydać.
Język polski w obu nie istnieje, jest nielogiczny. Ja używam po angielsku.
Tyle ode mnie.
Z życzeniami udanych zakupów
l