Witam wszystkich.
Pacjent to auto żony- Seat Leon 2010r 1.6 tdi CAYC 105KM, przebieg 225000km. Auto w rodzinie rok czasu. Od zakupu zrobione 15tyś. kilometrów i ciągle ten sam problem. Auto jak po rozgrzaniu postoi około 3 godzin to odpala po 6-8 sekundach kręcenia. Rano po nocy - zima/lato lub jak jest rozgrzany zawsze ładnie odpala. Moc jest, nic nie szarpie, nie ma błędów w sterowniku.
Żona jeździ na krótkich odcinkach i raz kiedyś dłuższe trasy po 100- 400km. Niestety auto bardzo często nie miało jak wejść w tryb wypalania lub było przerywane więc raz wypalałem na postoju przez VCDSa i kilka razy brałem go w drogę by się wypalił. Niestety szybko narastała wartość sadzy wiec postanowiłem mieć ekologie w nosie i usunąłem fizycznie DPF, usunięty programowo, EGR zaślepiony, usunięty programowo, plus parę koni więcej teraz ma 134KM.
Po tym zabiegu zauważyłem, że auto po nocy puszcza małą chmurę szarego dymu i śmierdzi dieslem lub taką ropą przepaloną. Kolejne odpalania są czyste, nie ma tych bączków. Jedyne kiedy rzuci i to sporą chmurę to w tedy kiedy tak długo kręci, czyli na wystygniętym ale nie zimnym silniku.
Co zrobiłem:
- Brak błędów
- korekty wtrysków:
1cyl +0,07,
2cyl +0,09,
3cyl +0,6
4cyl -0.8
- próba przelewowa 4 minuty jałowy + 1 minuta pod obciążeniem do 2,5tyś
1cyl - 50ml
2cyl - 45ml
3cyl - 45ml
4cyl - 45ml
- ciśnienie paliwa przy rozruchu 25Mpa a podczas pracy około 29-32MPa
- czujnik obrotów wału wskazuje prawidłowo przy rozruchu
- czujniki temperatur paliwa, powietrza i cieczy wskazują prawidłowe wartości
- filtr paliwa wymieniony, na dnie starego widziałem małe drobinki opiłków
- olej motul 5w30
- paliwo lane na BP - do ostatniego tankowania dolałem dodatek 2T i zamierzam kontynuować taki zabieg by zobaczyć czy coś się zmieni
- wyczyszczony czujnik wałka rozrządu
- wymienione podkładki pod wtryskami choć nie były wypalone
- końcówki wtrysków miały nagar
- wymienione świece choć stare nie były spalone
1) Co jeszcze można zrobić?
2) Czy sprawdzenie kompresji jest konieczne?
3) Czy mogą być winne uszczelniacze zaworowe? Jeśli tak to czy jest konieczne ściągnięcie głowicy ?
Pozdrawiam i proszę fachowców o pomoc.
Pacjent to auto żony- Seat Leon 2010r 1.6 tdi CAYC 105KM, przebieg 225000km. Auto w rodzinie rok czasu. Od zakupu zrobione 15tyś. kilometrów i ciągle ten sam problem. Auto jak po rozgrzaniu postoi około 3 godzin to odpala po 6-8 sekundach kręcenia. Rano po nocy - zima/lato lub jak jest rozgrzany zawsze ładnie odpala. Moc jest, nic nie szarpie, nie ma błędów w sterowniku.
Żona jeździ na krótkich odcinkach i raz kiedyś dłuższe trasy po 100- 400km. Niestety auto bardzo często nie miało jak wejść w tryb wypalania lub było przerywane więc raz wypalałem na postoju przez VCDSa i kilka razy brałem go w drogę by się wypalił. Niestety szybko narastała wartość sadzy wiec postanowiłem mieć ekologie w nosie i usunąłem fizycznie DPF, usunięty programowo, EGR zaślepiony, usunięty programowo, plus parę koni więcej teraz ma 134KM.
Po tym zabiegu zauważyłem, że auto po nocy puszcza małą chmurę szarego dymu i śmierdzi dieslem lub taką ropą przepaloną. Kolejne odpalania są czyste, nie ma tych bączków. Jedyne kiedy rzuci i to sporą chmurę to w tedy kiedy tak długo kręci, czyli na wystygniętym ale nie zimnym silniku.
Co zrobiłem:
- Brak błędów
- korekty wtrysków:
1cyl +0,07,
2cyl +0,09,
3cyl +0,6
4cyl -0.8
- próba przelewowa 4 minuty jałowy + 1 minuta pod obciążeniem do 2,5tyś
1cyl - 50ml
2cyl - 45ml
3cyl - 45ml
4cyl - 45ml
- ciśnienie paliwa przy rozruchu 25Mpa a podczas pracy około 29-32MPa
- czujnik obrotów wału wskazuje prawidłowo przy rozruchu
- czujniki temperatur paliwa, powietrza i cieczy wskazują prawidłowe wartości
- filtr paliwa wymieniony, na dnie starego widziałem małe drobinki opiłków
- olej motul 5w30
- paliwo lane na BP - do ostatniego tankowania dolałem dodatek 2T i zamierzam kontynuować taki zabieg by zobaczyć czy coś się zmieni
- wyczyszczony czujnik wałka rozrządu
- wymienione podkładki pod wtryskami choć nie były wypalone
- końcówki wtrysków miały nagar
- wymienione świece choć stare nie były spalone
1) Co jeszcze można zrobić?
2) Czy sprawdzenie kompresji jest konieczne?
3) Czy mogą być winne uszczelniacze zaworowe? Jeśli tak to czy jest konieczne ściągnięcie głowicy ?
Pozdrawiam i proszę fachowców o pomoc.
.