Witam. Wykonywałem ostatnio remont silnika w 126p. Szlif wału, nowe tłoki, cylindry itd.
Po przejechaniu kilku kilometrów pojawił się problem. Zauważyłem że podczas pierwszego odpalenia rano słychać przez około jednej sekundy taki dźwięk: "kluk, kluk". Po całkowitym nagrzaniu silnika także taki dzwięk występuje, jednak nie jest on jednostajny. Po całkowitym nagrzaniu się silnika zaczęło się też świecić ciśnienie oleju. Silnik został zalany olejem 10w40. Wymieniłem olej na 15w40, jednak nic to nie zmieniło. Sądziłem że skoro dźwięk :"kluk, kluk" jest słyszalny zaraz po odpaleniu i występuje tylko przez chwile to może być cos nie tak z panewkami. Zdemontowałem czopy korbowodów i panewki wyglądają tak:
Moim zdaniem nie wyglądają jak panewki które "dzwonią" jednak nie zmienia to fakt że dzwięk jest a ciśnienia brak. Dadam tylko że podmieniałem czujniki ciśnienia oleju i bez zmian. Zaraz po remoncie mierzone było ciśnienie oleju i oscylowało w okolicach 0,2 mpa (2 bar ) na zimnym silnik i na ssaniu. Na ciepłym i wolnych obrotach wynosiło około 1 bara.
Co wy na to?
Po przejechaniu kilku kilometrów pojawił się problem. Zauważyłem że podczas pierwszego odpalenia rano słychać przez około jednej sekundy taki dźwięk: "kluk, kluk". Po całkowitym nagrzaniu silnika także taki dzwięk występuje, jednak nie jest on jednostajny. Po całkowitym nagrzaniu się silnika zaczęło się też świecić ciśnienie oleju. Silnik został zalany olejem 10w40. Wymieniłem olej na 15w40, jednak nic to nie zmieniło. Sądziłem że skoro dźwięk :"kluk, kluk" jest słyszalny zaraz po odpaleniu i występuje tylko przez chwile to może być cos nie tak z panewkami. Zdemontowałem czopy korbowodów i panewki wyglądają tak:
Moim zdaniem nie wyglądają jak panewki które "dzwonią" jednak nie zmienia to fakt że dzwięk jest a ciśnienia brak. Dadam tylko że podmieniałem czujniki ciśnienia oleju i bez zmian. Zaraz po remoncie mierzone było ciśnienie oleju i oscylowało w okolicach 0,2 mpa (2 bar ) na zimnym silnik i na ssaniu. Na ciepłym i wolnych obrotach wynosiło około 1 bara.
Co wy na to?
