• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ananasy-czyli przypadki ktore nas zdziwily....

  • Thread starter PogotowieSamochodoweUK
  • Rozpoczęty

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
283
Punktów
68
Hej, w kategorii rekordów przelewu oleju mam i ja swój udział- kiedyś z transportera T5 2.5 tdi wypuściłem ok 16L oleju- dostawała się ropa do oleju przez wtryski i tak sobie przybywało a klient przyjechał z czymś innym i przy tzw okazji aaa to wymienimy olej bo już bo mu się nie będzie chciało zajeżdżać 2- gi raz.
Oczywiście nie muszę dodawać że wtryski od strzała poszły do regeneracji (no i się koszty zrobiły)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544

krótko: pojechali hybrydą na autostradzie i rozładowali akumulator. pomoc drogowa nie wiedziała jak uzdrowić pojazd.

artykuł kończy się tak:

Czy to znaczy, że hybrydy PHEV są złe? Nie. Ale trzeba rozumieć ich ograniczenia. I najważniejsze – nie panikować. Jeśli nagle na drodze do Chorwacji, przez Austrię czy Słowenię, zabraknie ci mocy i zapali się komunikat z informacją o pilnym kontakcie z serwisem – jedź dalej. Auto w końcu się doładuje, jazda wróci do normy. Nie wzywaj lawety, nie szukaj serwisu – bo, jak się okazuje, nawet oni często nie mają pojęcia, co robić.

podsumowując: jeśli wyskoczy ci komunikat o błędzie i pilnym kontakcie z serwisem masz to olać i jechać dalej. auto samo się naprawi. nie wzywać lawety i nie szukać serwisu. nie ważne, że błąd, po prostu jedź dalej...
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów

krótko: pojechali hybrydą na autostradzie i rozładowali akumulator. pomoc drogowa nie wiedziała jak uzdrowić pojazd.

artykuł kończy się tak:

Czy to znaczy, że hybrydy PHEV są złe? Nie. Ale trzeba rozumieć ich ograniczenia. I najważniejsze – nie panikować. Jeśli nagle na drodze do Chorwacji, przez Austrię czy Słowenię, zabraknie ci mocy i zapali się komunikat z informacją o pilnym kontakcie z serwisem – jedź dalej. Auto w końcu się doładuje, jazda wróci do normy. Nie wzywaj lawety, nie szukaj serwisu – bo, jak się okazuje, nawet oni często nie mają pojęcia, co robić.

podsumowując: jeśli wyskoczy ci komunikat o błędzie i pilnym kontakcie z serwisem masz to olać i jechać dalej. auto samo się naprawi. nie wzywać lawety i nie szukać serwisu. nie ważne, że błąd, po prostu jedź dalej...
Niedługo trzeba będzie kończyć Harward żeby móc wsiąść za kółko i jechać na wakacje,
Ku...fa ja kiedyś maluchem jechałem nad nasz Bałtyk mając w "piórniku" 13,10,17,19, śrubokręt płasko krzyżakowy i dałem radę dojechać w razie czego naprawić i wrócić :)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
ja kiedyś maluchem jechałem nad nasz Bałtyk mając w "piórniku" 13,10,17,19, śrubokręt płasko krzyżakowy

Oj, klamczuszek z ciebie :) Zapomniało ci sie o kluczu do świec

pudelko-narzedziowka-fiat-126p-w-myslowice-553182659.jpg
Tak prz okazji. Co to jest to małe nad płaskimi kluczami? Do regujacji zaworów?


i dałem radę dojechać w razie czego naprawić i wrócić :)
Przypomniała mi sie opowieść wujka jak pojechał maluchem w Polskę. Gdzieś na trasie, na poboczu drogi, naprawiał silnik i szlifował zatarte panewki papierem ściernym. Kaszlak jeździł później długi czas.
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
Oj, klamczuszek z ciebie :) Zapomniało ci sie o kluczu do świec

Wyświetl załącznik 57106
Tak prz okazji. Co to jest to małe nad płaskimi kluczami? Do regujacji zaworów?



Przypomniała mi sie opowieść wujka jak pojechał maluchem w Polskę. Gdzieś na trasie, na poboczu drogi, naprawiał silnik i szlifował zatarte panewki papierem ściernym. Kaszlak jeździł później długi czas.
Dokładnie, był jeszcze klucz do regulacji zaworów ale to chyba w wersji wypasionej ;) a o kluczu do kół zapomniałem :)
Mea kulpa :)
Jak na ten Bałtyk jechałem to miałem dwa zapasy na wszelki wypadek i po drodze złapałem dwa kapcie :)
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1132
Porady
2
Punktów
302
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Odnośnie hybryd to pamiętam jakiś losowy post na Facebooku, jaki mi się wyświetlił, gdzie autor miał jakiegoś SUV-a Lexusa - głównym zagadnieniem był temat wyzerowania licznika, bo okazało się, że producent nie przewidział istnienia jakiegoś desperata, który tym antyfajnym gniotem nakula milion przebiegu i wyszło, że licznik po prostu przestaje nabijać kilometry przy stanie 999999. Poza tym gość opowiadał, co wymienił w aucie; generalnie "rdzeń" samochodu (silnik, skrzynia, elementy nośne) pozostał fabryczny, ale musiał wymienić baterię po tym, jak auto stało 3 tygodnie bez palenia na warsztacie na wymianę uszczelki pod głowicą i okazało się, że po tym czasie napięcie w baterii spadło poniżej krytycznego poziomu i nawet autoryzowany serwis nie był w stanie jej ożywić.
 

euroserwis8

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.03.2017
Postów
300
Punktów
99
Wiek
46
Miasto
Piaski
Ja kiedyś 126p trasa Białystok-Lublin i pier...ął wał....
....a po mieście po 80k rocznie się robiło i jeździł...
Mój wój w latach 80 miał dostęp do przydziałów na maluchy. Jeździł regularnie do Turcji z przyczepką po towar. Brał nowego , w rok robił 100 kkm i sprzedawał , drożej niż kupił. Z tego co mówił silnik nigdy nie padł w trasie ale przelotowa prędkość 70-80 km. W tydzień obracał :D
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
Mój wój w latach 80 miał dostęp do przydziałów na maluchy. Jeździł regularnie do Turcji z przyczepką po towar. Brał nowego , w rok robił 100 kkm i sprzedawał , drożej niż kupił. Z tego co mówił silnik nigdy nie padł w trasie ale przelotowa prędkość 70-80 km. W tydzień obracał :D

tak sobie liczę na szybko. w roku jest około 250 dni roboczych.
100 000 km : 250 dni= 400 km dziennie
400km dziennie : 70kmh= około 5.7 godziny

czyli wychodzi, że w każdy roboczy dzień wujek spędzał w idealnych warunkach i maksymalną prędkością 6 godzin dziennie. oczywiście to teoria i nieosiągalny ideał.

ja raz w życiu przejechałem kaszlakiem 500 km w ciągu jednego dnia i miałem problem żeby z niego wysiąść tak byłem wykończony.
szacun dla wuja
 

euroserwis8

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.03.2017
Postów
300
Punktów
99
Wiek
46
Miasto
Piaski
tak sobie liczę na szybko. w roku jest około 250 dni roboczych.
100 000 km : 250 dni= 400 km dziennie
400km dziennie : 70kmh= około 5.7 godziny

czyli wychodzi, że w każdy roboczy dzień wujek spędzał w idealnych warunkach i maksymalną prędkością 6 godzin dziennie. oczywiście to teoria i nieosiągalny ideał.

ja raz w życiu przejechałem kaszlakiem 500 km w ciągu jednego dnia i miałem problem żeby z niego wysiąść tak byłem wykończony.
szacun dla wuja
Jeździł do Do Turcji i handlował różnym towarem. Czasem po przekroczeniu granicy od razu sprzedawał i nie wracał do Lublina tylko znowu Stambuł. Jedno kółko to 3500 km.
 

jarek_g60

SuperMechanior
Dołączył
13.05.2017
Postów
432
Punktów
109
Wiek
45
Miasto
Wojcieszyn
Tylko pamiętaj że kiedyś były granice i kolejki. Teraz jak jedzie zestaw (TIR) do Turcji to 2 dni straty na samej granicy. Wiec z tym maluchem trochę koloryzujesz
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
Powielone z innego wątku
historia z ostatniego czasu, jazda próbna po naprawie zawieszenia w Seicento i czuje że zapowietrzone hamulce i po pytaniu czy odpowietrzyć tak poproszę
więc odkręcam korek od zbiorniczka a tam czarny płyn i tester zawartości wody zaczął krzyczeć i piszczeć na czerwono i pokazał 6% zawartości wody :)
pierwszy raz widziałem tyle ...
finalnie wymieniłem płyn który pamiętał fabrykę co nalała go 26 lat wcześniej ...
zdjęcia z innego ale zazwyczaj w większości tak wygląda płyn w samochodach

Mała dygresja, nabyłem drogą kupna maszynę do wymiany płynu ATE FB30 i powiem że maszyna kozak, wymiana płynu prawie banalna oczywiście przy sprawnych odpowietrznikach :)

 

Załączniki

  • płyn (1).jpg
    płyn (1).jpg
    74,7 KB · Wyświetleń: 15
  • płyn (2).jpg
    płyn (2).jpg
    61,4 KB · Wyświetleń: 15

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3176
Porady
1
Punktów
580
Fokusik 2015r takie oto łożysko w skrzyni biegów. Szumiało, dziwne zjawisko, zwłaszcza, że reszta kulek jest okej , wymienione 3 łożyska od razu na nowe. Przy okazji sprzęgło nowe wleciało


20250808_135324.jpg
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3176
Porady
1
Punktów
580
Aż 3 kulki? No widzę, że naciągnołeś klientów i naprawa na bogato...
Takiemu to się powodzi :D
Jakich klientów. Moje auto. Po co mam wymieniać jedno łożysko jak wszystko mam na zewnątrz? Bez sensu byloby to dla mnie. Fakt tak, że jedno z oporem się obracało, drugie jak na na zdjęciu, a trzecie było dobre. Ale komplet poleciał.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
Jakich klientów. Moje auto. Po co mam wymieniać jedno łożysko jak wszystko mam na zewnątrz? Bez sensu byloby to dla mnie. Fakt tak, że jedno z oporem się obracało, drugie jak na na zdjęciu, a trzecie było dobre. Ale komplet poleciał.
edytowałeś posta :p to się nie liczy

czytając na szybko można było zrozumieć, że wymieniłeś 3 kulki a nie 3 łożyska :)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
Jak wymienisz 3 kulki w łożysku :eek: mniemam, że to była ironia:wacky:
od razu wymieniasz. postarałbyś się i zregenerował. kiedyś to się wszystko dało zrobić a nie jak teraz tylko wymieniać na nowe.

wymieniacz jesteś a nie prawdziwy mechanik co potrafi naprawić :)

proszę, zobacz jak się to robi:
 
Do góry Bottom