Nie byłoby takich kombinacji(własne części) gdyby mechanicy byli uczciwi i nie przycinali na częściach.
Dokładnie nanab. Nie dość że sporo macherów masakrycznie wali sobie marżę na częściach to jeszcze po chamsku się zmawiają na forum żeby nie robić na częściach klientów. To jest istne walenie klienta w bambuko i fest nieuczciwe. CZY TO PRZYPADKIEM NIE JEST OSZUKIWANIE SWOICH CHLEBODAWCÓW?
Jak tacy cwani jesteście to mówcie klientowi wprost. Słuchaj robota kosztuje 500zł, część kupię za 500zł, doliczę sobie marżę do części 500zł a Ty zapłacisz 1500zł. A nie że Panieee to będzie 1500 kosztować bo to części drogie soooooo, ja Panie za robote prawie nic nie biorę jeno części takie drogie, same części tysiąc złoty bedo kosztować Paaaanie. Niestety Panowie ale taka jest prawda walicie w uja i tyle...
Oczywiście żeby wychodzić na swoje rezygnując z marży musieli by wtedy nie brać za robotę 500 tylko 1000 a wtedy większość klientów którzy usłyszeliby że za robociznę wyjdzie 1000 a za graty 500 to by większość napraw które są w stanie wykonać robiliby sobie we własnym zakresie i już do mechaników by nie było takich kolejeczek jak teraz.
I jeszcze głupio się tłumaczycie jakimiś postojowymi czy problemami z gwarancją. Prawda jest taka że z punktu ilości roboty i ewentualnego zachodu z gwarancją to jest wam na rękę że przyjadę ze swoimi gratami bo po 1. nie musicie się bawić w wyszukiwanie i zamawianie odpowiedniej części. Po 2 jak piszecie gwarancja jest tylko na robotę a nie na część więc jeszcze odpada wam ryzyko ponownej wymiany na swój koszt (bo oczywiście przyjmujemy że montujecie wszystko zgodnie ze sztuką), więc jakim prawem chcecie dodatkowo naliczać kogoś kto przyjedzie z własnymi gratami? Ale oczywiście wasza złodziejska natura każe sobie dodatkowo doliczać za to że ktoś wbija na własnych gratach.
Nie wspominając o tym że skoro przyjechałem ze swoimi gratami to już sobie zdiagnozowałem usterkę więc i to wam odpada i zostaje tylko wymiana a nie że jeszcze musicie diagnozować bo coś mi stuka. Ale wy oczywiście i wtedy musicie sobie naliczyć dodatkowo że już przyjechałem na swoich gratach i ze zdiagnozowaną usterką. Oooo zgrozo właśnie do mnie dotarło jak bardzo jesteście zakłamani i nienachapani ja pitolexD
Aaaa no i jedna podstawowa kwestia oczywiście

Bo robiąc na częściach klientów nie będziecie robić obrotów sklepom/hurtowniom a co za tym idzie nie będziecie dostawać free profitów za duży obrót i nie będzie za darmoszkę nowych kluczy i sprzętu prawda? Ale zaraz zaraz... A czy wy czasem nie jojczycie ciągle że kuuurła koszt utrzymania warsztatu taaaaakiiii wielki bo to trzeba sprzęt kupować, że się zużywa ciągle itd, że to wszystko kosztuje...
A teraz żeby nie być gołosłownym. Pacjent: Volvo S80.
Zeszłej zimy tłukło mi coś z przodu. Diagnoza: rozwalona poducha mcpersona.
Tel do pobliskiego warsztatu o wymianę poduszek i łożysk mcpersona 2 strony. Wycena: Bodajże 400zł/strona (800zł komplet), bez podania info na jakich częściach będzie robione (producent).
Myk na allegro, cały set (poduchy + łożyska) z lemfordera (lepsze niż lemi to już chyba tylko aso) 350zł.
Zaprzyjaźniony mechanik bez najmniejszego problemu złożył mi na moich gratach: 100zł robocizna. Łącznie 450zł. Praktycznie połowa kwoty podanej przez warsztat, ok niechby nie był znajomy mechanik i za robociznę wziął 150-200zł to wyjdzie max 550zł (grubo ponad 1./3 ceny taniej).
Coś jeszcze? Podawać kolejne przykłady? A mam kilka. Dokładnie taka sama sytuacja. Naprawa na swoich częściach klasy praktycznie premium (brembo, bosch, leforder, sachs, luk, ina), żadnych no name czy szmelcowników typu kraft itd. Zawsze naprawa w granicach 1/3 czasem praktycznie 1/2 taniej niż w warsztacie bez swoich części i będąc pewnym że założona będzie porządna markowa część a nie jakiś szmelc żeby przebitka była większa.