Witam,
mam zagadkę nie do rozwiązanie, mianowicie Opel Astra 2005r 1.7dth w którym była robiona głowica i pierscienie. Po poskładaniu silnika oraz rozrządu (na blokady) zalaniu płynami i ropą nastąpiło pierwsze odpalnie ... samochod odpalił chodził jakiś czas po czym został zgaszony i ponownie już nie odpalił. I tak już 3 dzien stoi i nie wiadomo jak to ruszyć. Co zostało sprawdzone:
- rozrząd
- odpowietrzenie układu paliwowego za pomocą pompki
- wszystkie wtryski, rurki dokręcone, podkładki założone
- zero błędów na komputerze
- wszystkie wężyki wraz z filtrem paliwa pominięte (podpiąłem się pod samą pompę)
- podmieniony czujnik położenia wału
- sprawdzony czujnik temperatury
- obroty silnika w momencie kręcenia 320-350
- obroty z wałka rozrządu 150
- ciśnienie na pompie podczas kręcenia po kilku obrotach 24
I teraz objawy. Auto nie odpala. po dłuższym kręceniu prawie zaskakuje ale niestety nie... a w powrocie paliwa z pompy wtryskowej robi się "bąbolada"
co ciekawe wystarczy tylko raz wcisnąć ręczną pompką od vw t4 w filtr paliwa w momencie kręcenie i astra odpala od strzała i chodzi jak zegarek a w przewodzie powrotnym z pompy nie ma żadnych bąbelków. Co może być przyczyną?
Pozdrawiam serdecznie.
mam zagadkę nie do rozwiązanie, mianowicie Opel Astra 2005r 1.7dth w którym była robiona głowica i pierscienie. Po poskładaniu silnika oraz rozrządu (na blokady) zalaniu płynami i ropą nastąpiło pierwsze odpalnie ... samochod odpalił chodził jakiś czas po czym został zgaszony i ponownie już nie odpalił. I tak już 3 dzien stoi i nie wiadomo jak to ruszyć. Co zostało sprawdzone:
- rozrząd
- odpowietrzenie układu paliwowego za pomocą pompki
- wszystkie wtryski, rurki dokręcone, podkładki założone
- zero błędów na komputerze
- wszystkie wężyki wraz z filtrem paliwa pominięte (podpiąłem się pod samą pompę)
- podmieniony czujnik położenia wału
- sprawdzony czujnik temperatury
- obroty silnika w momencie kręcenia 320-350
- obroty z wałka rozrządu 150
- ciśnienie na pompie podczas kręcenia po kilku obrotach 24
I teraz objawy. Auto nie odpala. po dłuższym kręceniu prawie zaskakuje ale niestety nie... a w powrocie paliwa z pompy wtryskowej robi się "bąbolada"
co ciekawe wystarczy tylko raz wcisnąć ręczną pompką od vw t4 w filtr paliwa w momencie kręcenie i astra odpala od strzała i chodzi jak zegarek a w przewodzie powrotnym z pompy nie ma żadnych bąbelków. Co może być przyczyną?Pozdrawiam serdecznie.