Witam,
Mam problem z Audi A4 silnik jak w temacie.
Na zimno, po nocy silnik odpala bardzo dobrze. Po nagrzaniu do temp. pracy 90st. C, wyłączeniu i przerwie 5/10min ma problem z odpaleniem. Czasem załapie na 200obr/min i po chwili powoli się rozkręca do obrotów jałowych, a innym razem słychać pojedyńczy/podwójny zapłon w nieodpowiednim momencie i trzeba już dłużej kręcić rozrusznikiem żeby uruchomić silnik.(ok. 2-4 sek)
Vagcom nie ma żadnych błędów silnika. Odczyty temperatury są prawidłowe -temp. silnika, płynu chłodn., oraz powietrza dolotowego.
Objawy pojawiły się jakiś czas temu. Wymieniłem wtryski lpg na Hana2000 i reduktor na nowy KME Silver s6 - podejrzewałem, że gaz ulatnia się do dolotu, ale przy jeździe na samej benzynie problem z odpalaniem nadal się pojawia.
Czy ma ktoś jakieś pomysły co sprawdzić i jak żeby dojść do przyczyny trudnego rozruchu?
Mimo iż nie ma błędu w sterowniku podjąłem próbę sprawdzenia czujnika położenia wału korbowego. Czujnik zmienia swoją rezystancję pod wpływem przyłożenia do niego metalu. W temperaturze pokojowej ma ok 800 omów natomiast po podgrzaniu do kilkudziesięciu stopni C (symulowanie nagrzanego silnika) zwiększa się jego rezystancja do ponad 1kOm. Czujnik nadal zmienia swoją rezystancję po nagrzaniu od rezystacji wyjściowej 1kOm. Mam drugi taki czujnik i zachowuje się podobnie. Czy one mają tak pracować czy po prostu dwa są zepsute?
Mam problem z Audi A4 silnik jak w temacie.
Na zimno, po nocy silnik odpala bardzo dobrze. Po nagrzaniu do temp. pracy 90st. C, wyłączeniu i przerwie 5/10min ma problem z odpaleniem. Czasem załapie na 200obr/min i po chwili powoli się rozkręca do obrotów jałowych, a innym razem słychać pojedyńczy/podwójny zapłon w nieodpowiednim momencie i trzeba już dłużej kręcić rozrusznikiem żeby uruchomić silnik.(ok. 2-4 sek)
Vagcom nie ma żadnych błędów silnika. Odczyty temperatury są prawidłowe -temp. silnika, płynu chłodn., oraz powietrza dolotowego.
Objawy pojawiły się jakiś czas temu. Wymieniłem wtryski lpg na Hana2000 i reduktor na nowy KME Silver s6 - podejrzewałem, że gaz ulatnia się do dolotu, ale przy jeździe na samej benzynie problem z odpalaniem nadal się pojawia.
Czy ma ktoś jakieś pomysły co sprawdzić i jak żeby dojść do przyczyny trudnego rozruchu?
Mimo iż nie ma błędu w sterowniku podjąłem próbę sprawdzenia czujnika położenia wału korbowego. Czujnik zmienia swoją rezystancję pod wpływem przyłożenia do niego metalu. W temperaturze pokojowej ma ok 800 omów natomiast po podgrzaniu do kilkudziesięciu stopni C (symulowanie nagrzanego silnika) zwiększa się jego rezystancja do ponad 1kOm. Czujnik nadal zmienia swoją rezystancję po nagrzaniu od rezystacji wyjściowej 1kOm. Mam drugi taki czujnik i zachowuje się podobnie. Czy one mają tak pracować czy po prostu dwa są zepsute?