O ... wówczas możnaNo wiadomo, można siarczyście zakląć jak się młotem uwalisz albo sterownik spalisz...![]()

O ... wówczas możnaNo wiadomo, można siarczyście zakląć jak się młotem uwalisz albo sterownik spalisz...![]()

Przecież nie ma danych warsztatu...

O o...Jego klienci to widzieli, wystarczy. Ja też oglądałem ten odcinek i od razu poznałem okolicę i warsztat. Miesiac czy dwa po emisji warsztat był do wynajęcia...


O o...
No chyba, że tyle za odcinek im zapłacili, że już im praca się nie opłaca...![]()
Tylko pytanie na ile ten warsztat miał RENOMĘ bo do dobrego warsztatu tak szybko nie "wjadą" 
Zgoda. Ale tak niestety bywa. Na takie ciosy trzeba być codziennie przygotowanym, ile razy przyjeżdża ktoś pogrzebawszy uprzednio sam lub u konkurencji. Przekaźniki pozamieniane, bezpieczniki powyjmowane i włożone gdzie się dało...Pamiętam odcinek z włożonym odwrotnie zaworem zwrotnym podciśnienia... To taki trochę cios poniżej pasa...


a mi się wydaje że lobby sieciówek i serwisów autoryzowanych(salonówek)zaczyna powoli swoją ekspansję na rynek i to jest pierwszy krok do wyeliminowania konkurencji w postaci małych niezależnych warsztatów,patologie zdarzają się wszędzie,i w stacjach autoryzowanych i w małych prowincjonalnych warsztacikach,dobry mechanior obroni się sam i ma swój notes w którym jest grono stałych chlebodawców(czyt.klientów),takie jest moje zdanie,nawet nie oglądnąłem jednego odcinka,ale słyszałem np o tej zamianie podciśnień w zaworze zjazd na warsztat i mowa że nagle coś się stało i nie jedzie no kuźwa przewody same przeskoczyły,ludzie.Niestety ale program ten obnaza warsztaty samochodowe Ale bardzo czesto mozna to nazwac garaze amatorskie niz prawdziwe warsztaty gdzie pracuja ludzie z pasja . Mozna zobaczyc jedna zaleznosc ze czym bardziej warsztat profesjonalnie wyglada porzadek ubrania mechanikow sprzet tym lepiej sobie radzi z usterkami Albo ja nie widzialem albo tak jest ze malo ktory kladzie jakis pokrowiec na fotel zanim usiadze w swoich warsztatowych dresach do srodka To jest dla mnie nie do pomyslenia zeby siadac na fotel nawet do diagnostyki bez pokrowca na fotel

A kto pracuje teraz w autoryzowanych warsztatach? Czy to są inni mechanicy jak my? Nie ukrywajmy, jak ktoś siedzi w takim serwisie kilka (naście) lat to jest dobrze opłacony, wyuczony. Inaczej przychodzi pracownik z ulicy który podejdzie do tematu jak początkujący. Niech pokażą taką samą usterkę w warsztacie a w autoryzowanym serwisie i policzą za roboczogodzinę.Swoją drogą możemy coś innego zrobić
Napisać pismo ,że chcemy pełnego inwigilowania środowiska
i kręcenia odcinków również w autoryzowanych serwisach
sam jestem ciekawy jak to będzie wyglądało ?
mają tam lutownice ?
znajomemu nie działał 4x4 w sharanie
wycenili naprawę na 15 tys.
wspólny kolega zrobił to za ok.200zł
potrzebna była do tego lutownica ...stąd pytanie czy oni tam ją mają ?
.a mi się wydaje że lobby sieciówek i serwisów autoryzowanych(salonówek)zaczyna powoli swoją ekspansję na rynek i to jest pierwszy krok do wyeliminowania konkurencji w postaci małych niezależnych warsztatów
pogubiłem się trochę opieprzasz mnie ?czy się zgadzasz?A kto pracuje teraz w autoryzowanych warsztatach? Czy to są inni mechanicy jak my? Nie ukrywajmy, jak ktoś siedzi w takim serwisie kilka (naście) lat to jest dobrze opłacony, wyuczony. Inaczej przychodzi pracownik z ulicy który podejdzie do tematu jak początkujący. Niech pokażą taką samą usterkę w warsztacie a w autoryzowanym serwisie i policzą za roboczogodzinę.
Z drugiej strony też powinno tam być pokazane inaczej. Niech zajeżdża klient w sprawie np wymiany klocków, tarcz lub rozrządu. I to niech kręcą. Co jest wkładane, za co jest płacone lub jak jest wykonywane. Wyjdą gorsze rzeczy. A nie jak napisał
.
Trochę po chamsku podchodzi siwy z redakcją.
Nawet jak się nie da to trzeba dać to komuś, kto o tym nie wie, że się da." czy da się to naprawić?"

