• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

BMW PSA 1.6 T N13 problem z diagnozą

mechanikgdynia

Początkujący
Dołączył
27.12.2019
Postów
21
Punktów
0
Jak to mówią: "Szewc bez butów..." dopadło i moje auto.
Mam BMW f20 116i z silnikiem, który znajdziemy również w PSA, Mini, czyli 1.6 turbo. Obecny przebieg 136 kkm. Auto już pół roku temu kilka razy dało delikatny sygnał, który powtarzał się sporadycznie i tylko po dłuższej jeździe, np 45-60 minut. Objaw, podczas przyspieszania na 2 i 3 biegu przy ok 2500 rpm słyszalny warkot spod maski i nic poza tym. Warkot przechodził powyżej 3000 rpm, zgaszenie auta na 5 minut i problem znikał, jakby wpływ miała temperatura (oleju?wydechu?). Przez pół roku może z 5 razy tak zrobił. Miałem wrażenie, jakby to osłony termiczne turbosprężarki i katalizatora obijały się, lub była zerwana złączka elastyczna wydechu, ale to nie to.
10 dni temu zmieniłem olej, poprzedzony płukanką, po wlaniu świeżego i odpaleniu zatelepało silnikiem kilka razy. Dopóki się nie zagrzał trochę nierówno pracował na wolnych obrotach, tak jakby nie mógł się ustabilizować i obroty skakały 700-800, ale nie cały czas. Przejechałem od tamtej pory ok 500 km i czasem zdarzało się na zimnym silniku takie telepanie. 4 dni temu doszedł kolejny problem, choć może bez związku, jadę sobie spokojnie ekspresówką ze 110 km/h, przy próbie przyspieszenia czuć brak mocy, tak jakby turbo w ogóle nie dmuchało i słychać było dość wyraźny warkot, identyczny, jak te kilka przypadków z ostatniego pół roku, ale głośniejszy. Dźwięk dochodził jakby spod maski, jakby z okolicy układu wydechowego, turbosprężarki, katalizatora i warczał tylko przy obciążeniu, niezależnie od obrotów. Zjechałem, zatrzymałem auto, otworzyłem maskę, silnik pracował normalnie, normalnie też reagował na pedał gazu i dźwięków dziwnych nie było, ale na postoju też nie ma obciążenia. Ruszyłem dalej w drogę i wszystko wróciło do normy. Po kilku km znowu zaczął warczeć przy przyspieszaniu i nie było mocy. Auto przyspieszało, jak z wolnossącym silnikiem 1.6. Na szybko podpiąłem adapter obd2 elm327 i włączyłem aplikację z podstawowym live data. Ciśnienie doładowania, odczyty z przepływomierza, praca sondy, temperatura, wyprzedzenie zapłonu w normie, a mocy brak. Kolejnego dnia w Wigilię musiałem pojechać w traskę 120 km autostradą. Na zimnym silniku nie wciskam, ale już tak od 50 stopni popróbowałem i dopóki nie uzyskał 105 stopni, to wszystko było idealnie, pełna moc silnik cicho mruczał. Tylko olej porządnie zagrzał i się zaczęło, mocy brak i grzechotanie, warkot przy próbie przyspieszania. Musiałem spokojnie pokonać trasę na autostradzie w okolicy 130 km/h (wtedy nawet turbo nie dmucha). Ciekawostka, zatrzymałem auto po normalnej jeździe, otworzyłem maskę, a kolektor wydechowy i turbosprężarka rozgrzane do czerwoności. Okazuje się, że wydech mocno nagrzewa i teraz tak: po zagrzaniu na postoju jak depnę na gaz, to ciśnienie porządne leci z wydechu, czyli wygląda na drożny, katalizator chyba można wykluczyć. Wróciłem ze Świąt, sytuacja się powtarza, dopóki się nie nagrzeje do temp roboczej, wszystko jest OK, po nagrzaniu zaczyna głośno chodzić pod obciążeniem i moc jest zdecydowanie mniejsza. Dzisiaj byłem na kompie, Gutmann i Launch nie wykryły żadnych błędów, w live data wszystko w normie, korekty paliwa bliskie zera, Vanosy pracują i zmieniają fazy, choć spodziewałem się, że to właśnie Vanos stoi i mieszanka spala się w kolektorze wydechowym zamiast w cylindrze, to by tłumaczyło nagrzewanie, brak mocy pomimo ładowania turbo i warkot.
Skończyły mi się pomysły, jutro jeszcze wykręcę sondę i wpuszczę kamerę, może będzie podgląd na katalizator, w następnej kolejności chyba wymienię łańcuch rozrządu z całym kompletem, włącznie z kołami Vanosów.
Ktoś, coś?
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2952
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Ciśnienie oleju, co za tym idzie poprawność pracy zmiennych faz i regulatorów luzu zaworowego (stąd taka a nie inna kultura pracy). Zmierz ciśnienie oleju!!
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
Dokładnie. Zmierz ciśnienie oleju na rozgrzanym. Tylko musi być tak mega rozgrzany, najlepiej wkręć miernik w miejsce czujnika i wtedy jedź na przejażdżkę i mu daj po grach
 

mechanikgdynia

Początkujący
Dołączył
27.12.2019
Postów
21
Punktów
0
Jest to jakiś trop, ale czujnik ciśnienia jest w takim miejscu, że ledwo można go dojrzeć spod auta, o sięgnięciu ręką nie ma mowy, bo musiałbym wózek wymontować, z góry natomiast musiałbym złamać sobie rękę w dwóch miejscach, żeby do niego dojść, albo zdemontować całe podszybie łącznie z mechanizmem wycieraczek i ścianą grodziową. Do tego trzeba mieć jeszcze jakieś pole manewru, by wkręcić tam końcówkę z wężem. Gdyby jednak się udało, to jest drugi problem, bo z czujnika ciśnienia wychodzą 3 przewody, a nie 1, gdyż ciśnieniem oleju w tym silniku steruje komputer (pompa z elektrozaworem dławiącym) i po wykręceniu czujnika, ciśnienie może z automatu pójść do góry przy wyższych obrotach. Kolejna rzecz, która nie pasuje, to to, że zmieniłem właśnie olej z 5w30 na 5w40, który ma wyższą lepkość po zagrzaniu i będzie wytwarzał wyższe ciśnienie.
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
Jest to jakiś trop, ale czujnik ciśnienia jest w takim miejscu, że ledwo można go dojrzeć spod auta, o sięgnięciu ręką nie ma mowy, bo musiałbym wózek wymontować, z góry natomiast musiałbym złamać sobie rękę w dwóch miejscach, żeby do niego dojść, albo zdemontować całe podszybie łącznie z mechanizmem wycieraczek i ścianą grodziową. Do tego trzeba mieć jeszcze jakieś pole manewru, by wkręcić tam końcówkę z wężem. Gdyby jednak się udało, to jest drugi problem, bo z czujnika ciśnienia wychodzą 3 przewody, a nie 1, gdyż ciśnieniem oleju w tym silniku steruje komputer (pompa z elektrozaworem dławiącym) i po wykręceniu czujnika, ciśnienie może z automatu pójść do góry przy wyższych obrotach. Kolejna rzecz, która nie pasuje, to to, że zmieniłem właśnie olej z 5w30 na 5w40, który ma wyższą lepkość po zagrzaniu i będzie wytwarzał wyższe ciśnienie.
No nie bój się roboty, jesteś mechanik przecież hehe
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
O ile pamiętam w ASO maja złączkę do mierzenia ciśnienia przez pokrywę filtra oleju. Kiedyś chyba dało się to kupić, ale 100 euro miało kosztować. Sądzę, że jakiś ogarnięty tokarz Ci to ogarnie za 1/5 tej kwoty
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2952
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
My z przewodów hamulcowych budujemy trudne tematy pomiarowe, w twoim przypadku dodatkowo można zrobić trójnik w układzie i wkręcić fabryczny czujnik.

Skoro i tak szykuje się grubszy temat to warto przetrzeć szlaki w ściąganiu wózka....;]
 

Tom_

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
1.10.2014
Postów
1259
Punktów
232
Wiek
30
Miasto
Szczytno
Miska olejowa w dół.. i zawór regulacji do sprawdzenia ;)
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
A może od razu motor na stół i selfie sobe z nim sieknąć. Przecież może sprawdzic kompem na początek.

Słowo klucz. Mechanik pisze ze był na komputerze gutman i launch.
 

mechanikgdynia

Początkujący
Dołączył
27.12.2019
Postów
21
Punktów
0
Odpowiem wszystkim w jednym wątku. Gutmann i Launch nie miały podglądu ciśnienia oleju, a może chłopak, który mi to podłączył nie widział takiej opcji, choć godzinę siedzieliśmy w aucie z odpalonym silnikiem i szukaliśmy gdzie się da. Ja korzystam z Delphi i tam też nic nie ma na temat ciśnienia. Wykręciłem świece. Co się okazało, na 2 cyl lekko okopcona i mokra (wjeżdżałem do warsztatu wcześniej to silnik pracował ze 3 minuty) reszta świec wzorowo wyglądała. Już wczoraj nie mogłem zasnąć, bo myślałem o tych cewkach. Miesiąc temu padła pierwsza fabryczna, ale to był moment i odłączyło cylinder, zapaliło komunikat na ekranie. Wtedy głupi elm 327 kupiony kiedyś za 20 zł pokazał brak zapłonu na 1 cyl. Pół nocy dziś myślałem, czy przypadkiem usterka kolejnej cewki może objawiać się tylko od czasu do czasu i nie pokazać błędu w kompie. Otóż może. Dziś w miejscu mokrej świecy na 2 cyl podmieniłem cewkę na jakąś starą z warsztatu wygrzebaną (chyba jeszcze z e46 mi została) i auto nie jeździ, tylko zapie...la. Profilaktycznie jeszcze wykręciłem sondę regulacyjną i wpakowałem kamerę, katalizator czyściutki, bez żadnych zmian. Turbo od strony gorącej i wastegate też dobrze wygląda. Zdjąłem wyjście z turbo i czysto, żadnego oleju nie widać. Objeździłem Obwodnicę Trójmiasta wzdłuż i wszerz, silnik pięknie mruczy i jest pełna moc, po dynamicznej jeździe turbo nie jest czerwone, temperatura oleju spadła ze 120 na 113 stopni przy takim samym stylu jazdy. Kilka dni temu przy występowaniu awarii, jadąc ze średnim obciążeniem, temperatura katalizatora sięgała 920 stopni, dziś spadła do 750 stopni. W poniedziałek kupuję 3 nowe cewki, żeby zaraz problem nie wrócił (jedna była nowa miesiąc temu).
 

mechanikgdynia

Początkujący
Dołączył
27.12.2019
Postów
21
Punktów
0
Podstawy były sprawdzone dzisiaj i trafnie. Przypomnę, że problem pierwszy raz pojawił się w przeddzień Wigilii, był wieczór, później Święta, jedyny pracujący, wczorajszy dzień miałem zawalony klientami, więc dzisiaj sobie rano porobiłem, a forum jest od tego, by wymieniać się informacjami merytorycznymi. Uszczypliwości są dobre na Hyde Parku.
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
Podstawy były sprawdzone dzisiaj i trafnie. Przypomnę, że problem pierwszy raz pojawił się w przeddzień Wigilii, był wieczór, później Święta, jedyny pracujący, wczorajszy dzień miałem zawalony klientami, więc dzisiaj sobie rano porobiłem, a forum jest od tego, by wymieniać się informacjami merytorycznymi. Uszczypliwości są dobre na Hyde Parku.
wiesz że ja wiem że ty wiesz że ja wiem, że to bzdury?
 

pawel2406

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.08.2018
Postów
3481
Punktów
1458
Wiek
55
Miasto
łódź
Podstawy były sprawdzone dzisiaj i trafnie. Przypomnę, że problem pierwszy raz pojawił się w przeddzień Wigilii, był wieczór, później Święta, jedyny pracujący, wczorajszy dzień miałem zawalony klientami, więc dzisiaj sobie rano porobiłem, a forum jest od tego, by wymieniać się informacjami merytorycznymi. Uszczypliwości są dobre na Hyde Parku.
ale niestety zapomniałeś o sprawdzeniu świec! Powiadam Ci ze zapewne były wypadania zapłonów i nie zwróciłeś na nie uwagi!
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2952
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Dajcie spokój. Każdy zna się NA SWÓJ SPOSÓB;]
 
Do góry Bottom