• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Booster a instalacja 24V

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1263
Porady
2
Punktów
342
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Wybaczcie głupie pytania, ale jestem kompletnym zerem jeśli chodzi o tematy prądowe, mimo że miałem takie rzeczy w technikum i nawet nie miałem całkiem złych ocen. :D
Mam takiego zielonego przerośniętego powerbanka jak z linku i Sprintera 2.2 z uszkodzonym rozrusznikiem odpala na strzała, mojego Scenika 1.9 ze zwarciem na celi akumulatora też reanimuje bez trudu, no i pan Chińczyk twierdzi, że jest przeznaczony do pojazdów z instalacją 12V, choć z drugiej strony deklaruje, że chyba tylko statku kosmicznego nie byłby w stanie odpalić, no ale mniejsza o to co wypisuje, bo papier wszystko przyjmie.
Mnie interesuje temat podpięcia takiego bąka do autobusu. W firmie, gdzie wcześniej jeździłem na stałe mają takiego ciężkiego sku√wysyna z Bannera, co waży chyba ze 30 kilo, ale jakieś 12 litrów w Integro to odpala na klika w stacyjce, no i przede wszystkim ma on opcję ustawienia czy podpinamy się pod 12 wolt, czy 24. A taka przenośna bateryjka jak moja nic z tych rzeczy nie ma i zastanawiam się, czy w razie czego mógłbym się podpiąć pod jeden akumulator i próbować reanimować na podwórku co mi tam akurat dadzą, jako że teraz jeżdżę gdzie indziej i dostałem auto na nocleg, a wiadomo że różne cuda się potrafią zimą wydarzyć. Jakby się co podziało, to w okolicy nie ma nikogo nawet z większym traktorem, bo tutaj wszyscy jeżdżą trzydziestkami albo capkami. :D
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5208
Porady
5
Punktów
1698
Po pierwsze nie ma głupich pytań. :)

Krótko: NIE.

Uważam, że możesz użyć małego boostera tylko do awaryjnego podpompowania akumulatora. Jeśli jednak podłączysz go do instalacji 24V, grozi to natychmiastowym uszkodzeniem sprzętu lub samozapłonem ogniw.

Przy podłączeniu do tylko jednej baterii, w momencie przekręcenia kluczyka nastąpi potężny przepływ prądu przez booster. Można by ewentualnie kombinować z dwoma boosterami oddzielnie na każdy akumulator. Ale tego pewnie nawet w fabryce nie testowali :)

Bałbym się zniszczenia sprzętu lub pożaru. Pół biedy, gdy zadziałają zabezpieczenia (jeśli pan chińczyk w ogóle je zamontował). Gorzej, jak ogniwa eksplodują. Rozrusznik ciężarówki ma moc około 5–6 kW, co daje jakieś 250 A przy 24 V. Tam pewnie na strzała potrafi pójść z 1000 A!

Dlaczego tamten 30-kilogramowy booster działał? Mogę się założyć, że był to klasyczny sprzęt z akumulatorami ołowiowymi lub AGM i fizycznym przełącznikiem, który wewnętrznie przełącza ogniwa z układu równoległego 12) na szeregowy 24V.

Moim zdaniem ten mały booster ma za małą moc na rozruch zimnego silnika. Przypomniała mi się akcja z odpalaniem ciężarówki stojącej w polu przez kilka zimowych dni i nocy. tak z -20°C. Wymieniliśmy akumulatory na świeże, dołożyliśmy do tego dwa dodatkowe na grubych kablach, a silnik i tak ledwo kręcił joooł, joooł, joooł...). Dopięliśmy kolejną parę na kablach. Czyli razem 6 baterii po 180 Ah każda. I znowu prób z samostartem i wyglądało to jak odpalanie starej lokomotywy: joooł, jooł, joł, joł, joł, phu, joł, joł, phu, joł, pu... No wiecie, o co chodzi :D Kable nagrzały się wtedy tak bardzo, że stopiły śnieg, na którym leżały.
 
Do góry Bottom