Pangia
SuperMechanior
Wybaczcie głupie pytania, ale jestem kompletnym zerem jeśli chodzi o tematy prądowe, mimo że miałem takie rzeczy w technikum i nawet nie miałem całkiem złych ocen. 
Mam takiego zielonego przerośniętego powerbanka jak z linku i Sprintera 2.2 z uszkodzonym rozrusznikiem odpala na strzała, mojego Scenika 1.9 ze zwarciem na celi akumulatora też reanimuje bez trudu, no i pan Chińczyk twierdzi, że jest przeznaczony do pojazdów z instalacją 12V, choć z drugiej strony deklaruje, że chyba tylko statku kosmicznego nie byłby w stanie odpalić, no ale mniejsza o to co wypisuje, bo papier wszystko przyjmie.
Mnie interesuje temat podpięcia takiego bąka do autobusu. W firmie, gdzie wcześniej jeździłem na stałe mają takiego ciężkiego sku√wysyna z Bannera, co waży chyba ze 30 kilo, ale jakieś 12 litrów w Integro to odpala na klika w stacyjce, no i przede wszystkim ma on opcję ustawienia czy podpinamy się pod 12 wolt, czy 24. A taka przenośna bateryjka jak moja nic z tych rzeczy nie ma i zastanawiam się, czy w razie czego mógłbym się podpiąć pod jeden akumulator i próbować reanimować na podwórku co mi tam akurat dadzą, jako że teraz jeżdżę gdzie indziej i dostałem auto na nocleg, a wiadomo że różne cuda się potrafią zimą wydarzyć. Jakby się co podziało, to w okolicy nie ma nikogo nawet z większym traktorem, bo tutaj wszyscy jeżdżą trzydziestkami albo capkami.

Mam takiego zielonego przerośniętego powerbanka jak z linku i Sprintera 2.2 z uszkodzonym rozrusznikiem odpala na strzała, mojego Scenika 1.9 ze zwarciem na celi akumulatora też reanimuje bez trudu, no i pan Chińczyk twierdzi, że jest przeznaczony do pojazdów z instalacją 12V, choć z drugiej strony deklaruje, że chyba tylko statku kosmicznego nie byłby w stanie odpalić, no ale mniejsza o to co wypisuje, bo papier wszystko przyjmie.
Mnie interesuje temat podpięcia takiego bąka do autobusu. W firmie, gdzie wcześniej jeździłem na stałe mają takiego ciężkiego sku√wysyna z Bannera, co waży chyba ze 30 kilo, ale jakieś 12 litrów w Integro to odpala na klika w stacyjce, no i przede wszystkim ma on opcję ustawienia czy podpinamy się pod 12 wolt, czy 24. A taka przenośna bateryjka jak moja nic z tych rzeczy nie ma i zastanawiam się, czy w razie czego mógłbym się podpiąć pod jeden akumulator i próbować reanimować na podwórku co mi tam akurat dadzą, jako że teraz jeżdżę gdzie indziej i dostałem auto na nocleg, a wiadomo że różne cuda się potrafią zimą wydarzyć. Jakby się co podziało, to w okolicy nie ma nikogo nawet z większym traktorem, bo tutaj wszyscy jeżdżą trzydziestkami albo capkami.

