PiweczkoPiwunio
SuperMechanior
- Dołączył
- 30.03.2025
- Postów
- 438
- Punktów
- 69
Chodzi też o to, aby interface poprawnie skomunikował się z ECU i poczytał błędy.
Druga sprawa, głośno się o tym nie mówi ale to taka próba omijania immo czyli kradzież.
Immo wysyła kod do ECU i jeśli ECU go odczyta i potwierdzi to włącza zasilanie np. na cewki. Wtedy silnik odpala. My te zasialnie weźmiemy z innego miejsca po prostu, aby stwierdzić czy faktycznie ECU blokuje zapłon. Jeśli auto na takim patencie odpali - wszystko będzie już jasne. Wtedy łatwiej ogarnąć przyczynę braku zasialania z ECU.
Elektrycy i elektronicy którzy zajmują się tym zawodowo mają dużo patentów na takie zadania. Najczęściej wypina się z wtyczki konkretne przewody (tak, jest ich dziesiątki a wtyczki różnie są zaizolowane/zabudowane) i wtedy wpina się tam swoje kable. Inna metoda to igły, takie specjalistyczne igły wbijane na wylot w przewód, wtedy do takiej igły podłącza się miernik albo oscyloskop lub podaje różne napięcia. No i prawdziwy elektryk ma też dobre, silne zasilacze warsztatowe więc nie ma problemu z podaniem napięć z przedziału 0.1 - 50V z dużym zapasem prądu (amper). Jest masa sposobów pracy, każdy ma swoje patenty i dziś mało ludzi dzieli się wiedzą. To często są lata nauki i tony zniszczonego sprzętu. Na dodatek w dzikim kraju zwanym Polską zabawki dla elektroników poszły cenowo tak w górę, że za 10 lat zawód elektronika chyba zniknie. Ja właśnie próbuję zrobić sterownik do roweru ebike, lepszą baterię do ebike oraz przetwornicę 12/230V do samochodu. Ta ostatnia wychodzi mi już 650zł (1200W).
Ostatnio u lokalnych elektryków w sklepach szukałem diód rostowniczych, takich minimum pod 5A(amper). Daj spokój - 8zł sztuka, istne poyeppowo. 10 lat temu płaciłem 15zł ale za 100szt. I tak jest ze wszystkim innym.
Właśnie gazetkę przeglądam - polskie kartofle wprost z wielkopolski - 11zł/kg.
Polska to Polska.
Ps. Niespodzianka:
W VW Polo 6N2 immo masz także w zegarach. Wyjmiesz zegary, auto odpalisz - wyłączy się po około 5 sek. Wrzucisz zegary z innego Polo - będzie to samo. Musisz przypisać (zaprogramować) nowe zegary do ECU. Aby to zrobić musisz mieć PIN. Dają go do nowego auta wraz z instrukcją obsługi i papierami. Większość po latach papierów tych już nie ma.
Co wtedy?
Wyjąć ECU
Wyjąć zegary
Wylutować kości eeprom
Wrzucić na programator
Szukać kodów
Nazad wszystko poskładać
Jest wiele aut na rynku, które immo mają nawet w rozbudowanych modułach komfortu.
To już nie są Polonezy, Łady i podobne, że wybebeszasz na szrocie, podmieniasz i jeździsz.
Trzeba mieć stalowe nerwy i lubić swój zawód aby nie skończyć na psychiatryku przez patenty producentów.
Ps.2
A Ruski, Litwiny, Polaki, Armeńce, Gruziny... jak auta kradli tak kradną dalej ha ha. Powinni ich łapać i nie sadzać tylko w ASO zatrudniać.
Druga sprawa, głośno się o tym nie mówi ale to taka próba omijania immo czyli kradzież.
Immo wysyła kod do ECU i jeśli ECU go odczyta i potwierdzi to włącza zasilanie np. na cewki. Wtedy silnik odpala. My te zasialnie weźmiemy z innego miejsca po prostu, aby stwierdzić czy faktycznie ECU blokuje zapłon. Jeśli auto na takim patencie odpali - wszystko będzie już jasne. Wtedy łatwiej ogarnąć przyczynę braku zasialania z ECU.
Elektrycy i elektronicy którzy zajmują się tym zawodowo mają dużo patentów na takie zadania. Najczęściej wypina się z wtyczki konkretne przewody (tak, jest ich dziesiątki a wtyczki różnie są zaizolowane/zabudowane) i wtedy wpina się tam swoje kable. Inna metoda to igły, takie specjalistyczne igły wbijane na wylot w przewód, wtedy do takiej igły podłącza się miernik albo oscyloskop lub podaje różne napięcia. No i prawdziwy elektryk ma też dobre, silne zasilacze warsztatowe więc nie ma problemu z podaniem napięć z przedziału 0.1 - 50V z dużym zapasem prądu (amper). Jest masa sposobów pracy, każdy ma swoje patenty i dziś mało ludzi dzieli się wiedzą. To często są lata nauki i tony zniszczonego sprzętu. Na dodatek w dzikim kraju zwanym Polską zabawki dla elektroników poszły cenowo tak w górę, że za 10 lat zawód elektronika chyba zniknie. Ja właśnie próbuję zrobić sterownik do roweru ebike, lepszą baterię do ebike oraz przetwornicę 12/230V do samochodu. Ta ostatnia wychodzi mi już 650zł (1200W).
Ostatnio u lokalnych elektryków w sklepach szukałem diód rostowniczych, takich minimum pod 5A(amper). Daj spokój - 8zł sztuka, istne poyeppowo. 10 lat temu płaciłem 15zł ale za 100szt. I tak jest ze wszystkim innym.
Właśnie gazetkę przeglądam - polskie kartofle wprost z wielkopolski - 11zł/kg.
Polska to Polska.
Ps. Niespodzianka:
W VW Polo 6N2 immo masz także w zegarach. Wyjmiesz zegary, auto odpalisz - wyłączy się po około 5 sek. Wrzucisz zegary z innego Polo - będzie to samo. Musisz przypisać (zaprogramować) nowe zegary do ECU. Aby to zrobić musisz mieć PIN. Dają go do nowego auta wraz z instrukcją obsługi i papierami. Większość po latach papierów tych już nie ma.
Co wtedy?
Wyjąć ECU
Wyjąć zegary
Wylutować kości eeprom
Wrzucić na programator
Szukać kodów
Nazad wszystko poskładać
Jest wiele aut na rynku, które immo mają nawet w rozbudowanych modułach komfortu.
To już nie są Polonezy, Łady i podobne, że wybebeszasz na szrocie, podmieniasz i jeździsz.
Trzeba mieć stalowe nerwy i lubić swój zawód aby nie skończyć na psychiatryku przez patenty producentów.
Ps.2
A Ruski, Litwiny, Polaki, Armeńce, Gruziny... jak auta kradli tak kradną dalej ha ha. Powinni ich łapać i nie sadzać tylko w ASO zatrudniać.
Ostatnia edycja:
)