Ja sie jednak nie zgodze zeby nie zaczynac na ryzowcach, programator wystarczy Ci mini prog (600) i x-prog. (500 )Mozesz dokupic jeszcze cos do neca i bdm (300-500pln) Praktycznie zestaw obslugujacy full jesli chodzi o immo bo to w wiekszosci flash i eeprom, motorole zrobisz x-progiem, bdm zrobisz ecu bez wylutowania flascha lub kiedy flasch siedzi w procku.
Do tego dobra lutownica hot air, zasilacz laboratoryjny, generator sygnalu, wystarczy prostakatny do sprawdzania np egr, lepszy miernik
Na wszytsko wydasz ok 4-5 tys. Musisz tez pamietac ze zabawa sie zaczyna od softu, tego musisz szukac sam
Jesli chodzi o diagnoze to na poczatek autocom, napisales ze sie rozkrecasz a ja napisalem ze uniwersalne testery za kilka-kilkanascie tys wcale nie powalaja funkcjonalnoscia jesli chodzi o stosunek ceny do mozliwosci. Zabawa zaczyna sie z testerami FSA boscha i KTS z najwyzszej serii, wyposazonej z ESI tronic, wtedy masz mozliosc pelnego wykorzystania oscyloskopu.
Co do przydatnosci samego oscyloskopu, dobrze miec ale nie oszukujmy sie, w 90% przypadkow wystarczy zwykly tester typu autocom do odczytania parametrow bierzacych, bledow, ich skasowania i adaptacji.
Dobrze powoli uzbrajac sie w serwisowki ale ja po jakims czasie stwierdzilem ze wystarczy mi AC do szybiej diagnozy. Dopiero kiedy mam wiekszy problem lub brak polaczenia uzywam serwisowek.
Znajomy ma KTS 650, fajna zabawka ale tez najczesciej uzywa serwisowek jesli ma dostepne, to samo dotyczy i-coma do bmw, ten jest tak rozbubudowany to lepiej sie polozyc i uzyc czegos uniwersalnego. Jedynie do merca zawsze podchodzi ze star diagnoza

Chociaz ja bez problemu to samo robilem autocomem, ma troche dziwne tlumaczenie na polski dlatego uzywam wersji angielskiej.
Zrobisz jak uwazasz
