Witam. W skrócie opiszę problem. Samochód kupiłem 2 lata temu. W lipcu 2011 została zregenerowana pompa w serwisie Boscha. Jeździło wszystko ładnie pięknie, aż do lutego 2012, gdzie jak pamiętamy były mrozy po około -20 stopni. Wtedy to odpalała idealnie od 1 razu, ale po rozgrzaniu i próbie wkręcenia na wyższe obroty samochód gasł. Mogłem przy 140km/h szybko na nowo odpalić i jechać dalej, ale musiałem delikatniej dodawać gazu. Po zimie objawy ustąpiły. W listopadzie, gdy zrobiło się chłodniej samochód zaczął mocniej kopcić na szaro i tracić moc, aż pewnego dnia w ogóle nie odpalił. Teraz stoi i czeka na cieplejsze dni. Próbowałem go raz odpalić, to po załapaniu od razu wkręcił się na 4000 obr/min i nie reagował na pedał gazu. Wyłączyłem, żeby nie zarżnąć silnika. To co mogłem zrobić , to wymieniłem oringi na solenoidach , do reszty raczej dostęp ciężki w warunkach parkingowych. Ma ktoś pomysł, co może mu/jej dolegać? Wiem, że pompy Lucasa to porażka w tych autach. Dodam, że wtryski były wyjęte i sprawdzone, filtr paliwa i gruszka pominięta i wstawiony zwykły filtr od VW. Pozdrawiam i czekam na pomysły.
