• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Citroen Xsara II 1.6 16V - Strzały i dławienie na PB i LPG + wypadający zapłon

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
Witam,
Od pewnego czasu mam problem w moim Citroenie Xsarze II 1,6 16V (PB+LPG) od strzału w kolektor na LPG. Pewnego dnia z mojej winy poszedł strzał na LPG pod maską, w pierwszej chwili myślałem że pękł filtr czy kolektor dolotowy, ale sprawdziliśmy z mechanikiem szczelność układu i okazał się szczelny.
Problem objawia się tym że auto jest zamulone szczególnie do 3 tys obrotów, np przy próbie gwałtownego ruszenia ze świateł etc przymuli auto na 2 sekundy i dopiero jedzie "kichając" (czasem też przy tym strzeli w kolektor), tak samo np przy wysokim biegu a niższej prędkości jak auto nie ma mocy, i też auto zmuli tak jak opisałem wcześniej. Oczywiste jest że normalnie auto na wysokim biegu i niskiej prędkości jest zamulone, ale w moim przypadku jest tak jakby taka turbo dziura, że wciskam gaz,2 sek przymulenia, i zaczyna jechać szarpiąc i prychając, strzelając w kolektor.
Dosyć uciążliwy i upierdliwy problem, szczególnie przy dynamicznej jeździe po mieście.

Dodam że dzieje się to zarówno na jeździe na LPG jak i na PB.
Problem ten pojawił sie przy strzale na poprzedniej instalacji LPG (10 letniej), wymieniłem całą instalacje na nówke staga 3 do tego wymieniłem w między czasie:
- cały kolektor dolotowy
- świece, cewkę zapłonową,
- map sensor

Przy przerwie na świecach 0,7 auto bardzo dławi, że nie da się w ogóle jechać, po sklepaniu świec na przerwę 0,5 dławi, ale mniej.
Na dodatek od strzału, przy przygazowywaniu (i otwartej masce) słychać dźwięk specyficzny dla auta ze stożkiem hehe. I mam wrażenie jakby zasysało powietrze do kolektora dolotowego i jednocześnie to powietrze by się cofało.
Na dodatek przy żwawszym gazowaniu na postoju słychać strzelanie z wydechu.

Silnik nie wywala żadnych błędów, gazownicy też po podłączeniu pod kompa nie widzą nic niepokojącego.
Na dodatek pojawiło się tak jakby wypadanie zapłonu, bo na biegu jałowym auto co parę sekund potrafi szarpnąć i zafalować obrotami.

Co mogło spowodować takie uszkodzenie? Dodam że przed strzałem auto jeździło wspaniale.
Zastanawiam się tez nad tym czy przepustnica podczas strzału nie uległa uszkodzeniu skoro poszedł tak mocny strzał że rozerwało obudowę filtra powietrza.
Dodam że w tym modelu nie ma ani przepływomierza, ani krokowego osobno. Wszystko jest tak jakby w tej przepustnicy.

Byłbym wdzięczny za jakieś sugestie.
 
A

autozibi

Na początku postu piszesz , że nie rozerwało obudowy filtra powietrza a później piszesz , że jednak rozerwało .
Więc napisz dokładnie co tam się stało .
Sprawdź jeszcze kompresje . Tak się zastanawiam czy mógł się uszkodzić
któryś z zaworów w głowicy .
Inny powód czy mógł przestawić się rozrząd ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
A no teraz zauważyłem że źle napisałem w pierwszym poście, zaraz poprawie.
Uściślając pękła obudowa filtra powietrza - którą na drugi dzień wymieniłem - nic nie pomogło. Obstawiałem kolektor dolotowy że popękał w środku przy strzale, jego też wymieniłem - nic nie pomogło, a okazało się że wymiana była bez sensu bo nic nie było popękane w środku kolektora.
Kompresji nie sprawdzałem, ale też od kilku dni myślę żeby to sprawdzić.
Co do rozrządu to nie jest przestawiony, przynajmniej mechanik tak twierdzi, bo on mi tez wymianę rozrządu robił.
 

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
A gdyby był walnięty czujnik spalania stukowego to nie było by specyficznego stukania w silniku?

Dzisiaj postanowiłem nagrać filmik jak auto chodzi, poniżej wstawiam linki do filmików:
Auto odpalone na PB, silnik zimny, widać że delikatnie falują obroty, po nagrzaniu falują mocniej
-
-

Auto po przełączeniu na LPG (widać z jakim opóźnieniem reaguje auto na pedał gazu)
-

Na LPG słychać strzały z wydechu przy przegazowywaniu.

Może komuś coś te filmiki powiedzą a raczej zachowanie auta.
Co do ilości dymu z wydechu to uprzedzam pytanie, to nie uszczelka pod głowicą ;)
 
A

autozibi

Tak jak pisałem wcześniej sprawdź kompresję .
Jeszcze jeden pomysł mi przychodzi , to czy katalizator jest cały ,
czy go nie rozerwało i blokuje wydech .
 

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
Katalizatora chyba nie ma :D Bo poprzedni właściciel chyba wyciął go bo jak sprawdzilem w internecie jak powinien wyglądać katalizator to u mnie wygląda jakby była wspawana jakaś puszka średnicy 15 cm zamiast kata. Pytanie czy w tej puszcze była jakaś rurka średnicy zbliżonej do wydechu? Jeśli tak to czy nie skorodowala i się nie rozleciała i nie blokuje czegoś.
Tak czy siak błądzę po omacku, najlepiej było by całe auto rozebrać na części i złożyć ponownie ale nie ma na to ani czasu ani pieniędzy.

Ale jakby coś z katalizatorem było nie tak to były by takie objawy jak na filmikach?
 

jacek grabowski

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2013
Postów
1123
Punktów
957
Wiek
75
Miasto
Warszawa
WWW
www.facebook.com
Witam.
Jak jest popsuty czujnik spalania stukowego to zapłon potrafi przestawiać się samoistnie w bardzo dużym zakresie. Z filmu słyszę że jest bardzo opóźniony. Jest podstawowa zasada, jak strzela w wydech, to jest opóźniony zapłon, lub za bogata mieszanka, a jak strzela w kolektor ssący, to jest za wczesny zapłon, lub za uboga mieszanka i tyle. Najprościej sprawdzić jak zachowuje się ustawienie zapłonu podczas pracy silnika.
Pozdrawiam.
 
A

autozibi

Witam.
Tak myślę, że skoro na mniejszej przerwie na świecy chodzi lepiej, czyli na gorszej iskrze, to może popsuł się czujnik spalania stukowego i przestawia zapłon.
Pozdrawiam.
Jest duże prawdopodobieństwo , że czujnik został uszkodzony ponieważ jest to układ piezoelektryczny .
Wybuch gazu spowodował duże obciążenie takiego czujnika . Warto sprawdzić .
Pamiętaj aby taki czujnik dokręcać kluczem dynamometrycznym .
 

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
Bylem u mechanika na diagnostyce, na początku wywaliło błąd czujnika temp silnika, skasowaliśmy błąd, i miałem zrobić parę km i wrócić do mechanika aby sprawdzić czy nie wyskoczy żaden błąd na nowo. Podczas powrotu do mechanika, auto zaczęło kuleć jakby jechało na 3 cylindrach. U mechanika podpięliśmy pod komp i wywaliło błąd wypadającego zapłonu na 4 cylindrze. Dodam że cewka i świece są nowe. Mechanik postanowił sprawdzić kompresje bo było podejrzenie że coś z tym cylindrem nie tak, lecz na każdym z cylindrów kompresja wynosi 13 bar.
Mechanik stwierdził że silnik zdrowy i że coś ta elektryka nie tak, i że może być uwalony komputer w aucie. Zaraz jadę do gościa który się zajmuje tego typu rzeczami i zobaczymy co powie.

Co najdziwniejsze jak wracałem do mechanika to tak jak pisałem auto jechało jak na 3 garach, a po zdjęciu cewki, wykręceniu świec, sprawdzeniu kompresji i złożeniu wszystkiego z powrotem, auto zaczęło znowu pracować na 4 garach. Więc o co chodzi?
 

Metiu1987

Uczestnik
Dołączył
14.12.2013
Postów
25
Punktów
0
Wiek
39
Witam ponownie,
Wczoraj nastąpił przełom w sprawie, z racji na to że żaden mechanik nie potrafił pomóc i każdy rozkładał ręce bojąc się cokolwiek zrobić w aucie postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i samemu pogrzebać w aucie. A więc wymieniłem cewkę zapłonową na poprzednią która była wcześniej w aucie bo jak to cudowni gazownicy stwierdzili była uszkodzona i dlatego dławiło autem. Po zmianie cewki na starą ku mojemu zdziwieniu okazało się że zapłon już nie wypada, silnik pracuje równo, nie szarpie silnikiem na jałowym. Idąc dalej moim tokiem myślenia postanowiłem zaopatrzyć się w używaną przepustnice do mojego auta (bo tak jak pisałem wcześniej podejrzewałem że coś mogło się z nią stać przy strzale) Wsiadłem w auto i pojechałem kupiłem używkę. Zanim ją zamontowałem przeczyściłem ją żeby lśniła w środku jak nówka. Po wyczyszczeniu zamontowałem w aucie, wszystko poskręcałem, no i chwila prawdy - odpalamy. Auto przestało dławić całkowicie! Co prawda jest odrobinę przymulone w dolnych partiach obrotów, ale to odrobinę. Auto normalnie jeździ, nie dławi, nie strzela w kolektor. Przegoni się go kilka razy, i wszystko się unormuje.

Także problem zażegnany. I pomyśleć że niby nowa cewka dobrej firmy (bremi) za bagatela 400zł była już na wstępie zepsuta, bo wychodzi na to że zapłon wypadał od początku jej użytkowania, a dławienie powstało z uszkodzenia przepustnicy które powstało przy strzale w kolektor. Nie wiem co w niej dokładnie siadło, ale wymiana poskutkowała usunięciem problemu. Także jeśli ktoś kiedyś będzie miał podobny problem, niech najpierw wymieni przepustnice na używkę, a nie idzie tak jak ja po nitce do kłębka wymieniając pół auta wraz z instalacją gazową.

Na dodatek podciągnąłem sobie linkę od pedału gazu bo lekki luz miała ;)

Także dziękuję wszystkim za pomocne i mniej pomocne rady :)
 
Do góry Bottom