studentbuda
Początkujący
- Dołączył
- 9.02.2014
- Postów
- 12
- Punktów
- 0
- Wiek
- 39
Witajcie. Sprawa wygląda tak: Wtryskiwacz miał przedmuch i pojawiała się kontrolka usterki elektronicznej i świec żarowych (spiralka) Uszczelka pod wtryskiwaczem wymieniłem, przedmuchu już nie ma. Przewody paliwowe odpowietrzone. Dodatkowo wyjąłem aku do doładowania i po 3h zamontowałem w aucie. Silnik na zimno i ciepło zapala bez problemów. Pracuje równomiernie, zarówno na biegu jałowym jak i podczas jazdy. Wczoraj komputer pokazał mi duże zużycie paliwa, bo po odpaleniu było 6,5 (przed usunięciem przedmuchu było 5,6-6l w mieście) i stopniowo rosło a po 20min, gdy parkowałem to wskazywał już 7,9l/100km.
Poczytałem w internecie, że komputer pokładowy musi się 'przyuczyć' po włożeniu wtryskiwacza (ten sam, tylko oczyszczony z nagaru) i na nowo określić sobie dawkę paliwa. Podobno przy tej czynności trzeba jechać min. 60km/h dłuższy czas. Dziś rano pojechałem przegonić trochę Renię na prostym długim odcinku i spalanie, z początkowych 8l rzeczywiście zaczęło spadać do 5l/100km. Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że Renia śmiga mi teraz max 100km/h. Rozbujała się niby do 120 ale pedał gazu w podłodze i trwało to zdecydowanie za długo. Coś jest nie tak..
Wyzerowałem licznik przebiegów dziennych i mocno się zdziwiłem bo jadąc w mieście komputer wyliczył średnie spalanie 4l, w czasie jazdy miejskiej spadło max do 3,5l! potem ustabilizowało się na 4,4l/100. O co chodzi?
Wtryskiwacze podają za małą dawkę paliwa? Albo może ten ostatnio wyjmowany wtryskiwacz zaczął lać paliwa za dużo i komputer zapobiegawczo zmniejszył dawkę..ale silnik mi się nie dławi ani nie gaśnie. Nie pojawił się też komunikat Stop, Serv. Nadal pojawia się tylko kontrolka usterki elektronicznej/świec żarowych. Pomóżcie.
Poczytałem w internecie, że komputer pokładowy musi się 'przyuczyć' po włożeniu wtryskiwacza (ten sam, tylko oczyszczony z nagaru) i na nowo określić sobie dawkę paliwa. Podobno przy tej czynności trzeba jechać min. 60km/h dłuższy czas. Dziś rano pojechałem przegonić trochę Renię na prostym długim odcinku i spalanie, z początkowych 8l rzeczywiście zaczęło spadać do 5l/100km. Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że Renia śmiga mi teraz max 100km/h. Rozbujała się niby do 120 ale pedał gazu w podłodze i trwało to zdecydowanie za długo. Coś jest nie tak..
Wyzerowałem licznik przebiegów dziennych i mocno się zdziwiłem bo jadąc w mieście komputer wyliczył średnie spalanie 4l, w czasie jazdy miejskiej spadło max do 3,5l! potem ustabilizowało się na 4,4l/100. O co chodzi?
Wtryskiwacze podają za małą dawkę paliwa? Albo może ten ostatnio wyjmowany wtryskiwacz zaczął lać paliwa za dużo i komputer zapobiegawczo zmniejszył dawkę..ale silnik mi się nie dławi ani nie gaśnie. Nie pojawił się też komunikat Stop, Serv. Nadal pojawia się tylko kontrolka usterki elektronicznej/świec żarowych. Pomóżcie.
