Znajomy jeżdzi nowiutką T Corollą hybryd,auto firmowe więc jeżdzi,praktycznie tylko na prądzie,gdyż do firmy ma 3 km,gdy wypada mu trasa dalsza i musi jechac na benzynie to gada,że nawet przy oszczędnej jeżdzie nie zejdzie mu poniżej 8 l ,w trasie,wiadomo,wlecze z sobą ciężkie baterie,gdy się go zapytałem czy kupiłby takie auto prywatnie?! Nigdy w życiu,bo jedynie mógłby dłubnąć se w nosie,nawet maski nie otwiera,gdy się cos zepsuje,odpukać,to jego to nie interesuje,więc sobie jeżdzi,tylko na prądzie,20 km /h

Osobiście,to musiałbym byc zdrowo j...ty by kupić auto,które taszczy kilkusetkilogramowy balast,z gwiżdzącą skrzynią biegów