Witam wszystkich,
Mam taki dość nietypowy problem, mianowicie powiedziałbym że faluje wskazówka temperatury, natomiast podpinając komputer pokazuje że przegrzewa się silnik, temp. ok 104 stopnie.
Wentylator włączony jest cały czas po nagrzaniu silnika, przewód do chłodnicy gorący, od termostatu jest zmiennie raz jest gorący a raz letni, przewody od nagrzewnicy są zimne, jak odkręcę odpowietrznik i poleje się trochę płynu to przewody są gorące ale tylko przez chwilę, potem znów są zimne. Kolejna sprawa która mnie zastanawia to że przewody są twarde, nie są jakoś bardzo napuchnięte ale są twarde, po odkręceniu korka zbiorniczka są takie jak mają być prze chwilę potem znów twardnieją. Dodatkowo po odkręceniu korka zbiorniczka czuć delikatnie zapach spalin. A no i na to wszystko wykrywa wypadanie zapłonów na 1 cylindrze i sporadyczne na wszystkich, błędy P0300 i P0301.
Jak dla mnie to są objawy uszkodzonej uszczelki pod głowicą, ale nie ukrywam że mam wielką nadzieję że się mylę i nie trzeba zrzucać głowicy.
Co wy sądzicie na ten temat? Myślę że na początek warto wymienić termostat i zastanawiam się czy korek miałby coś z tym wspólnego bo w nim jest zawór, może być zacięty i nie upuszcza ciśnienia, stąd te napuchnięte węże, ale wtedy by nie śmierdziało spalinami, sam już nie wiem.
A i czy może mieć z tym coś wspólnego pompa wody, bo jest delikatny wyciek spod pompy, rozrząd do wymiany za 10 tysięcy km
Chciałbym poznać waszą opinię na ten temat.
Samochód to Fiat Panda 1.1 40 Kw 2004r.
Dziękuję
Pozdrawiam
Paweł
Mam taki dość nietypowy problem, mianowicie powiedziałbym że faluje wskazówka temperatury, natomiast podpinając komputer pokazuje że przegrzewa się silnik, temp. ok 104 stopnie.
Wentylator włączony jest cały czas po nagrzaniu silnika, przewód do chłodnicy gorący, od termostatu jest zmiennie raz jest gorący a raz letni, przewody od nagrzewnicy są zimne, jak odkręcę odpowietrznik i poleje się trochę płynu to przewody są gorące ale tylko przez chwilę, potem znów są zimne. Kolejna sprawa która mnie zastanawia to że przewody są twarde, nie są jakoś bardzo napuchnięte ale są twarde, po odkręceniu korka zbiorniczka są takie jak mają być prze chwilę potem znów twardnieją. Dodatkowo po odkręceniu korka zbiorniczka czuć delikatnie zapach spalin. A no i na to wszystko wykrywa wypadanie zapłonów na 1 cylindrze i sporadyczne na wszystkich, błędy P0300 i P0301.
Jak dla mnie to są objawy uszkodzonej uszczelki pod głowicą, ale nie ukrywam że mam wielką nadzieję że się mylę i nie trzeba zrzucać głowicy.
Co wy sądzicie na ten temat? Myślę że na początek warto wymienić termostat i zastanawiam się czy korek miałby coś z tym wspólnego bo w nim jest zawór, może być zacięty i nie upuszcza ciśnienia, stąd te napuchnięte węże, ale wtedy by nie śmierdziało spalinami, sam już nie wiem.
A i czy może mieć z tym coś wspólnego pompa wody, bo jest delikatny wyciek spod pompy, rozrząd do wymiany za 10 tysięcy km
Chciałbym poznać waszą opinię na ten temat.
Samochód to Fiat Panda 1.1 40 Kw 2004r.
Dziękuję
Pozdrawiam
Paweł
