• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Filtr cząstek stałych czy emulator?

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Jasne kowalskiego przymusić żeby swoje cikuciento oddal na złom i jeździł rowerem bo go nie stać na eklologiczny , akurat stracił kiepsko płatną robotę i nie wie skad ma kase zdobyc na chleb ... w imie czego ? jakiś decydentów zarabiajacych 2k zł na m-c ...
 

pajak100

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2014
Postów
164
Punktów
54
Wiek
47
Miasto
Płock
WWW
www.carturbo.pl
Szanowni Państwo,

serdecznie dziękuję wszystkim za ciekawą i pouczającą dla mnie dyskusję. Może kiedyś spotkamy się na szkoleniach, choć nie wiem czy i w jakim zakresie będę kontynuował tę działalność.
Zapraszam do lektury "Serwisu Motoryzacyjnego", w którym, po dłuższej przerwie staram się publikować regularnie artykuły. Mam dużo tematów na artykuły i dostęp do różnych ciekawych materiałów a ... Państwo czasami sprowadzajcie mnie na ziemię.

Z serdecznymi pozdrowieniami
Stefan Myszkowski

Bądźmy szczerzy - te artykuły zupełnie nas nie interesują , przynajmniej mnie. To nie ten target odbiorców. Zapewne dotyczą one nowych aut i ich super technologicznych i ekologicznych rozwiązań. Doskonale znamy wszelkie udogodnienia techniczne , które były wdrażane na przestrzeni lat do dziś. Wiemy dobrze, że ciężko znaleźć tam coś pozytywnego- być może pozytywne aspekty są , ale w dłuższym rozrachunku same wady. Srednia wieku samochodu w tym kraju jadącego po drodze to 15- lat. Dlatego większości nowinek technicznych mówimy stanowcze NIE. Dlaczego mamy wierzyć , że kolejne modyfikacje układów wtryskowych, wydechowych , dolotowych itd. wniosą coś ciekawego, albo ekonomicznego do życia ? To jest równia pochyła - wszystko zmierza do tego by po 6 latach użytkowania zezłomować auto i iść po nowe. Ale producenci zbyt daleko posuneli się w celowym postarzaniu produktu i niektóre auta nie są w stanie dobić do 150 tys km bez poważnego remontu. Ludzie próbują odpowiadać na to chamstwo producentów poprzez pozwy zbiorowe. Ale to ogólnie jest na nic . Przykłady można mnożyć : VW cieńsze pierścienie , BMW zębatki rozrządu z ryżo-żużlu zintegrowane z wałem , odlewy głowic z porowatych materiałów spienionego aluminium by naprężenia termiczne powodowały pęknięcia, a to wszystko przy akompaniamencie długodystansowych olejów co teoretycznie wytrzymują 30 tys km. - bzdura , bzdura i jeszcze raz bzdura i każdy nawet niedouczony chemik siedzący na OBR - ośrodku badań rozwojowych przy Lotosie , albo Orlenie doskonale o tym wie, że technologia dodatków do oleju nie poszła tak drastycznie do przodu - bo aż trzykrotnie wydłużył się okres wymiany. Nawet marketingowe Nano nie pomoże. W BMW np. F10 serwis nie przewiduje wymiany oleju w automatycznej skrzyni biegów. Producent skrzyni zaleca po 120 tys km, a przy 150 tys km klient musi wyjąć 8 tys zł na remont. Ktoś powie - mało , a może dużo, a może całe życie odkładał na te wymarzony 3 letni samochód , a teraz czeka go wkład powitalny w wysokości 10 tys zł. + do tego DPF , EGR i turbina , bo dziś trzeba naprawiać kompleksowo.

Panie Stefanie jeżeli będzie Pan dysponował badaniami empirycznymi z torów lub długodystansowymi na wytrzymałość określonych podzespołów to chętnie obejrzę. Dokładnie takimi jak kiedyś był poddany VW Garbus - siłowniki otwierały milion razy drzwi i klapy , by sprawdzić wytrzymałość zawiasów i zamków, a kierowcy zmieniali się dzień i noc . Teoretyczne fakty zupełnie mnie nie interesują.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Teraz się tak nie testuje bo i po co ? jedynie się postarza konstrukcje z innej beczki
- windows 10 potrzebuje 4 wątkowego procka a na księżyc polecieli sterowani dwoma 8 bitowcami klasy commodore
- co dwa lata nowy telefon smartfon (ponoc gratis ) z następnym systemem zżerającym zasoby sprzętowe .
to można mnożyć w nieskończoność .
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
a ja dodam raz jeszcze, wszystko pięknie ładnie ale auta robione są z plasteliny do tego chińska elektronika sterująca tym wszystkim i mamy auto na max 10 lat a nie jak kiedyś na 20 - 30 lat :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Kiedyś sterowniki były zabezpieczane silikonami teraz sa gołe a lut bezołowiowy wszędzie oprócz elementów bezpieczeństwa. I co ciekawe ... ołów jest bee w elektronice a do zębów nadal pakuje sie amalgamat ( mieszanina ołowiu i rtęci )
 

MTM

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
11.08.2014
Postów
4135
Punktów
874
Miasto
z charakterem
Kiedyś sterowniki były zabezpieczane silikonami teraz sa gołe a lut bezołowiowy wszędzie oprócz elementów bezpieczeństwa. I co ciekawe ... ołów jest bee w elektronice a do zębów nadal pakuje sie amalgamat ( mieszanina ołowiu i rtęci )
Rozklej marku sterownik z insigni... zobaczymy czy taki nie klejony. Ja w sobotę myślałem, że zęby zjem, żeby go rozkleić...
Co do układów z chin bym się trochę posprzeczał... ale jakościowo... pozostawiają wiele do życzenia.
Porównajcie przekroje przewodów w wiązce renulta laguny... Z każdą generacją są coraz cieńsze... Chyba odciążają masę własną pojazdu oszczędzając na elektryce...:D
 
Dołączył
2.06.2012
Postów
87
Punktów
78
Wiek
63
Miasto
Wrocław
Do forumowicza - greghorn
Zacznę od kilku informacji o sobie i mojej działalności, wydaję mi się to wskazane. Na tym forum występuje pod własnym imieniem i nazwiskiem. Po 23 latach działalności zawodowej nie mam postaw się ukrywać. Jeszcze niedawno, przez kilka lat pisałem dla Inter Carsu opracowania, tzw. dodatki techniczne. Firmowałem je swoim zdjęciem i nazwiskiem. Nie zdradzę żadnej tajemnicy kontraktu z Inter Carsem jak napiszę, że jednoosobowo byłem odpowiedzialny za ich prawidłowość pod względem merytorycznym. Musiałbym ponosić koszty ewentualnych roszczeń, jeśli ktoś poniósłby jakieś szkody wskutek moich błędów w opracowaniach. Napisałem 21 opracowań, każde w nakładzie 18000 do 24000 egzemplarzy. Dodam jeszcze 350 innych artykułów, kilka opracowań, broszur szkoleniowych.
Jak więc coś piszę, również tu na forum, biorę za to odpowiedzialność. To nie jest efekt lektury jednego materiału, ale wielu (są w nich często sprzeczne informacje) i czasami własnych testów. Ponadto, dzięki pracy dla kilku niemieckich firm z branży motoryzacyjnej, mam dostęp do różnych materiałów, czasami niedostępnych poza firmą. Tu na forum, każdy ma prawo mieć własną opinię, ale powinien ją umieć uzasadnić, znać odpowiedź na pytanie - dlaczego?
Fakt, że obecnie więcej siedzę przed komputerem, w dokumentacjach serwisowych i literaturze technicznej. Gwarantuję jednak Panu i innym, że z wyjątkiem blacharki i lakiernictwa samochodowego, mógłbym w każdej chwili podjąć pracę w serwisie.
Przez wiele lat, właściwie od szkoły średniej (technikum lotnicze) naprawiałem samochody, również w okresie, gdy byłem na studiach doktoranckich, aby sobie dorobić, bo stypendium było malutkie. Dla wyjaśnienia - studia przerwałem i uruchomiłem wówczas własną firmę inżynierską. Uczelnia trochę inaczej wyglądała od środka, niż jako student sobie wyobrażałem. To była bardzo dobra decyzja. Mimo kilku propozycji, nie napisałem doktoratu.
Wiele lat zajmowałem się rajdami samochodowymi - były i są moją pasją. Przygotowywałem sam mój samochód i jeździłem na serwisy naprawiając kolegom samochody. Dopracowałem się całkiem niezłego wyposażenia narzędziowego. Trzeba było bowiem tę zabawę finansować, dlatego naprawiałem też inne samochody.
Obecnie kilka razy rocznie naprawiam samochody, ale przeważnie są to trudne przypadki, na których inne serwisy, się „połamały”, ale jest to możliwe często głównie mojej bibliotece.
Wszystko, o czym pisałem, są moimi prywatnymi opiniami. Nie mam wpływu na żadne decyzje zapadające na jakiś szczeblach władzy, choć raz napisałem opinię dla Senatu o biopaliwach, która wbiła do gwóźdź do trumny tej ustawy.
Kilkukrotnie pisałem pisma do ministerstwa infrastruktury czy ITS-u, w celu interwencji w jakiś złych merytorycznie przepisach - bez skutku, ale nie będę odpuszczał. Obecnie zajmę się najnowszą zmianą przepisów w warunkach technicznych pojazdów, dotyczącą dopuszczalnego poziomu zadymienia. Mimo moich proekologicznych poglądów, osoba, która jest autorem tego zapisu nie ma pojęcia o technice pomiarowej i zagadnieniu błędów pomiarowych. To jest nie do zmierzenia w warunkach SKP.
Nie sprzedaję żadnych produktów. Kiedyś sprzedawałem trochę testerów firmy Homek, testerów Automexu. Udało mi się też sprzedać kilka mega macsów. Przez 3 lata pracowałem dla firmy Gutmann Messtechnik, Przetłumaczyłem i opracowałem pierwszą instrukcję do tego testera i przetłumaczyłem część oprogramowania. Tak więc znałem wówczas ten tester jak mało kto.
Modułów firmy Magneti Marelli nie sprzedaję. Spotkałem się z tym przypadkiem i sprawdziłem z ciekawości czy są one oferowane na rynku niemieckim - nie było ich w ofercie firmy na tym rynku. Jestem przeciwnikiem modyfikacji oprogramowania, dla silników w ruchu drogowym, jeśli prawidłowość tych modyfikacji nie jest potwierdzona badaniem emisji spalin, w standardzie homologacyjnym, co jest potwierdzone odpowiednim dokumentem. Wg np. niemieckich przepisów taki dokument należy wozić ze sobą.
Dysponuję dwoma takimi certyfikatami TÜV dla modyfikacji wykonanych przez znaną firmę ABT. Nie może być tak, że ktoś w serwisie zmienia coś w programie sterującym pracę silnika, nie wiedząc, co będzie naprawdę wylatywać przez "rurę wylotową".
Jak już może pisałem, trzy razy miałem zlecenia, w których zadaniem było uzyskanie pozytywnego wyniku badań homologacyjnych w zakresie emisji składników szkodliwych. Nie wierzę, że po takim tuningu, bez kontroli emisji, spaliny mogą spełniać takie same normy jak przed przeróbkami.
Teraz dwa słowa o dwumasowych kołach zamachowych. Będzie trochę po inżyniersku. Aby znać powód ich stosowania, należy przypomnieć sobie następujące zagadnienia:
  • co to są drgania wymuszające;
  • co to są drgania własne;
  • co to są drgania rezonansowe;
  • jakie zjawiska towarzyszą zjawisku rezonansu.
Dodatkowo, w przypadku silnika i zespołu przeniesienia napędu mówimy o drganiach skrętnych.
Sprawa wygląda w skrócie tak. Współczesny silnik ZS, który ma max prędkość obrotową np. 4800 obr/min, aby dopiero dorównać osiągami silnikowi ZI, o max. prędkości obrotowej np. 6500 obr/min i momencie obrotowym 200Nm, musi mieć moment obrotowy ok. 300Nm - Wyjaśnienie w załączonym artykule (wersja skrócona artykułu; uwaga jest to artykuł w wersji przed moją korektą wydawniczą, mogą być więc jakieś błędy.
Aby współczesne silniki ZS mogły dorównać osiągami silnikom ZI. muszą osiągać, duże wartości momentu obrotowego przy niskich prędkościach obrotowych. Silnik nie generuje momentu obrotowego o stałej wartości, ale jego wartość, w trakcie każdego obrotu, ulega silnym zmianom. To są drgania wymuszające. Niestety, w niskim zakresie prędkości obrotowych częstotliwość drgań wymuszających pokrywa się z częstotliwością drgań własnych - ogólnie biorąc układu przeniesienia napędu. Jeśli drgania wymuszające pokrywają się z drganiami własnymi, mamy drgania rezonansowe, którym towarzyszą drgania skrętne o dużej amplitudzie, a tym samym generowane są duże ilości energii, o niszczącym charakterze. Zadaniem koła dwumasowego jest takie przesunięcie zjawiska drgań rezonansowych, ale nie występowały one w zakresie użytkowym prędkości obrotowych silnika, a ich i występowaniu nie towarzyszyły drgania rezonansowe o charakterze niszczącym.
Można jeździć bez koła dwumasowego, ale należy unikać niskich prędkości obrotowych i obciążania silnika w tym zakresie obrotów. Należy się jednak liczyć z możliwością przyspieszonego zużycia elementów układu napędowego. Tego zużycia, nie zobaczymy po 5000 czy 10000 km, ale dłuższym przebiegu. Skrzynie biegów i inne elementy układu przeniesienia napędu są testowane przy zacznie, znacznie dłuższych przebiegach.
Jeszcze dwa słowa o niezbyt lubianym układzie recyrkulacji spalin. Nie trzeba zaworu EGR, aby recyrkulacja spalin była. Jest coś takiego, jak recyrkulacja wewnętrzna spalin. W silnikach ze zmianą faz rozrządu, szczególnie, gdy obejmuje ona zarówno zawory dolotowe jak i wylotowe, można zrezygnować z zaworu EGR. Zawór EGR jest jednak prostszy, daje duży zakres regulacji przepływu spalin i jest szybki w działaniu, co jest ważne w silnikach ZS.
Odnośnie, projektu podatku ekologicznego senatora Grzegorza Peczkisa. Rozmawiałem wczoraj z biurem senatora. Na początku września będziemy rozmawiać. Projekt jest w Ministerstwie Finansów i trudno przewidzieć, co z nim zrobią. Z tego powodu dotychczasowe, prasowe informacje o tym podatku, należy traktować jako wstępne.

Do forumowicza pajak100
Bądźmy szczerzy - te artykuły zupełnie nas nie interesują , przynajmniej mnie. To nie ten target odbiorców. Zapewne dotyczą one nowych aut i ich super technologicznych i ekologicznych rozwiązań. Doskonale znamy wszelkie udogodnienia techniczne , które były wdrażane na przestrzeni lat do dziś.

Czytał Pan choć jeden artykuł? Bardzo odważną tezę Pan stawia. Niech Pan się pochwali na forum wiedzą. Jak sprawdza się czteroprzewodowe czujniki tlenu typu A/F firmy Denso? Jak sprawdzić katalizator we współczesnym samochodzie mając tylko tester diagnostyczny? Takich pytań mogę Panu sypnąć z rękawa.
Znam naprawdę fachowców, właścicieli dobrych serwisów, na terenie kraju. Rozmawiamy, wymienimy informacje. Oni cały czas cię uczą. Ja również. Cały czas są różne, nowe problemy.
Co tam nowoczesne samochody. Niedawno sąsiadowi nawalił Żuk, unikat z zapłonem elektronicznym. Stanął, silnik nie dal się uruchomić. Przy ulicy kilka serwisów. Nikt nie chciał podejść - takich samochodów nie naprawiamy, usłyszał. Pojechałem uruchomiłem, bez problemu. Cewka WN nie miała zasilania. Innemu koledze nikt nie chciał wyregulować zapłonu w terenowej Nivie. Trzeba przynać, że to nowoczesne konstrukcje.
Więcej pokory szanowny Panie.

Tym razem to na pewno ostatni wpis w tym wątku. Przepraszam, ale mam dużo pracy.

Z serdecznymi pozdrowieniami
Stefan Myszkowski
 

Załączniki

  • Cz_4_Moment obrotowy i moc silnika, a jego obciążenie - 02.pdf
    581,8 KB · Wyświetleń: 7
Ostatnia edycja:

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Z ciekawości zapytam dlaczego kiedyś nie bylo stosowanych dwumasów i te auta jeżdżą do dziś?
Do forumowicza - greghorn
Zacznę od kilku informacji o sobie i mojej działalności, wydaję mi się to wskazane. Na tym forum występuje pod własnym imieniem i nazwiskiem. Po 23 latach działalności zawodowej nie mam postaw się ukrywać. Jeszcze niedawno, przez kilka lat pisałem dla Inter Carsu opracowania, tzw. dodatki techniczne. Firmowałem je swoim zdjęciem i nazwiskiem. Nie zdradzę żadnej tajemnicy kontraktu z Inter Carsem jak napiszę, że jednoosobowo byłem odpowiedzialny za ich prawidłowość pod względem merytorycznym. Musiałbym ponosić koszty ewentualnych roszczeń, jeśli ktoś poniósłby jakieś szkody wskutek moich błędów w opracowaniach. Napisałem 21 opracowań, każde w nakładzie 18000 do 24000 egzemplarzy. Dodam jeszcze 350 innych artykułów, kilka opracowań, broszur szkoleniowych.
Jak więc coś piszę, również tu na forum, biorę za to odpowiedzialność. To nie jest efekt lektury jednego materiału, ale wielu (są w nich często sprzeczne informacje) i czasami własnych testów. Ponadto, dzięki pracy dla kilku niemieckich firm z branży motoryzacyjnej, mam dostęp do różnych materiałów, czasami niedostępnych poza firmą. Tu na forum, każdy ma prawo mieć własną opinię, ale powinien ją umieć uzasadnić, znać odpowiedź na pytanie - dlaczego?
Fakt, że obecnie więcej siedzę przed komputerem, w dokumentacjach serwisowych i literaturze technicznej. Gwarantuję jednak Panu i innym, że z wyjątkiem blacharki i lakiernictwa samochodowego, mógłbym w każdej chwili podjąć pracę w serwisie.
Przez wiele lat, właściwie od szkoły średniej (technikum lotnicze) naprawiałem samochody, również w okresie, gdy byłem na studiach doktoranckich, aby sobie dorobić, bo stypendium było malutkie. Dla wyjaśnienia - studia przerwałem i uruchomiłem wówczas własną firmę inżynierską. Uczelnia trochę inaczej wyglądała od środka, niż jako student sobie wyobrażałem. To była bardzo dobra decyzja. Mimo kilku propozycji, nie napisałem doktoratu.
Wiele lat zajmowałem się rajdami samochodowymi - były i są moją pasją. Przygotowywałem sam mój samochód i jeździłem na serwisy naprawiając kolegom samochody. Dopracowałem się całkiem niezłego wyposażenia narzędziowego. Trzeba było bowiem tę zabawę finansować, dlatego naprawiałem też inne samochody.
Obecnie kilka razy rocznie naprawiam samochody, ale przeważnie są to trudne przypadki, na których inne serwisy, się „połamały”, ale jest to możliwe często głównie mojej bibliotece.
Wszystko, o czym pisałem, są moimi prywatnymi opiniami. Nie mam wpływu na żadne decyzje zapadające na jakiś szczeblach władzy, choć raz napisałem opinię dla Senatu o biopaliwach, która wbiła do gwóźdź do trumny tej ustawy.
Kilkukrotnie pisałem pisma do ministerstwa infrastruktury czy ITS-u, w celu interwencji w jakiś złych merytorycznie przepisach - bez skutku, ale nie będę odpuszczał. Obecnie zajmę się najnowszą zmianą przepisów w warunkach technicznych pojazdów, dotyczącą dopuszczalnego poziomu zadymienia. Mimo moich proekologicznych poglądów, osoba, która jest autorem tego zapisu nie ma pojęcia o technice pomiarowej i zagadnieniu błędów pomiarowych. To jest nie do zmierzenia w warunkach SKP.
Nie sprzedaję żadnych produktów. Kiedyś sprzedawałem trochę testerów firmy Homek, testerów Automexu. Udało mi się też sprzedać kilka mega macsów. Przez 3 lata pracowałem dla firmy Gutmann Messtechnik, Przetłumaczyłem i opracowałem pierwszą instrukcję do tego testera i przetłumaczyłem część oprogramowania. Tak więc znałem wówczas ten tester jak mało kto.
Modułów firmy Magneti Marelli nie sprzedaję. Spotkałem się z tym przypadkiem i sprawdziłem z ciekawości czy są one oferowane na rynku niemieckim - nie było ich w ofercie firmy na tym rynku. Jestem przeciwnikiem modyfikacji oprogramowania, dla silników w ruchu drogowym, jeśli prawidłowość tych modyfikacji nie jest potwierdzona badaniem emisji spalin, w standardzie homologacyjnym, co jest potwierdzone odpowiednim dokumentem. Wg np. niemieckich przepisów taki dokument należy wozić ze sobą.
Dysponuję dwoma takimi certyfikatami TÜV dla modyfikacji wykonanych przez znaną firmę ABT. Nie może być tak, że ktoś w serwisie zmienia coś w programie sterującym pracę silnika, nie wiedząc, co będzie naprawdę wylatywać przez "rurę wylotową".
Jak już może pisałem, trzy razy miałem zlecenia, w których zadaniem było uzyskanie pozytywnego wyniku badań homologacyjnych w zakresie emisji składników szkodliwych. Nie wierzę, że po takim tuningu, bez kontroli emisji, spaliny mogą spełniać takie same normy jak przed przeróbkami.
Teraz dwa słowa o dwumasowych kołach zamachowych. Będzie trochę po inżyniersku. Aby znać powód ich stosowania, należy przypomnieć sobie następujące zagadnienia:
  • co to są drgania wymuszające;
  • co to są drgania własne;
  • co to są drgania rezonansowe;
  • jakie zjawiska towarzyszą zjawisku rezonansu.
Dodatkowo, w przypadku silnika i zespołu przeniesienia napędu mówimy o drganiach skrętnych.
Sprawa wygląda w skrócie tak. Współczesny silnik ZS, który ma max prędkość obrotową np. 4800 obr/min, aby dopiero dorównać osiągami silnikowi ZI, o max. prędkości obrotowej np. 6500 obr/min i momencie obrotowym 200Nm, musi mieć moment obrotowy ok. 300Nm - Wyjaśnienie w załączonym artykule (wersja skrócona artykułu; uwaga jest to artykuł w wersji przed moją korektą wydawniczą, mogą być więc jakieś błędy.
Aby współczesne silniki ZS mogły dorównać osiągami silnikom ZI. muszą osiągać, duże wartości momentu obrotowego przy niskich prędkościach obrotowych. Silnik nie generuje momentu obrotowego o stałej wartości, ale jego wartość, w trakcie każdego obrotu, ulega silnym zmianom. To są drgania wymuszające. Niestety, w niskim zakresie prędkości obrotowych częstotliwość drgań wymuszających pokrywa się z częstotliwością drgań własnych - ogólnie biorąc układu przeniesienia napędu. Jeśli drgania wymuszające pokrywają się z drganiami własnymi, mamy drgania rezonansowe, którym towarzyszą drgania skrętne o dużej amplitudzie, a tym samym generowane są duże ilości energii, o niszczącym charakterze. Zadaniem koła dwumasowego jest takie przesunięcie zjawiska drgań rezonansowych, ale nie występowały one w zakresie użytkowym prędkości obrotowych silnika, a ich i występowaniu nie towarzyszyły drgania rezonansowe o charakterze niszczącym.
Można jeździć bez koła dwumasowego, ale należy unikać niskich prędkości obrotowych i obciążania silnika w tym zakresie obrotów. Należy się jednak liczyć z możliwością przyspieszonego zużycia elementów układu napędowego. Tego zużycia, nie zobaczymy po 5000 czy 10000 km, ale dłuższym przebiegu. Skrzynie biegów i inne elementy układu przeniesienia napędu są testowane przy zacznie, znacznie dłuższych przebiegach.
Jeszcze dwa słowa o niezbyt lubianym układzie recyrkulacji spalin. Nie trzeba zaworu EGR, aby recyrkulacja spalin była. Jest coś takiego, jak recyrkulacja wewnętrzna spalin. W silnikach ze zmianą faz rozrządu, szczególnie, gdy obejmuje ona zarówno zawory dolotowe jak i wylotowe, można zrezygnować z zaworu EGR. Zawór EGR jest jednak prostszy, daje duży zakres regulacji przepływu spalin i jest szybki w działaniu, co jest ważne w silnikach ZS.
Odnośnie, projektu podatku ekologicznego senatora Grzegorza Peczkisa. Rozmawiałem wczoraj z biurem senatora. Na początku września będziemy rozmawiać. Projekt jest w Ministerstwie Finansów i trudno przewidzieć, co z nim zrobią. Z tego powodu dotychczasowe, prasowe informacje o tym podatku, należy traktować jako wstępne.

Do forumowicza pajak100
Bądźmy szczerzy - te artykuły zupełnie nas nie interesują , przynajmniej mnie. To nie ten target odbiorców. Zapewne dotyczą one nowych aut i ich super technologicznych i ekologicznych rozwiązań. Doskonale znamy wszelkie udogodnienia techniczne , które były wdrażane na przestrzeni lat do dziś.

Czytał Pan choć jeden artykuł? Bardzo odważną tezę Pan stawia. Niech Pan się pochwali na forum wiedzą. Jak sprawdza się czteroprzewodowe czujniki tlenu typu A/F firmy Denso? Jak sprawdzić katalizator we współczesnym samochodzie mając tylko tester diagnostyczny? Takich pytań mogę Panu sypnąć z rękawa.
Znam naprawdę fachowców, właścicieli dobrych serwisów, na terenie kraju. Rozmawiamy, wymienimy informacje. Oni cały czas cię uczą. Ja również. Cały czas są różne, nowe problemy.
Co tam nowoczesne samochody. Niedawno sąsiadowi nawalił Żuk, unikat z zapłonem elektronicznym. Stanął, silnik nie dal się uruchomić. Przy ulicy kilka serwisów. Nikt nie chciał podejść - takich samochodów nie naprawiamy, usłyszał. Pojechałem uruchomiłem, bez problemu. Cewka WN nie miała zasilania. Innemu koledze nikt nie chciał wyregulować zapłonu w terenowej Nivie. Trzeba przynać, że to nowoczesne konstrukcje.
Więcej pokory szanowny Panie.

Tym razem to na pewno ostatni wpis w tym wątku. Przepraszam, ale mam dużo pracy.

Z serdecznymi pozdrowieniami
Stefan Myszkowski
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Pewnie dlatego, że ówczesne diesle miały 1/3 momentu obrotowego silników o podobnej pojemności skokowej.
Powtórzę stare a nadal aktualne stwierdzenie: Nic nie zastąpi pojemności.... :)
 

BORCAR

SuperMechanior
Dołączył
3.07.2014
Postów
350
Punktów
45
Miasto
Inowrocław
WWW
www.borcar.pl
Bo kiedys 1,6 diesel miał 60PS a teraz 1,9 TDI ma 190, baza silnika podobna, i jakie drgania kiedyś a jakie dziś , tarcz sprzęgła z e sprezynkami o srednicy 190 mm juz nie wytłumi takich drgan skretnych
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Rozklej marku sterownik z insigni... zobaczymy czy taki nie klejony. Ja w sobotę myślałem, że zęby zjem, żeby go rozkleić...
Co do układów z chin bym się trochę posprzeczał... ale jakościowo... pozostawiają wiele do życzenia.
Porównajcie przekroje przewodów w wiązce renulta laguny... Z każdą generacją są coraz cieńsze... Chyba odciążają masę własną pojazdu oszczędzając na elektryce...:D
A spróbuj włożyć za mocny bezpiecznik ... ogień dym :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Ja się ze wszystkim zgadzam tyle że problemy dotyczą kowalskiego który posiada samochód o wartości ok 5-10 k zł ma dochody niewiele powyżej minimalnej i ma wywalić 5k zł na coś tam ... więc .... a teraz mu jeszcze chcą postawić tonę przepisów uniemożliwiających tanią w miarę naprawę np wywalenie EGR z xx zł będąca na jego kieszeń jeszcze dostępną. Wypowiedzi Pana Andrzeja są oczywiście całkowicie sensowne ale ..... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tyle w temacie ( ciekawe jak by glosowali senatorowie/posłowie jak by zarabiali średnią krajową )
 
Ostatnia edycja:

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4661
Punktów
1395
Bo kiedys 1,6 diesel miał 60PS a teraz 1,9 TDI ma 190, baza silnika podobna, i jakie drgania kiedyś a jakie dziś , tarcz sprzęgła z e sprezynkami o srednicy 190 mm juz nie wytłumi takich drgan skretnych

i jeszcze po po to zeby skrzynie z plasteliny wytrzymaly 100/200 tys a nie 50.A tak to dwumas przyjmie na klate zrywy i moment
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Przyszła mi do głowy znowu myśl taka że :
Pan Stefan Myszkowski działa przeciwko kowalskiemu na rzecz koncernów paliwowo-motoryzacyjnych i to na dodatek niemieckich kierując się tzw. ekologią , proponuje zając sie utylizacją śmieci wszelkiej maści i innych odpadów , produkcji opakowań itp. itd .. Jak przeczytałem gdzieś ze w tonie telefonów komórkowych jest wiecej złota niż w tonie rudy to ... bez komentarza ...
Oczywiście z całym szacunkiem bo doceniam wiedzę i prace włożoną w artykuły ect.
 
Ostatnia edycja:

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
Nic nie zastąpi pojemności.... :)
i wtedy możemy mówić o długowieczności piękne wolnossące,odprężone v8 o pojemności 4.0l mocy tylko 200 kucy i momencie zaledwie 250Nm i milion mil nie stanowiło dla takiego motrka żadnego wielkiego osiągnięcia;)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Pięknie , znowu kolejny podatek dla biednego kowalskiego bo ma stare auto nie dlatego ze lubi ale dlatego ze nie ma pieniędzy na nowe
 

Auto-Tech

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.11.2013
Postów
2099
Punktów
477
Wiek
31
Dostaną po dupie właściciele diesli najbardziej czyli typowy kowalski z passatem w 1.9 tdi. Który kupił żeby mało palił był rodzinny i jak najtańszy w użytkowaniu
 
Do góry Bottom